sibeliuss
07.04.07, 21:36
Kilka dni temu Agnieszka Fitkau-Perepeczko, znana z tego, że nie lubi trzymać
biustu na uwięzi, niespodziewanie przywdziała stanik! - to najnowsze odkrycie
" Faktu", anonsowane jako "Sensacja roku!"
"To, czy założyć biustonosz, czy nie, zależy od fantazji kobiety. Jak chcę, to
zakładam stanik, a jak nie chcę, to go zostawiam w garderobie" - artystka
rozwiewa wszelkie wątpliwości.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko wiele razy podkreślała, że jest dumna ze swojego
biustu. Mówiła między innymi, że w błędzie są ci, którzy sądzą, że piersi może
pokazywać tylko dwudziestolatka. "Ten, kto tak uważa, grubo się myli!" -
przekonywała. I z dumą prezentowała swe lekko tylko osłonięte walory -
relacjonuje "Fakt".
"Uważam, że jeśli kobieta ma ładne piersi, które nie są napchane plastikiem
czy silikonem, a do tego dobrze działający mózg, to powinna biust eksponować"
- mówiła gwiazda.
Dziennikarzy "Faktu" nie przestaje jednak nurtować podejrzana zmiana
biustonoszowej strategii.
"Jeden strój wymaga stanika, a inny nie... Mężczyzna tego nie zrozumie, bo się
na tym nie zna" - kończy Fitkau-Perepeczko.
Źródło informacji: INTERIA.PL/Fakt