Bielizna na prezent - radość czy kłopot?

19.10.05, 12:44
Dostaliśvie kiedyś w prezencie bieliznę?
spełniała Wasze oczekiwania, czy była fatalna?
    • sorbet Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 19.10.05, 13:21
      Dostałem i obraziłem się, że ktoś nie zna mojego rozmiarubig_grin (po raz któryś
      tam) Ale wyszło jednak mi na dobrzesmile)
      • towita Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 20.10.05, 10:59
        Dostałam i... dałam siostrze. Nie toleruje sztucznych dodatków w jedzeniu i
        bieliźnie a ta niestety miała takie kłujące koroneczki.
        • loreley1 Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 27.11.05, 13:15
          Radosc kiedy zna sie gust osoby, ktorej sie sprawia prezent wink . Uwielbiam
          Calide i moi bliscy to wiedza.
    • ju.bi Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 27.11.05, 20:02
      owszem tak, ale kupowaliśmy razem - więc był taka jk chciałam
    • cioccolato_bianco Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 28.11.05, 13:49
      radosc, jesli sie kogos zna - zna sie nie tylko rozmiar, ale ulubione kolory,
      wzory, fasony, firme itp. i chyba nie tylko bielizna jako prezent moze
      byc 'problemem' - to samo z cala reszta ubran, ale tez z plytami, ksiazkami,
      kosmetykami...
    • lekia Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 04.12.05, 18:21
      najczęściej obdarowywano mnie pidżamami(koszulami)(aż dziw bierze) i często
      były to strzały w dziesiątkę,gorzej sprawa miała się z bielizną osobistą
      • anula36 Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 08.12.05, 23:55
        owszemi byloby super gdyby tylko ofiarodawca nie pomylil rozmiaru 36 i 46smile
        • nil739 Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 13.02.06, 19:55
          No cóż, różnica mało sublelna, ale doceń chęci wink))
          Choć z drugiej strony, ja zawsze wiem jaki rozmiar nosi moja wybranka...
    • gonia28b Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 12.12.05, 10:42
      Mój Mąż chcąc bardzo mi zrobić przyjemność, nie bierze pod uwagę faktu, że w
      moim przypadku na bieliźnie osobistej (komplet - biustonosz i figi) nie można
      oszczędzać. Zna mój rozmiar. Jednakże często zdarza się, że przyniesie mi coś
      do domu i pomimo że cyferki i inne symbole rozmiaru pasują - bielizna jakoś...
      nie leży tak jak trzeba.

      Od dawna marzy mi się jakieś takie szaleństwo w salonie bielizny (np. Triumph)
      i nie licząc się z kosztem kupić JEDEN tylko zestaw, ale za to taki naprawdę
      zapierający dech w piersiach. Po prostu coś dla duszy i dla ciała.
      • fabiani Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 13.02.06, 16:14
        nie wiem jak t skomentować ale mam takie hobby ... w salonach z bielizną wink
    • konewka_dorotki Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 20.12.05, 18:26
      ja uwielbiam takie prezenty, właściwie bielizne dostaje głównie od męża i z
      przyjaciółkami sobie ją zawsze podarowywujemy z róznych okazji..zreszta mnie
      sama żadko stac na wydanie nawet 40 zł na jakieś bajeranckie figi - a jak
      dostane takie w prezencie to b. sie cieszę i zakup mam z głowy...
    • livian Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 28.12.05, 23:04
      Tiaaa... Jest cudownie, gdy dostanie się naprawdę przepiękny komplet bielizny w
      rozmiarze 70 A i figi 34, a nosi się 75 D i gacie 42 no i cały prezent nie ma
      karty wymiany (bo obdarowującemu nie przeszło przez mysl, że coś może nie
      pasowac) i w związku z tym jedynym sensownym wyjsciem z sytuacji jest przekazac
      swój piekny prezent bieliźniany płaskiej i chudej przyjaciółce. To jest
      naprawdę cudowne przeżycie uncertain A samej chodzic w starych namiotach... wink
    • dziewczyna_bonda Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 29.12.05, 11:14
      he he, znam to z autopsjismile. Nie wyobrażam sobie kupna stanika "na oko", bez
      przymierzenia. Tym bardziej, gdy ktoś inny poczynia zakup ("eee, no wielkość
      mniej więcej taka, jak tej pani...") - pudło gwarantowane. Gatki, owszem,
      większa szansa na strzał w dziesiątke (...albo przynajmniej w pobliżewink.
      Panowie powinni jednak być w sprawie zapamiętania rozmiaru szczególnie
      skrupulatni, bo odchylenie w jakąkolwiek stronę moze być powodem cichych dnismile)
    • odik Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 29.12.05, 13:23
      owszem, dostałam. problemów z rozmiarówką nie było, gdyż mój Luby tak się
      zakręcił w sklepie, że zadzwonił i upewnił się, jakie cyferki powinny być na
      metkach (;
      a wcześniej cichutko zasugerowałam, jaki komplet chciałabym otrzymać (;
    • miss.didi Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 09.02.06, 22:14
      radośćsmile
      nie wiem jak to jest- jak kupuje sama, to przymierze 10 staników i żaden nie pasuję.
      A jak dostane to leży jak ulałsmile Moja mama mi zawsze kupowała staniki "na oko", i wszystkie byly super. Teraz ta role przejął mój luby, i jak na razie mu sie udajesmile (raz mnie troche przecenił, ale na szczeście można było wymienicwink)
    • sigrid.storrada Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 11.02.06, 16:44
      Uh, nie nie lubię dostawać bielizny. Może dlatego, że jestem strasznie
      wybrednasmile A poza tym jak już ktoś pisał - bez mierzenia ani rusz
    • drzazga1 Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 14.02.06, 18:40
      Nie zdarzylo sie... i racjonalnie rzecz biorac to chyba na szczescie, z racji
      nieduzego obwodu pod biustem i duzego w biuscie mnie samej trudno cos
      odpowiedniego znalezc. A nieracjonalnie - to bym chciala kiedys dostac taki
      prezent od kogos innego niz ja sama.
    • zettrzy Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 19.02.06, 05:05
      łe ...
      przyniesie cos na 1,5m w biuscie i dziwi sie ze do niczego, "bo wydawalo mi sie
      ze na takie gabaryty wejdzie tylko najwiekszy rozmiar"
      i tlumaczyc mu potem ile jest tych gabarytow i jak to sie mierzy... naprawde co
      jak co ale podubrania lepiej kupowac samemu
      • drzazga1 Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 25.04.06, 12:26
        zettrzy napisała:

        > łe ...
        > przyniesie cos na 1,5m w biuscie i dziwi sie ze do niczego, "bo wydawalo mi
        sie ze na takie gabaryty wejdzie tylko najwiekszy rozmiar"
        > i tlumaczyc mu potem ile jest tych gabarytow i jak to sie mierzy... naprawde
        co jak co ale podubrania lepiej kupowac samemu

        smile))))

        I z tych 1,5 m obwod POD BIUSTEM wypelnia co najmniej 1 mbig_grin


        Mnie ostatnio rozwalil kompletnie jeden pan, sadzac po wieku i nie tylkowink
        wiedze stanikowa powinien miec w malym palcu... a nie mial zielonego pojecia,
        ze numeracja stanika to jest liczba i literka, o tym jak je odczytywac nie
        wspominajacsmile ech, panowie, panowie.... dobrze, ze przynajmniej na zywym ciele
        dostrzegaja roznice miedzy 95A a 75f, co prawda wylacznie w bardzo obcislym
        ubraniu albo bez ubrania, ale i to dobrewink)
        • neoart Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 26.04.06, 20:33
          hmmmsmile no nietety wznam różnicę pomiędzy 70 A i 75 A itdsmile i także radzę sobie z
          S, L czy też 36-40 smile więc informuję, że nie każdy mężczyzna jest
          niedoinformowanysmile
          pozdrawiam
          • neoart Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 26.04.06, 20:34
            i jeszcze jedno-uwielbiam sprawiać takie prezentysmile jak na razie udaje mi się
            bez pudłasmile
    • nadinka_nadinka Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 19.02.06, 16:15
      lubie dostawac bielizne, ale tylko majtki, koszulki, ponczochy. biustonosz musze
      przymierzyc, bo mam taki troche nietypowy rozmar winki nie lubie wybierac sobie
      prezentow, bo uwielbiam niespodzianki wink nie mialam jeszcze chyba nietrafionego
      prezentu bieliznianego, pomijajac majtki w wisienki, taki niby reformy[bo
      szortami sie tego nie dalo nazwac]. prezent od babci, mialam wtedy z 8 lat i
      ciezko przezylam jak mama kazala zalozyc ;D
      • rene8 Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 13.03.06, 17:43
        Dostałam niedawno. Po raz pierwszy.
        Ku mojemu zdumieniu trafił i w rozmiar i w gust.
        Jestem bardzo zadowolona.

        Duuży plus.
    • sibeliuss Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 02.03.07, 13:45
      Dostałem dwie pary bokserek, ale mogę się nimi owinąć dwa razy.
      Czy ja sprawiam wrażenie, że mam dupę jak betoniarka?
      • nsc23 Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 02.03.07, 18:16
        sibeliuss, rozwaliles mnie smile

        Ja bielizne dostaje tylko od mamy, ale tylko dol, bo mamy ten sam rozmiar i
        latwo jej zapamietac smile najfajniejsze majtki, jakie od niej dostalam, to takie
        krociutkie szorty, z duszkiem, ktory swieci w ciemnosciach smile
        Biustonosze kupuje sama, bo nie wyobrazam sobie nie przymierzyc.
        Chlopakowi kupilam kiedys bokserki (w sumie nie raz), ale jestem sprytna i
        wczesniej przeczytalam kilka metek z jego juz noszonych bokserek, wiec
        wiedzialam jaki ma rozmiar w jakiej firmie smile
        A jak kupilam tacie to niestety L zamiast M, ale to wlasnie mama podawala mi
        rozmiar smile
        • sibeliuss Re: Bielizna na prezent - radość czy kłopot? 02.03.07, 18:23
          Prawda jest taka, że gacie lubię kupować sobie sam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja