Biustonosze na cenzurowanym

03.03.06, 00:16
Czy po praniu biustonosz straci kolor? Czy fiszbiny nie przekłują bluzki? W
laboratoriach Państwowej Inspekcji Handlowej będzie badana azjatycka bielizna.
Akcję, która obejmie całą Polskę, zainspirowali łódzcy przedsiębiorcy.
Chińską i turecką bieliznę można kupić wszędzie - na targowiskach, bazarach i
z pudeł na łódzkich ulicach. Najtańsze biustonosze kosztują mniej niż 10 zł. -
Trudno konkurować z takimi cenami. Koszty pracy w Polsce są o wiele wyższe, a
materiały sprowadzamy z zagranicy. Do tego 22- procentowy VAT i marża
narzucana przez sklep. Poniżej 45 zł nie da się zejść - mówi Alicja
Wojciechowska z firmy Alles z podłódzkiego Głowna.

Działająca w Łodzi Polska Izba Bielizny (zrzesza polskich przedsiębiorców)
napisała dramatyczny list do PIH-u. Poprosiła w nim o sprawdzenie jakości
majtek i staników importowanych z Azji. - Denerwuje nas tak nieuczciwa
konkurencja. Handlujący chińską bielizną i jej dystrybutorzy mają specjalne
przywileje. Nie oznakowują swoich towarów, nie uznają reklamacji. I uchodziło
im to na sucho! Polskim producentom bielizny jest wystarczająco ciężko,
chińskie biustonosze jeszcze ich pogrążają. Chcemy, żeby szanse były równe -
wyjaśnia Jacek Tracz, prezes izby.

Inspektorzy PIH wyruszyli w teren. Najpierw pojechali do podłódzkiego Rzgowa i
zwiedzili hale centrów targowych Ptak i Polros. Okazało się, że na
importowanej z Chin i Turcji bieliźnie brakuje danych importera, a często
również składu surowców. Posypały się kilkusetzłotowe mandaty. Nie koniec na
tym. Następnym krokiem będzie badanie próbek bielizny w laboratorium. - Na oko
nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy biustonosz rzeczywiście zrobiono z
akrylu. A to, czy po tygodniu noszenia z miseczki wyjdzie drut, da się
przetestować dopiero na sobie. Dokładne badania są niezbędne, bo na pierwszy
rzut oka bielizna z Azji nie różni się od markowych - mówi Alina Laska,
dyrektor PIH w Łodzi.

W laboratorium będzie sprawdzany skład surowcowy, kurczliwość tkanin i
trwałość koloru. Inspektorzy dowiedzą się, po którym praniu z granatowego
biustonosza zrobi się błękitny i czy przypadkiem nie zmieni rozmiarów. Badana
będzie również zawartość formaldehydu w majtkach i stanikach - jego nadmiar
jest szkodliwy dla zdrowia.

Akcja łódzkiego oddziału PIH zapoczątkuje podobne obławy w całym kraju. -
Jeśli sprzedawca nie jest importerem, dowiadujemy się, kto wprowadza bieliznę
do obrotu. I nasyłamy na niego inspektorat działający na tamtym terenie.
Podjęliśmy już współpracę z województwem mazowieckim - dodaje Laska.

Handlujących chińszczyzną kontrole nie cieszą. - I po co to? Przecież zawsze
można powiedzieć: widziały gały, co brały. Nikt nie spodziewa się hitu za
kilkanaście złotych. Ale klientki często z Triumpha do mnie przychodzą po
ładny stanik. Niektóre i rok wytrzymają, choć białe szarzeją - mówi Regina
Mielczarek, która sprzedaje chińskie i tureckie biustonosze w jednym z przejść
podziemnych. I dodaje: - Jeśli drut wyjdzie albo koronka się wystrzępi, to
zawsze uznaję reklamację. Trudno, moja strata.

Zbulwersowani są sprzedawcy z CT Ptak. - To złośliwość ze strony polskich
producentów. Zachowują się jak psy ogrodnika. Ceny nie obniżą, ale kłuje ich w
oczy, że ktoś rezygnuje z wielkiej marży! Niech sami robią staniki za 10 zł,
to będzie po problemie. Ja też uważam, że najlepiej wspierać rodzimą
produkcję, ale kasy nie ma. I tyle - złości się pani Anna, ukarana mandatem.

Pudełkowi stacze też nie będą spać spokojnie. Alina Laska obiecuje, że
kontrolerzy PIH wyjdą również na ulice.

Producenci bielizny piszą też do Krajowej Izby Gospodarczej. - Od dawna
naciskają na nas, żebyśmy apelowali do ministerstwa i Komisji Europejskiej o
podniesienie ceł, bo szyte w Chinach biustonosze są najtańsze - mówi
Mieczysław Bąk, zastępca sekretarza generalnego KIG. - Chiny zobowiązały się,
że od 1 czerwca pójdą im na rękę. Ale nawet jeśli podniosą cło kilkakrotnie,
to i tak pozostanie bardzo niskie. Nie uda się ograniczyć lawinowo rosnącego
importu.
/GW/
    • zettrzy Re: Biustonosze na cenzurowanym 03.03.06, 01:46
      stanik za dyche, hyyy....
      kupowalam ostatnio wstazke na ramiaczka do letniej sukienki - byla swiecaca,
      sztywana, poliestrowa po $.89 za jard a obok sliczna, mieciutka, elegancka,
      jedwabna, $3.95 za jard
      niech mi ktos przetlumaczy ze za dyche da sie zrobic stanik z czegos lepszego
      niz odpadki, koszt robocizny pomijam, bo kompletnie nie widze jak to jest mozliwe

      inna sprawa to sprzedawanie za wysokie ceny towarow z marnych surowcow, ale tu
      chyba nie o to chodzi
      • andre37 Re: Biustonosze na cenzurowanym 03.03.06, 10:41
        wiadomo że chińskie staniki nie są rewelacyjne.... ale problem jest ciut
        innych. Większość obecnych na rynku polskim staników albo się szyje w chinach i
        przywozi jako włoskie, albo szyje pod łodzią. Ich jakość też jest mierna,
        fiszbiny też wyłażą itd... I bardzo często się zdaża że stanik za 150 zł to
        takie samo byle co co ten bazarowy za 10 zł, ma tylko inną metkę.I jakoś nikt
        się nie bierze za sprawdzanie jakości smileTo się nazywa promowanie własnego
        przemysłu.
        Ale w sumie czzego ja chcę skoro szytem luksusu w Gdańsku dla większości jest
        triumph czy intimissimi ... o barbarze czy lejaby mogę myśleć jak wybiorę się
        do wawki... o la perli czy palmersie gdy wyruszę w świat. Na słowo nylon czy
        jedwab sprzedawczynie wpadają w autystyczny trans.
Pełna wersja