wep2
30.11.07, 10:16
fragment z listu do Ministra Kultury;
Panie Ministrze z największym niepokojem zwracamy się do Pana z
prośbą o natychmiastową interwencję.
Dobro kultury które jest w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie
Górniczej to zabytek Sztolnia Ćwiczebna – a był to obiekt nie
zabezpieczony do którego wpuszczano bez odpowiednich certyfikatów
turystów, w tym dzieci i młodzież - w każdej chwili groziło to
śmiertelnym wypadkiem.
Kiedy sprawa została ujawniona przez Dziennik Zachodni w artykule z
31 lipca br. nikt nie wyciągnął żadnych wniosków.
Zadajemy pytanie jak to się dzieje, że Dyrektor uczestniczy w
przestępstwie, przestępstwie które jest tak groźne, że grozi
śmiercią osób które sztolnię zwiedzają.
Fragment artykułu:
31/07/2007Przez kilka lat w sztolni ryzykowano bezpieczeństwo
zwiedzających i pracownikówW górniczej sztolni ćwiczebnej Sztygarka,
podlegającej Muzeum Miejskiemu, nikt nie powinien pojawiać się od
2002 roku. Kategorycznie zabraniał tego raport BHP opracowany przez
magistrat.Wejście do korytarzy przy psującej się instalacji
elektrycznej oraz pompach działających bez zabezpieczenia mogło
grozić tragicznym wypadkiem.W tym czasie pracowali tam jednak
konserwatorzy. Pod ziemię schodziły wycieczki, a nawet... ekipa
filmowców.Dyrektor Muzeum Miejskiego Sztygarka, Gabriela Vozsnak-
Kowalska, przyznaje że wiedziała o zaleceniach raportu BHP z 2002
roku. Tłumaczy jednak, że nie mogła wymóc na ówczesnych władzach, by
w budżecie miejskim znalazły się pieniądze na remont instalacji
elektrycznej i odwodnienie kopalni.
WNIOSKI:
wyciągnijcie SAMI ale
P. dyrektor dalej pracuje i się jej nic nie stało - jest dyrektorem
(zastępca).
P. dyrektor wykazała sie brakiem kompetencji i nic sie jej nie
stało - jest dyrektorem (zastępcą).
P. dyrektor nie potrafi organizowac pracy dla pracowników ale i dla
siebie i nic się jej nie dzieje - KTO CHRONI NIEKOMPETENĄ OSOBĘ i
płaci jej wielką pensję?