sandwich1
03.12.03, 13:53
Parę osób pisało już tutaj na ten temat, ale chciałbym dorzucić swoje trzy
grosze. Rzecz, o której chcę mówić nie dotyczy tylko Zagłębia, ale całej
konglomeracji katowickiej, lecz ponieważ mamy się w/g arnolda7 wynieść do
kieleckiego ograniczę się do porównania miast w Zagłębiu.
Moim zdaniem Sosnowiec, Będzin i Dąbrowa powinny mieć jeden ośrodek decyzyjny
i budżet, gzie inwestycje w regionie byłyby wspólnie planowane, a środki
rozsądnie dzielone. Przykładem na to, że jest to zasadne jest Będzin. Miasto
to nie posiada właściwie żadnych większych inwestycji i tym samym z powodu
braku środków zamienia się w coraz większą ruinę, a mogłoby być wizytówką
regiony. Żaden supermaket nie usadowił się w jego granicach, a mieszkańcy
zakupy robią w Auchan w S-cu i w M-1 w Czeladzi pośrednio dotując budżety
tamtych miast.
Następną sprawą jest walka z bezrobociem. W S-cu i w Będzinie ponad 20%, a
Dąbrowie 19%. Jeżeli prezydent S-ca zacznie walczyć z bezrobociem zapraszając
inwestorów niekoniecznie zmniejszy bezrobocie w swoim mieście. Może się
okazać, że zmniejszy je jeszcze bardziej w D.G. W Zagłębiu trzeba myśleć
globalnie, a nie w skali poszczególnych miast, bo to może tylko temu
regionowi zaszkodzić.