kutz - lojalny obywatel prl.

11.12.07, 11:19

z archiwów ipn nt. kaziemierza kuca (wtedy jeszcze nie kutza):

"Internowany przez Wydz. III KWMO Katowice od 14.12.1981 do
21.12.1981 r. z powodu „kontaktów z działaczami
antysocjalistycznymi”. Po podpisaniu „deklaracji o lojalności” w
dniu 21.12.1981 r. zwolniony z internowania. Materiały złożono do
archiwum Wydz. „C” KWMO Katowice i zarchiwizowano pod nr. 18415/I."

taka mała informacja, małe DW. podobno z ramienia PO ma się zając
aglomeracją... coś mi się zdaje, że z deszczu (pis) spadliśmy pod
rynne (po)...
    • le_szek Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 11:35
      A tu wersja Kutza:
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,4744859.html
      ==========
      (najpierw to, co zacytowałeś)
      Tak w skrócie mówi o mnie ubecka notatka. Dziś robi się wielkie larum wokół słów
      "deklaracja o lojalności". I choć nikt tego świstka nie widział, a w aktach się
      go nie przytacza, to jednak prawicowe media podnoszą je do rangi kolaboracji z SB.
      [...]
      Tamte dni stanu wojennego przyniosły mojej rodzinie najboleśniejsze
      doświadczenia. Byłem jedynym z reżyserów, którego internowano. Ale
      Stowarzyszenie Filmowców Polskich (byłem wtedy członkiem prezydium) odmówiło
      wstawienia się za mną do władz. Zrobił to jedynie biskup Herbert Bednorz. Co
      wieczór dzwonił do żony jakiś ubek i mówił, gdzie mnie przewieziono. Codziennie
      jechała do wskazanego miasta (Pszczyna, Dziedzice, Toszek itd.). Tak "bawiono
      się" nią. Potem puszczono w obieg plotkę, że internowani będą wywożeni do ZSRR.
      Kiedy po tygodniu wróciłem do domu - zgoła! - byłem tak zniszczony, że żona mnie
      nie poznała. Bo odnowiła się moja choroba kręgosłupa. Zastałem w domu Stasia
      Ptaka i jego żonę Barbarę. Jedyni, którzy mieli odwagę nas odwiedzić. Nazajutrz
      żona utraciła swoje pierwsze dziecko. Zwolniono mnie z Zespołu Filmowego "Kadr",
      w którym miałem etat. Podpisał je wybitny kolega J.K. Zostaliśmy bez środków do
      życia. Tak wygląda moja "deklaracja o lojalności" Anno Domini 1981.
      ==========
      • tow.stalin Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 12:18
        z wypowiedzi kuca nie wynika, czy on podpisał lojalkę czy nie, za to
        szeroko się rozpisuje jak to strasznie cierpiał. osobiście mogę
        współczuć jego żonie poronienia, i podejżliwie przypuszczam, że
        przyczyną tegoż mogłybyć także inne czynniki (wady genetyzne płodu,
        zła dieta). to, że kuc delikatnie jak to tylko on potrafi, sugeruje,
        że zona poroniła ze stresu, bo on biedaczyna walczył za polskę w
        kazamatach bezpieki, jest tylko jego wersją wydarzeń.

        po tygodniu zmienił się tak, że żona go nie poznała? możemy tylko
        zgadywać... może wcześniej miał 200 cm wzrostu a po tygodniu
        internowania zmalal do jakiś 150 bo to sugeruje pisząc, że odnowiła
        mu się choroba kręgosłupa, nie wspomina też jakich to strasznych
        tortur doświadczył, że aż mu się kręgosłup uszkodził... może była to
        tortura "twardego wyrka"?

        fakt faktem kręgosłup to on miał chory, tylko może w innym sensie.
        z akt ipn wynika także, że zaprzestał działnosci szkodliwej dla
        reżimu.

        poza tym, nie on jeden stracił pracę w tym czasie i został bez
        środków do życia, więc niech troszkę przystopuje z tym
        obrzydliwym "bohaterstwem".
        • le_szek Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 12:31
          > współczuć jego żonie poronienia, i podejżliwie przypuszczam, że
          > przyczyną tegoż mogłybyć także inne czynniki (wady genetyzne płodu,
          > zła dieta). to, że kuc delikatnie jak to tylko on potrafi, sugeruje,
          > że zona poroniła ze stresu, bo on biedaczyna walczył za polskę w
          > kazamatach bezpieki, jest tylko jego wersją wydarzeń.

          Stres mógł być główną przyczyną. Tudzież jazda po różnych miastach, zimą, w
          czasie stanu wojennego.

          > po tygodniu zmienił się tak, że żona go nie poznała? możemy tylko
          > zgadywać.

          Wystarczyłoby, żeby był tydzień niemyty, niegolony i zgarbiony.

          > fakt faktem kręgosłup to on miał chory, tylko może w innym sensie.
          > z akt ipn wynika także, że zaprzestał działnosci szkodliwej dla
          > reżimu.

          Akta IPN zawierają różne rzeczy, ale publikuje się tylko ściśle określone. Poza
          tym to, co napisał sobie milicjant w notatce...

          > poza tym, nie on jeden stracił pracę w tym czasie i został bez
          > środków do życia, więc niech troszkę przystopuje z tym
          > obrzydliwym "bohaterstwem".

          Prawda? Powinien się zachowywać z godnością, tak jak Jarek K., który w stanie
          wojennym był prześladowany przez komuchów wrednie nie uznających go za
          zagrożenie i nie internujących ;p

          Poza tym to temat na inne forum - nie piszę więcej, bo nas Olo wytnie (i tak
          powinien wyciąć, swoją drogą).
          • tow.stalin Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 12:55
            też będę kończył.

            > Stres mógł być główną przyczyną. Tudzież jazda po różnych
            miastach, zimą, w
            > czasie stanu wojennego.

            mógł być. podobnie jak wady genetyczne. wyjdę na drania, ale na
            zdrowy rozsądek, to żona kuca mogła troszkę przystopowac z tymi
            jazdami.

            > Akta IPN zawierają różne rzeczy, ale publikuje się tylko ściśle
            określone. Poza
            > tym to, co napisał sobie milicjant w notatce...

            dla mnie podobną wartość mają wypowiedzi kuca - generalnie gada co
            mu slina na język przyniesie.
            a co do notatki tego milicjanta, to w tym samym roku kuc dostał
            państwową (a zatem komunistyczną) nagrodę za swój film :) może w
            nagrodę?

            nie rozumiecz czemu mieszasz do tego kaczora? to już zdecydowanie
            nie ten wątek. poza tym, kaczor dość mocno działał w opozycji, min.
            spotykał się z julką piterką :) a że go nie internowali? możemy
            tylko wymyslać z jakiego powodu. może był tajnym agentem jaruzela?

            a poza tym, jarcio nie wypina brzucha ;)
            • le_szek Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 13:02
              Mogła przystopować, ale wyobraź sobie, że najdroższa Ci osoba (tak zakładam)
              zostaje internowana, nie wiesz gdzie, nie wiesz, co się z nią dzieje - nie
              jeździłbyś wszędzie, gdyby pojawił się cień nadziei na zobaczenie się z nią?

              Nagrodę dostał chyba wcześniej, nie po internowaniu? Wcześniej władza nie
              stawała tak ostro przeciw opozycji (poza tym dzieła Kutza o Śląsku mogły się jej
              spodobać).

              Czemu mieszam Kaczyńskiego? A czyi ludzie siedzą w IPN?
              A co do mocnego działania w opozycji - jakoś mało o tym słyszałem właśnie (tym
              bardziej ciekawe, czemu jego teczka z IPN taka cienka była, jeżeli taki gieroj z
              niego był).

              Wypinać nie musi - wciągnąć nie jest w stanie ;p
    • kelo Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 12:47
      Nie mam zamiaru niczego wycinać. Stan wojenny to nie tylko jednorazowy akt, to losy wielu tysięcy polaków. Najprościej jest generalizować. Moją babcię ZOMO wyrzuciło z autobusu na Redenie. 19 grudnia zmarła. My jesteśmy pewni, że to na skutek upadku ze stopni autobusu, ZOMO twierdziło inaczej. A tow.stalin zapewne jeszcze by sądził inaczej. Najprościej jest OSĄDZAĆ innych, w tym przypadku Kutza, tylko dalibóg nie rozumiem jaki wpływ ma lojalka Kutza na jego zajmowanie się aglomaeracją?
      • le_szek Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 12:53
        > tylko dalibóg nie rozumiem jaki wpływ ma lojalka Kutza na jego
        > zajmowanie się aglomaeracją?

        Żadnego, ale było się przyzwyczaić, że zwolennicy poprzedniej ekipy nie patrzą
        na znajomość zagadnień, którymi ktoś ma się zajmować (co w ich sytuacji kadrowej
        było całkiem zrozumiałe), tylko na faktyczne lub wymyślone związki z SB/tajnymi
        służbami PRL.

        Wystarczy, że Kutz jest z PO - to źle. Jakby był z innej partii, jego ewentualna
        lojalka wypłynęłaby tylko wtedy, gdyby się wychylił z szeregu.
        • tow.stalin Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 13:08
          > Wystarczy, że Kutz jest z PO - to źle. Jakby był z innej partii,
          jego ewentualn
          > a
          > lojalka wypłynęłaby tylko wtedy, gdyby się wychylił z szeregu.

          jesteś w błędzie i to w poważnym :) a dostaje mu się ode mnie za
          jego niekompetencję i szowinizm. złośliwie napiszę, że moze to nie
          przypadek, że jest w po?

          z bólem zębów czytam sobie jego wypociny w gazwybie - ciągle to
          samo: kaczory, mohery itd. a tu już dawno po wyborach, cos ty
          dokonał? a własciwie niech mi ktoś przypomni co zrobił kuc przez
          ostanich kilka lat?
          ano pie..ł coś o mateczniku komunizmu i autonomi śląska i
          uzbierał na tym sporo głosów wśród slazakow. problem w tym, że
          konsolidacja aglomeracji (zagłebie+śląsk) zmierza w zupełnie
          przeciwnym kierunku...

          dlatego jak taki człowiek może zająć się aglomeracją?
          • kelo Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 13:59
            Czy zdajesz sobie sprawę, że pisząc Kuc a nie Kutz wchodzisz na pozycję kurdupla, który uczepił się spraw nieistotnych i czeka tylko na zapytanie czemu Kuc, a nie Kutz. Nie zapytam i o Kutzu nie zamierzam dyskutować. Oceniam go równie szorstko jak Ty ale ma w d.upie jego lojalki. Ocenię go po robocie a nie przed.
            • tow.stalin Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 14:48
              nie czekam aż ktoś zapyta czemu kuc a nie kutz, w ostateczności to
              kuc ma wpisane np. w akcie urodzenia.

              chcesz go oceniać po robocie a nie przed. owszem, tylko, że on
              urodził w 1929 roku, to znaczy że ma 78 lat, więc w zdecydowanej
              mierze jest już dobrze po robocie. owszem, możesz stwierdzić, że za
              aglomerację to on się dopiero co zabrał. fakt faktem, uczestniczył
              też w jednej z konferencji nt. aglomeracji, gdzie głównym wnioskiem
              było, że katowice mają mieszkańców, ale nie mają mieszczan :)

              podobno przybyło od tego 1000 nowych miejsc pracy ;)

              więc masz taki oto lukrowany obraz kutza - wybitny rezyser, dzialacz
              opozycyjny, internowany. myśliciel, prawie że filozof.

              no cóż, sądząc z wypowiedzi tego działacza obawiam się, ze kuc ma
              duzo gorsze zdanie o tobie niż ty o nim. spokojnie można zalożyć, że
              jesteś komuchem z zagłebia, a on wielkim autorytetem moralnym
              anykomunistycznych slązaków z podpisaną lojalką :)

              nie można nieco odcukrować jego wizerunku?
              • kelo Re: kutz - lojalny obywatel prl. 11.12.07, 16:28
                Zdanie Kutza o mnie jest równoznaczne z Twoim. Jest mi obojętne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja