Ładna bielizna, czy ładna golizna?

08.09.05, 18:24
Stringi to niezwykły fenomen. Wśród pań panuje bowiem dość powszechna zgoda co
do tego, że są one skrajnie niewygodne. Dlaczego zatem tak chętnie je noszą?


- Co za głupie pytanie - mówi Anka. - Mój facet uwielbia moją pupę w
stringach. Owszem, są trochę niewygodne, ale czego się nie robi dla miłości -
tłumaczy z uśmiechem. - Zresztą - dodaje zaraz słusznie - szczerze mówiąc to
mam całkiem niezły tyłeczek, więc czemu miałabym go niepotrzebnie zakrywać?

Anka ma rację, ale sprawa nie jest wcale taka prosta. Bo wiele kobiet
twierdzi, że stringi to bielizna, której po prostu nie sposób nosić na co
dzień, najwyraźniej wymyślona przez mężczyzn w celu ciemiężenia damskich pup.
No i oczywiście dla swojej samczej satysfakcji.

Podobnym spiskowym teoriom dziejów kłam zadają jednak same kobiety. - A kto
powiedział, że stringi są niewygodne? - dziwi się Magda. - Dla mnie niewygodne
to są figi, nie mówiąc już o tym, że kiepsko wyglądają, zwłaszcza pod
obcisłymi spodniami albo cienką sukienką - dodaje.

Oglądając zdjęcia czy filmy erotyczne można by nawet dojść do wniosku, że
kobiety w ogóle nie noszą innych majtek. Podobnie jest w sklepach z seksowną
bielizną. W wielu z nich w ogóle ciężko kupić komplet z figami. Panie, które
nie przepadają za stringami, skarżą się, że ciężko im znaleźć coś dla siebie.

Oczywiście stringi najczęściej pojawiają się w sytuacjach erotycznych. Bo to
bielizna, która tak naprawdę nie tyle służy do noszenia, co do zdejmowania. A
mężczyźni, jak wiadomo, mają dobre serca i skoro tylko widzą, że paniom tak
bardzo w stringach niewygodnie, zaraz im je zdejmują. Po co się mają biedne
męczyć. Niech więc żadna pani się nie martwi, bo każda godna uwagi damska pupa
znajdzie zapewne swego wybawiciela z nieszczęsnych okowów wink

(INTERIA.PL)
facet.interia.pl/seks/news?inf=657881
    • agnie_szka9 Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 09.09.05, 09:06
      e tam, noszę bo lubię, bo są dla mnie najwygodniejsze ze wszystkich.

      no i on też lubitongue_out
      • sloggi Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 09.09.05, 10:39
        Ostatnio udowodniłem sobie, że wytrwam cały dzień w strinach - było
        traumatycznie, ale przetrwałem.
        • kolczatka Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 09.09.05, 10:56
          Wszystko zależy od tego jak dane stringi są uszyte. Dopóki nie odkryłam
          producenta, którego stringi i inszy gać jest fenomenalny, stringi nie stanowiły
          podstawy mojej bielizny, a teraz już tak wink.
        • agnie_szka9 Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 09.09.05, 13:54
          ale Ty jesteś dzielny!
          ale rozumiem, że o niczym innym nie myślałeś cały dzieńsmile
    • skiela1 Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 09.09.05, 16:47
      Postalam sobie dzisiaj w bankowej kolejce.Dziewcze w okienku
      mlode,zgrabne,obcisle porteczki i ...stringi,bardzo odznaczajace sie .Ja nie
      wiem skad to przekonanie ze majtki typu stringi sa niewidoczne(luster w domu za
      malo prawdopodobnie)i pupa ponoc ma wygladac zgrabnie i naturalnie.Nic bardziej
      mylnego.Dziewcze pracujace w banku (pomimo swojego mlodego wieku)
      wygladalo......niesmacznie,co mozna bylo zauwazyc po minach ludzi stojacych w
      kolejce(dominowala przewaga ~30latkow).
      Czy nie uwazacie,ze tego typu bielizna jest ok ale .......po godzinach?
    • anatemka Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 02.10.05, 21:23
      stringi ... ja się w nich wznoszę na wyżynysmile nakładam je dla siebie. No, może
      troche dla męża. Ale głównie dla siebie. Pod dżinsami ich na pewno nie widać, a
      ja płynę po ulicach...big_grin
    • beika Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 16.10.05, 23:56
      Stringi na UPALNE LATO są bardzo praktyczne, oczywiście nie pod przezroczystą
      odzież, bo to byłoby nieestetyczne i niesmaczne np. w miejscu pracy.
      Ale pod dżinsy czy jakąś spódnicę z bawełny jak najbardziej, sama je noszę choć
      mam już sporo lat i nie mam ochoty się pocić w upały. No i wcale nie sa az tak
      bardzo niewygodne, wręcz przeciwnie, czuję się w nich super.
    • vadee TYLKO za małe stringi są niewygodne :P /nt 04.12.05, 09:27
      • sloggi A za duże? :P /nt 04.12.05, 13:50

    • cioccolato_bianco Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 04.12.05, 15:29
      a ja uwielbiam stringi, glownie dlatego dopasowane ubrania na nich leza
      znacznie lepiej niz na tradycyjnych majtkachsmile innych praktycznie nie nosze..
    • marcin_33 Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 09.12.05, 21:37
      sloggi napisał:

      >> Bo to bielizna, która tak naprawdę nie tyle służy do noszenia, co do
      zdejmowania. <<

      Ujalbym to inaczej......nie tyle sluzy do noszenia, co do odchylania wink
      W stringach lubie chyba tylko TO.
    • gonia28b Ładna gplizna... 11.12.05, 11:26
      ...oprawiona w ładną bieliznę. To chyba przepis na sukces
      • pisareczka1 Re: Ładna gplizna... 29.12.05, 09:28
        A czy nie sądzicie, że najbardziej seksowne jest to, co ukryte? Cały tyłek na wierzchu zabiera całą tajemniczość jego posiadaczki wink Nie namawiam nikogo, żeby nosił "majty babuni", ale przecież poza stringami jest wiele innych seksownych rzeczy. Nie ograniczajmy się do samej golizny. Na takiej zasadzie można sobie zadać pytanie po co ludzie w ogóle noszą ubranie w upalne dni? Ja osobiście czuję niesmak, gdy dziewczyna w biodrówkach pochylając się, eksponuje zaraz całą swoją dupeńkę. Trochę się szanujcie dziewczyny i przede wszystkim zastanówcie się czy naprawdę każda z was może sobie na takie majtki pozwolić, bo ostatecznie nie wszystkie jesteście zgrabne, chude i soczyste na tyle, na ile wam się wydaje. Pozdrawiam.
    • zettrzy Re: Ładna bielizna, czy ładna golizna? 19.02.06, 04:32
      przeciez to jeden z podstawowych fasonow, od lat conajmniej 20 ... czyli
      ponownie odkrywamy Ameryke?
      stringi nadaja sie wylacznie na sytuacje randkowe, poniewaz sa potwornie
      niehigieniczne - nie chronia przed kontaktem ze swiatem zewnetrznym, wiec mozna
      rownie dobrze nie nosic nic; a przeciez majtki sie nosi nie dla ozdoby czy
      poprawienia figury, tylko ze wzgledow higienicznych wlasnie
      wygoda czy niewygoda - kwestia percepcji; ja odbieram stringi noszone caly dzien
      do pracy tak samo jak wieczorowy, kapiacy makijaz i zlote elastyczne koronki
      noszone caly dzien do pracy - ktos sie nie moze doczekac wieczoru

      w kwestii goracy dzien: lepiej nosic nic, naprawde duzo przewiewniej i wygodniej
Pełna wersja