sprzedawca - istotne pytanie :)

20.04.06, 19:41
Witam.
Wkrótce planuję otworzyć sklep z bielizną, może pod jakimś znanym szyldem,
może własny z kilkoma znanymi markami. Będzie to dobrze urządzony sklepik z
możliwie szeroką ofertą.
Ale przejrzałem to forum i zastanowiła mnie jedna rzecz.
Jestem 22 letnim chłopakiem. We wszystkich Waszych wypowiedziach przeczytałem,
że w sklepie takim sprzedają kobiety. Mnie na razie nie będzie stać na
zatrudnienie ekspejentki. Czy dla kobiet, sprzedawca - młody mężczyzna nie
będzie krępujący? Jak Wy, drogie Panie zareagowalibyście na widok mężczyzny za
ladą?
Pozdrawiam.
    • warszawianka_jedna Re: sprzedawca - istotne pytanie :) 21.04.06, 13:36
      raczej będzie, poza tym sprzedawca musi mieć pewną wiedzę, której często
      mężczyznom brakuje.
    • sloggi Re: sprzedawca - istotne pytanie :) 21.04.06, 22:43
      Nie wiem jak panie, ale dla mnie bardzo pomocny jest pan pracujacy na placu
      Bankowym w Wawie. Jego spokojnie mogę pytać o duży koszyczek, rozstaw nogawek
      (on się domyśli, że chodzi o swobodę dla jajek) i tego typu pytania.
    • kklamerka Zależy odPań-dla mnie ważna jest wiedza a nie płeć 24.04.06, 12:19
      poza tym ginekolodzy do których chodziłam/chodzę to zawsze byli mężczyźni.

      Myślę, że ważne jest
      1. uśmiech i życzliwość sprzedawcy
      2. wiedza nt. towaru i ciała kobiecego (chociaż podstawy)
      3. przystępna cena
    • drzazga1 Re: sprzedawca - istotne pytanie :) 24.04.06, 13:30
      Mezczyzna jako sprzedawca - tak, pod warunkiem, ze ma wiedze fachowa.
      Uzerania sie z niedouczonymi sprzedawczyniami mam po... haftki stanikawink
      Zastanawiam sie, czy do wykonywania tego zawodu nie sa potrzebne szczegolne
      predyspozycje w postaci klapek na oczach (wmawianie, ze cos jest dobre, skoro
      widac, ze zle lezy) i granitowego przekonania, ze to cialo klientki ma sie
      dostosowac do bielizny zamiast odwrotnie.

      Ostatnio z czystej przekory weszlam do sklepu Intimissimi - ich staniki
      najlepiej prezentuja sie na wieszaczkach, bo kolorki owszem sliczne, ale konia
      z rzedem temu, kto dopasuje sobie stanik wg ichniejszej numeracji (zamiast
      obwodu pod bniustem i wielkosci miseczki numerki 1, 2, 3, 4).
      Ekspedientka, dziewcze samo hojnie obdarzone przez nature w gornych rejonach,
      wykazala dobra wole i pokazala mi staniki "z duzymi miskami". Fakt, fiszbina
      wieeelka (wieksza niz w moim 75F Feliny), ale sama miseczka patrzac z profilu
      plaska, wiec biustonosz rozplaszcza piersi na ksztalt jajek sadzonych. Moze i
      jest to marzenie dorastajacych pensjonarek zaklopotanych faktem, ze im cos
      nagle na klatce wyroslo...
      Sprzedawczyni bylo dosc niepocieszona, gdy pokazujac bezczelnie palcem
      wyliczalam wady konstrukcyjne towaru, wiec z czystej litosci ugryzlam sie w
      jezyk, zeby jej nie powiedziec, ze sama ma zle dobrany stanik - z tylu zapiecie
      podjezdzajace prawie na kark, z przodu piersi opadajace niemal do pasa.

      Reasumujac: - dla mnie liczy sie fachowosc, plec sprzedawcy obojetna.
    • bartek_84 Re: sprzedawca - istotne pytanie :) 24.04.06, 21:25
      Dziękuję za odpowiedzi.
      Po cennych uwagach myślę, że mógłbym spróbowaćsmile Wszystko co napisaliście jest
      bardzo celne, powinno się raczej kierować fachowością obsługi, jakością towaru,
      współczynnikiem cena/jakość, lecz zdaję sobie sprawę, że część Pań może czuć się
      skrępowana, ale to już rola sprzedawcy, aby klient nabrał zaufania.

      Ważna jest też jeszcze jedna rzecz, jak sprzedawca traktuje swoją pracę, czy
      widzi tylko pieniądz, czy ta praca to coś więcej. moim zdaniem dla wizerunku
      sklepu lepiej jest raz nie sprzedać towaru jeśli się nie jest przekonanym, że
      właśnie tego klient szuka, niż wcisnąć mu towar na siłę. Bo jeśli klient mimo,
      że nic nie kupi, a sklep mu się spodoba, to zajrzy do niego jeszcze raz, poleci
      sklep komuś innemu, aż w końcu coś kupi. Natomiast jak kupi towar, który mu się
      nie podoba, to następnym razem ominie sklep szerokim łukiem. A w kwestii
      bielizny jest to chyba szczególnie ważne.

      Może Panie wypowiedzą się jeszcze jak to jest z tym mężczyzną za ladą, oraz co
      powoduje, że sklep staje się waszym ulubionym.

      Pozdrawiam.
    • magdalaena1977 Re: sprzedawca - istotne pytanie :) 24.04.06, 21:40
      Myślę, że byłabym skrępowana kupowaniem bielizny u mężczyzny. Ale gdyby miał
      1. dobry asortyment (tj. nie tylko 70B)
      2. przystępne ceny
      3. ładne fasony
      to wracałabym regularnie.

      A tak BTW może wyspecjalizuj się w sprzedawaniu dla facetów ? I bielizna dla
      panów w szerokim wyborze i damska "prezentowa" z dobrą poradą, możliwością
      oddania itp.
    • asica801 Re: sprzedawca - istotne pytanie :) 27.04.06, 22:46
      We Wrocławiu jest taki miły sklep, gdzie pracuje bardzo przystojny
      trzydziestolatek, jest właścicielem i z tego co zaobserwowałam to klientki
      bardzo go lubią. Ja też, bo jest kompetentny, nienachalny, uprzejmy. Polecam
      (D.H.magdalenasmile
Pełna wersja