Dodaj do ulubionych

skarpety, czyli temat rzeka

01.10.06, 12:34
Skarpetki to element codziennego ubioru, zaliczany do bielizny. Zastąpiły
powszechnie niegdyś używane onuce. Skarpetki są noszone zarówno przez
mężczyzn, jak i kobiety w wielu kręgach kulturowych świata. Mają one kształt
rury wyprofilowanej do kształtu stopy, najczęściej są wykonane z bawełny
(coraz rzadziej można spotkać skarpetki wełniane); nakłada się je na stopy.
Skarpetki są warstwą ubioru chroniącą stopy przed zimnem i otarciami oraz
izolującą je od obuwia./wikipedia/
Każdy ma inne oczekiwania co do ich wzoru, struktury i rodzaju tkaniny, z
której są wykonane.
Przez długi czas miałem awersję do białych skarpet, chyba z wiekiem mi to
przeszło.
Jakie skarpety preferujecie?
Obserwuj wątek
    • ju.bi Re: skarpety, czyli temat rzeka 01.10.06, 14:01
      cierpię na specyficzną przypadłośc nie pozwalającą mi na zycie bez skarpetek -
      nawet rajstopy czy pończoszki niestety mi nie pomagają, nieustannie musze mieć
      coś bawełnianego na stopach, inaczej cierpię - jedyne wyjatki to sen i seks

      w zwiazku z tym mam mnóstwo skarpetek - większośc białych bo pasuja do
      wszystkiego, większośc bardzo krótkich, takich typowych do obuwia sportowego
      ze względu na rozmia stopy sa to na ogół skarpetki dziecęce, bardzo lubie takie
      z podłożem antypoślizgowym
      czasem odbija mi i kupuję słodkie różowe, w misie, w kwiatki, w króliczki...

      ponieważ potrafię sobie zrobić na 5 drutach sama - mam serię skarpet zimowych,
      wełnianych, w różne wzory - niektórymi sama się zachwycam
      • teczowka1 Re: skarpety, czyli temat rzeka 15.02.07, 13:13
        Mam podobna przypadłość z tym że wszystko mi jedno jakie skarpetki byle
        smiesszne i kolorowe i białe i czarneee echhh mam dalej wymieniac?
        jak tylko gdzieś przuważe coś fajnego to zaraz kupuje - mam niezła kolekcja
        także skarpety palczaste które niestety ze względu na strasznie czasochłonne
        zakładanie nosze baardzo rzadko,
        Do najnowszych moich napbytków zaliczam skarpety w kwiatki kupione w atlanticu -
        swoją drogą trochę mnie to zszkowało że zwięszkszyli asortyment, ale mają na
        prawdę fajne kolorowe dobrej jakości skarpetunie...
        A na zimę najlepsze frotte!
    • zettrzy Re: skarpety, czyli temat rzeka 01.10.06, 16:22
      skarpetki nosze tylko do spodni w sezonie zimowym, wiec musza byc skoordynowane
      kolorystycznie - czytaj czarne, granatowe i brazowe
      bawelnianych nie lubie, wole te z roznych -exow, sa ciensze, bardziej elastyczne
      i maja ciekawsze wzory
      kiedys, w polowie lat 80, kiedy byl szal na koronkowe wiosenne skarpetki,
      splukalam sie na cala kolekcje bialych i kremowych, ale potem sie okazalo ze nie
      mialam ich do czego nosic - pod spodniami nie bylo ich widac, z sukienkami
      tworzylo styl harcerski, ktorego nie nosze, wiec skonczyly jako dodatek do
      kremowych i rozowych spodni i ewentualne szczesliwie odeszly w przestrzen
      skarpetopralnicza
    • candycandy Re: dziekuje, raczej nie 04.10.06, 00:18
      latem sa zbedne, nosze tylko pum czy innych adidasow takie krociutenkie, przed
      kostke.
      zima sa nie wystarczajace, nosze tylko w domowych pieleszach.
      w przerazajaco mrozne zimy zakladam jak ide spac;P
          • stukam_kopytkami Zabawne :) 19.11.06, 00:26
            Jest to fragment autentycznego pamietnika faceta około "30"

            "Jednym z moich problemów życiowych są skarpety. Problem dziur w
            skarpetach, singli walających sie po szufladzie, multikolorowości itd.
            Dość, powiedziałem. Komunizm jest rozwiązaniem. Wyrzuciłem stare
            zróżnicowane społeczestwo skarpeciane i wprowadziłem nowe na jego
            miejsce. Kupiłem 10 par identycznych czarnych skarpet. Dziura, ok,
            jedna leci do kosza zastępuje ją druga. Brak pary, no problem,
            wszystkie są biseksualne, mogą być lewymi i prawymi. Nie było już
            starych panien, dziurawych wyrzutków bez przyszłości w szufladzie. A
            gówno, powiedziały skarpety i wyszły z pralki w różnych odcieniach
            czerni i porozciągane z różną intensywnością. O kurwa mać,
            powiedziałem ja, gdy zobaczyłem to już wysuszone towarzystwo. Zasrani
            hipisi. Ale się władowałem. Faszyzm, tak faszyzm będzie wyjściem. Ten
            sam kolor, lepsza jakość i różne serie takich samych skarpet. Było
            lepiej. Do czasu. Zawsze z tej pieprzonej pralki wychodziły
            zdekompletowane. I zawsze w liczbie nieparzystej. Było nieźle dopóki
            nie zostało po jednej z każdej serii. Czy one są kanibalami? A może mi
            spieprzają oknem?

            Piszę ten tekst, bo znowu ku... siedzę w dwóch różnych skarpetach."
    • sorbet Re: skarpety, czyli temat rzeka 19.11.06, 20:28
      U mnie to prosta sprawa . Białe i czarne. Zimą wełniane, latem bawełna z
      domieszką. Czasem mam ochotę kupować jeszcze szare, ale na ochocie się kończy.

      Na zimę planuję kupić jeszcze leg warmers, do noszenia raczej na rękach.

    • giera04 Re: skarpety, czyli temat rzeka 13.02.07, 23:00
      W mej szufladzie przeważają tzw.Stopki ,ale nie jak przed laty - Białe ., ale
      kolorowe smile Lubie też te cieplutkie skarpetki ,na ktore ostatnio wyszła
      szalencza moda tongue_out.,są śliczne i kolorowe .,większość ma również warstwe
      antypoślizgową .,niektóre doczepiane główki ^^.Nigdy za to nie założyła bym
      wełnianych skarpet ,czy też takich zwykłych białych szczegolnie tych które mają
      na górze trzy czerwone paski., nie wiem dlaczego ,ale jakoś z dzieciństwa
      zostało mi takie zboczenie. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka