siostra_pelagia
22.02.07, 18:05
Siedzę sobie w górach, cisza i spokój, sceneria bajkowa i aż się prosi o
jakieś morderstwo lub chociaż uprowadzenie czy szantaż. I przypominam sobie
kryminały, których akcja działa się w górach. Oto efekt moich przemyśleń
1.Nicholas Evans(to ten od Zaklinacza koni)-Przepaść. w Górach Skalistych, w
bryle lodu zostaje odkryte ciało kobiety, aktywistki ruchu ekologicznego.
2.Robert Goddard-Bez śladu. Trup w górach na wyspie Rodos.
3.Jean Christopher Grange-Purpurowe rzeki. Trup (niejeden) w Alpach
francuskich.
Dorzucicie coś jeszcze?