Maciek Zientarski

29.02.08, 19:09
co sądzicie na ten temat? lubię gościa, ale za szybko jechał...
    • le_szek Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 19:35
      Uważam, że zachował się jak debil, jadąc w taki sposób. Całe szczęście, że nie
      uderzył w jakiś inny samochód.
      Jak napisał ktoś w komentarzu - mam nadzieję, ze wyjdzie z tego, ale mam również
      nadzieję, że odpowie za to, co zrobił. I że nigdy więcej nie usiądzie za kierownicą.
      • baja88 Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 20:17
        tiaaaa, nigdy nie usiadzie...
        a kare juz mu ferują
    • mamkube Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 21:36
      bardzo mu współczuje, jechal za szybko zginął przez niego człowiek,
      jak wyjdzie z tego pewnie będzie mu ciezko "psychicznie".
      To że jechali za szybko to pewnik, nie ma co dyskutować o stanie
      dróg ze to tego wina, ale szczerze mówiąc drogi są fatalne i juz.
      Koleżanka z Wawy mówi ze czesto tamtedy jeździ, ta mulda jest duza,
      i ona czesto jadąc koło 80-100 km/g troci kontrolę nad
      przyczepnoscią....
      Życze mu w kązdym razie żeby przeżył, ale współczuje wyrzutów
      sumienia.
      • le_szek Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 22:18
        > Koleżanka z Wawy mówi ze czesto tamtedy jeździ, ta mulda jest duza,
        > i ona czesto jadąc koło 80-100 km/g troci kontrolę nad
        > przyczepnoscią....

        Nie obraź się, ale masz koleżankę debilkę w takim razie - tam jest ograniczenie
        do 50!
        • cronos73 Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 22:40
          pewnie zawsze przestrzegasz ograniczeń w prędkości? co?
          • le_szek Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 22:46
            Nie, nie zawsze. Ale skoro w tym miejscu jest niebezpieczna nierówność drogi (o
            której mieszkańcy Warszawy wiedzą, skoro od kilku lat są tam śmiertelne wypadki)
            i ograniczenie prędkości, a w dodatku jak napisała Mamkube o koleżance: "czesto
            tamtedy jeździ, ta mulda jest duza,
            i ona czesto jadąc koło 80-100 km/g troci kontrolę nad
            przyczepnoscią...." to jak to nazwać? Jakby raz, nie znając drogi jechała tam z
            taką prędkością - OK, ale skoro jeździ często - nie mam dla niej litości.
            • cronos73 Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 22:51
              Będąc mieszkańcem danego miasta można w sumie o danej nierówności nie wiedzieć,
              jadąc samochodem, który do setki "sadzi" w 5 sekund a do 200 można się
              zapomnieć, no cóż ferrari... nie wiem nie chcę gościa usprawiedliwiać ale każdy
              może się zapomnieć...
              • le_szek Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 22:54
                Jak się chciał zapominać, mógł jechać na autostradę. A co do niewiedzy -
                specjalnie zacytowałem to, że koleżanka jeździ tam często.
                • cronos73 Re: Maciek Zientarski 29.02.08, 22:58
                  no mógł ale tego nie zrobił, to czysto ludzkie, nie myślimy w niektórych
                  momentach jak czujemy konkretną adrenalinę, a na autostradach jest podobnie z
                  muldami i trudno to nazwać autostradami
            • mamkube Re: Maciek Zientarski 01.03.08, 09:04
              no nie do konca sie dobrze wyzłowiłam:-) Często jeździ ale nie
              jedzie zawsze tak szybko:-) Po prostu czasem jedziesz na
              pamiec....co wcale nie jest dobre ale niewiem czy miałeś okazje
              jeździć po wawie, jak tam jeźdża...
        • mamkube Re: Maciek Zientarski 01.03.08, 09:03
          tak, ale ona to powiedziała żeby zobrazować ze tam jest
          niebezpiecznie mimo dużo mniejszej prędkosci, a jak sie wraca z
          pracy po całym dniu i jest pusta droga to jedziesz inaczej, a droga
          tam jest szeroka i można jechać szybciej, ale jak juz wiesz jak tam
          jest to nie jeździsz tak szybko.
          Na cąłym mieście jest 50 i co uważasz ze wszyscy tak jeżdża???
          Też uważam że to głupie jechać wiecej niz jest znak, tylko że nikt
          tego nie przestrzega, i nie mówie ze to jest madre.
          • le_szek Re: Maciek Zientarski 01.03.08, 09:25
            Po Warszawie ostatni raz jechałem dość dawno - ale było to około 14 i szybciej
            niż 50 i tak by się nie dało...

            A co do tego, że wszyscy tak jeżdżą - żadne wyjaśnienie. Ten debil, który kilka
            lat temu (też w Warszawie) jechał 100 zamiast 50, wpadł w poślizg i skosił
            przystanek zabijając kilka osób też się tak tłumaczył.
            • mamkube Re: Maciek Zientarski 01.03.08, 12:05
              nie przestrzeganie prędkosci nie jest wytłumaczeniem żadnym, i
              zgodzę się w 100%.
              Gdyby jechali 50 nic by im sie nie stało, a myśle że wyrzuty
              sumienia nie dadzą mu spokojnie żyć.
              • baja88 Re: Maciek Zientarski 01.03.08, 22:46
                po takim wypadku, wcale nie jest pewne, czy będzie z nim wszystko ok
            • arturkowski Re: Maciek Zientarski 04.03.08, 13:25
              jeśli chodzi o tzw stolycę to bywam dość często
              prawdziwy Warszawiak (mający rodzinę mieszkającą w W-wie przed 1939)
              powiedziałby że to miejsce to nie Warszawa (w sensie miasto)
              ale wracając do tematu
              uskok pogłębiał sie od kilku lat (conajmniej 5) i nikt nic tam nie
              robił (oprócz postawienia "pięćdziesiątek")
              jak wyjeżdża się z centrum to aż kusi żeby pojechać szybciej po
              zatrzymywaniu się na światłach co 200m.
              ale żeby 200km/h to już przesada
Pełna wersja