Bielizna...to mój sekret.... :)

05.09.05, 15:09
Bielizna to mój sekret...tylko ja i mój facet wiemy, jaką noszę...
no czasem kumpelki jak po babsku gadamy o fiszbinach itp... smile

zawsze, ale to zawsze chowam suszącą się po praniu bieliznę - nie wyobrażam
sobie, aby ją oglądali moi czy syna goście - tudzież przypadkowi wizytujący
np. z administracji czy skądśtam...

i nie, żebym miała pocerowane gacie, ale taką mam zasadę i już smile

widuję czasem łazienki z przekrojem gatek na sznurkach i z wiszącymi na
wieszakach w łazience 'noszonymi' biustonoszami... - jak dla mnie brr....

ale nie powiem, jakieś fajne slipy na półnagim facecie mogą być smile chętnie
popatrzę...
    • agnie_szka9 Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 05.09.05, 15:50
      mam tak samosmile

      ale u mojej koleżanki ciągle wisi jakaś bielizna na sznurkusmile) kiedy bym tam
      nie byłasmile
      • sloggi Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 17.09.05, 13:24
        Widocznie kobieta jest bezpruderyjna.
        U mnie jest w tym temacie różnie.
    • beika Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 17.09.05, 20:25
      f.l.y napisała:
      > Bielizna to mój sekret...
      > zawsze, ale to zawsze chowam suszącą się po praniu bieliznę

      - A ja nie chowam. Pozwalam jej poprostu wyschnąć na suszarce, którą mam
      w łazience i dopiero po wyschnięciu chowam do bieliźniarki. Zresztą noszę ładną
      bieliznę i nie mam się czego wstydzić. Mój partner natomiast nosi to, co lubi i
      w czym się dobrze czuje, a nie to co ewentualnie by mi się podobało.

      > widuję czasem łazienki z przekrojem gatek na sznurkach i z wiszącymi na
      > wieszakach w łazience 'noszonymi' biustonoszami...

      - To gdzie suszyć?
      Jasne, że łazienka nie może zastąpić garderoby i zaraz po wyschnięciu trzeba to
      zdjąć, ale chyba lepiej jest suszyć w łazience niż na balkonie.
      Czy sądzisz, że lepiej wygląda bielizna susząca się na balkonie?
      To dopiero jest widok!
      • jadwinia2 Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 19.09.05, 10:06
        Bieliznę suszę w łazience, bo noszę ładną (mam na tym punkcie bzika) i nie
        szpeci. Coś co nie jest do prezentowania schnie w mniej widocznych miejscach,
        np. na suszarce postawionej w kącie dużego balkonu.
        • f.l.y Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 19.09.05, 14:57
          jak zapraszam gości, to nie robię prania gaci....
          proste...
          • sorbet Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 19.09.05, 17:53
            Goście wpadają bez uprzedzenia, i ciosmile? Nie wpuścić bo majty nie są jeszcze
            suche?tongue_out
            • skiela1 Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 20.09.05, 01:50
              Ale problem macie,gatki ludzka rzeczsmile
              • sloggi Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 20.09.05, 06:40
                Nie mam suszarki w łazience smile
                • randia Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 21.09.05, 09:22
                  Ale masz fajny swiecznik...możesz na gałązkach porozwieszać...smile)))))
                  • sloggi Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 22.09.05, 00:21
                    Trochę nie te rozmiary tongue_out
            • f.l.y Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 21.09.05, 13:11
              sorbet napisał:

              > Goście wpadają bez uprzedzenia, i ciosmile? Nie wpuścić bo majty nie są jeszcze
              > suche?tongue_out
              >
              ========

              nie wpadają bez uprzedzenia....
              • sloggi Re: Bielizna...to mój sekret.... :) 22.09.05, 00:20
                f.l.y napisała:
                >
                > nie wpadają bez uprzedzenia....
                >
                Udajesz, że Cię nie ma i nie odbierasz domofonu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja