sibeliuss
15.04.07, 02:37
Wydaje się, że biustonosz jest bardzo prostym elementem kobiecej garderoby, a
przecież niekiedy składa się aż z 15-30 części, a przy jego szyciu użytych
zostaje 15 do 30 różnych materiałów.
Oczywiście, dotyczy to biustonosza luksusowego, cenionego przez kobiety
kochające szykowną bieliznę. Z szycia pięknej, luksusowej i znakomicie
skonstruowanej bielizny słyną firmy francuskie, które u nas sprzedają swoje
wyroby w eleganckich i niestety drogich sklepach. Nazwy Barbara, Chantelle,
Lise Charmell, Passionata, Princesse tam.tam i Silone Perele są dobrze znane
ludziom pracującym w branży bieliźniarskiej oraz klientkom salonów z bielizną
w większych miastach.
Kojarzą się z wysoką jakością i luksusową urodą biustonoszy, fig, stringów,
haleczek, gorsetów, czyli tej części kobiecej garderoby, która, choć nie bywa
pokazywana obcym oczom, to jest niekiedy bardziej efektowna niż zakrywająca ją
spódnica i bluzka.
Bielizna nie ma być zwykłym elementem garderoby, lecz powinna cieszyć oko i
rozpieszczać ciało. A to znaczy, że nienagannemu, podkreślającemu kobiece
kształty krojowi musi towarzyszyć efektowna tkanina w odpowiednim kolorze.
Jest nią np. niezwykle dekoracyjna koronka lub gipiura, siatka zdobiona
haftem, przezroczysty tiul i szyfon. Materiały te mienią się często złotą lub
srebrną nicią i miewają soczyste, mocne kolory. Niekoniecznie pastelowe, także
fioletowe, wiśniowe, śliwkowe, czerwone, malinowe, miętowe, granatowe oraz
oczywiście białe i czarne.
Współczesna bielizna ma więc być uwodzicielska i zmysłowa, a jednocześnie
luksusowa i subtelna.
/interia/