Dodaj do ulubionych

Wielki biust - wielkie przekleństwo

09.04.09, 16:35
Kult dużych biustów trwa. Krągłe, jędrne i pięknie wyeksoponowane
piersi o miseczce co najmniej C, a najlepiej D, to marzenie
niejednej kobiety. Wydaje się, że obejrzy się za nimi niemal każdy
mężczyzna. W rzeczywistości jednak duży rozmiar może być prawdziwym
koszmarem - nie tylko dlatego, że wielkie staniki kosztują fortunę,
ale również z powodu problemów zdrowotnych.
www.dziennik.pl/kobieta/uroda/article357104/Wielki_biust_wielkie_przeklenstwo.html
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 09.04.09, 17:20
      Sibeliuss, wez nie zakladaj idiotycznych watkow, ktore pokazuja Twoja
      ignorancje, jesli chodzi o bielizne (vide takze watek o pasach do ponczoch),
      tylko sie doksztalc, bo smiech mnie ogarnia, jak widze durne teksty "miseczka C"
      "duzy rozmiar to koszmar " wielkie staniki kosztuja fortune". Phi.
    • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 09.04.09, 18:03
      Wiesz co, sibieluss, ty masz jakąś obsesję na punkcie bielizny
      osobistej. A już głupie teksty o wielkim biuście, który wymaga
      miseczki D są żenujące. Nie ma miseczek funkcjonujących w oderwaniu
      od reszty biustonosza, a rozmiar biustonosza związany jest -
      najogólniej ujmując temat - z sylwetką, a nie wyłącznie wielkością
      gruczołu piersiowego i otaczającej go tkanki. Gdybym chciała kupić
      biustonosz firmy stosujacej rozmiarówkę kontynentalną (taką
      przeważnie stosują polskie firmy) to wybierałabym taki z miseczką M,
      a biust mam zaledwie średni (i to raczej w dolnej strefie stanów
      średnich).
      A ta idiotka, autorka cytowanego przez ciebie artykułu, mogłaby się
      najpierw zorientować w temacie, który chce poruszyć. Większego steku
      bzdur to już dawno nie czytałam. Prawdziwe jest tylko stwierdzenie o
      trudnosci z dobraniem ubrań, bo producenci z uporem maniaka szyją
      odzież na figury typu walec, nie uwzględniając naturalnej różnicy
      obwodów np. między biustem i talią.
      A lansowanie kosztownej i mało bezpiecznej operacji jako rozwiązania
      wydumanych "problemów" powinno być ścigane z urzędu.
        • komorka25 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 11.04.09, 08:33
          skiela1 napisała:

          > misia_46 napisała:
          > > Faceci tez wbrew temu co glosno glosza,wola rozmiar srednismile))
          >
          > Dokladnie tak

          No, to z pewnością nie chodzi im o 75B - a zdaniem większości
          niedouczonych producentów staników to właśnie jest średni rozmiar.
          • skiela1 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 12.04.09, 21:32
            komorka25 napisał:


            > No, to z pewnością nie chodzi im o 75B - a zdaniem większości
            > niedouczonych producentów staników to właśnie jest średni rozmiar.

            Dlaczego niedouczonych?
            Bo to nie Twoj sredni rozmiar?no nie rozsmieszaj mnie.Wiekszosc moich znajomych
            ma 75B.
            O ile mi wiadomo rozni producenci maja rozne rozmiary.
            Co jest srednie dla Ciebie, nie musi byc dla kogos innego.
            Nie nazwalabym producenta X niedouczonym, tylko dlatego,ze moje'80C'nie pokrywa
            sie z jego 80C.
            Chyba sobie nie wyobrasz,ze producent bielizny bedzie dorownywal rozmiarami do
            sylwetek mniejszosci.
            • klymenystra Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 00:34
              Chyba chcialas napisac, ze wiekszosc Twoich znajomych NOSI 75B. Bo, ze ma, to
              watpie. Chyba, ze masz wsrod znajomych: kajakarki, zawodowe plywaczki i osoby o
              cholernie szerokich zebrach? Jesli tak, to przepraszam.
              A - 80C pasuje na czesc znanych mi facetow - 90 pod "biustem" i szeroka klatka
              (80C ma szerokie i plytkie michy, nie ma kobiet o anatomii, ktora by do 80C
              pasowala).
          • misia_46 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 00:23
            komorka25 napisał:

            > No, to z pewnością nie chodzi im o 75B - a zdaniem większości
            > niedouczonych producentów staników to właśnie jest średni rozmiar.

            A czy wy czasami sobie nie ubzduralyscie tych rozmiarow.
            Co to za roznica jaki rozmiar.Wazne zeby pasowalo i dobrze lezalo.Kazda firma ma
            swoje rozmiary.Ja np wiem ktore firmy maja dla mnie ciuchy/bielizne a ktore nie.
            • klymenystra Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 00:36
              Nic sobie nie ubzduralysmy.
              Wiesz jak ma lezec dobry stanik? Jest kilka takich cech (podobie jak przy butach
              - kupisz za krotkie i za szerokie buty? Nie sadze): mostek ma przylegac, obwod
              nie ma prawa podjezdzac, ramiaczka sie wrzynac, fiszbin ma celowac w srodek
              pachy, linia biustu ma byc gladka, bez bulek, biust nie moze sobie skakac i
              wyplywac dolem, jak podnosisz rece do gory. Jesli stanik spelnia wszystkie te
              wymogi, to niech sie nazywa i 10000A .
            • martvica Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 10:02
              misia_46 napisała:
              > A czy wy czasami sobie nie ubzduralyscie tych rozmiarow.

              W jakim sensie 'ubzdurałyście'?

              > Co to za roznica jaki rozmiar.Wazne zeby pasowalo i dobrze lezalo.Kazda firma m
              > a
              > swoje rozmiary.Ja np wiem ktore firmy maja dla mnie ciuchy/bielizne a ktore nie

              No owszem, zgadzam się. W polskich firmach z moim zupełnie średnim biustem
              obecnie nie mam czego szukać, z brytyjczyków nie leżą mi ani Panache, ani Freya.
              M&S w rozmiarze 65G jest na ogół idealny, tylko że w Polsce nie uświadczysz sad
      • komorka25 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 11.04.09, 08:30
        misia_46 napisała:

        > A pewnie,ze przeklenstwo.
        > Ani to seksi ani wygodne,ale za to kosztowne.
        > Faceci tez wbrew temu co glosno glosza,wola rozmiar srednismile))

        Misiu, przeczytaj jeszcze raz ten artykuł, do którego się sibeliuss
        odwołuje. Tam są takie teksty"

        "Krągłe, jędrne i pięknie wyeksponowane piersi o miseczce co
        najmniej C, a najlepiej D, to marzenie niejednej kobiety." i
        dalej "Największy zarejestrowany w Polsce rozmiar stanika to
        75R. ... Po drodze jest jeszcze dość często spotykane E, ale też K,
        M, itd."

        Ja już dziewczyny wcześniej pisały nie ma sama informacja o
        oznaczeniu miseczki nic nie mówi o jej rzeczywistej wielkości.
        Inaczej wygląda biust 65C (a taki ma np. moja 15-letnia szczuplutka
        córka z ledwie odznaczajacymi się pod ubraniem zaczątkami piersi), a
        inaczej choćby 100C, że nie wspomnę o 130C - przeznaczone dla osoby
        mającej jakieś 140 cm pod biustem i 147 w biuście.
        A takie często spotykane E to z całą pewnoscią nie jest duzy biust,
        bo to E nie informuje o żadnej wielkości, E może mieć chudzina
        majaca 68 cm pod i 80 w biuście, albo słusznej budowy kobieta 110
        pod, 120-125 w biuscie (zalezy od numeracji producenta).
        Przerażająca autorkę cytowanego artykułu miseczka K w kontynentalnej
        (w tym polskiej) rozmiarówce może być przeznaczona dla chudzielca
        mającego 93 cm w biuście, a "straszne" R - ledwie na 105 cm.
        Ten "największy, zarejestrowany w Polsce rozmiar" - 75R - nosi
        najpewniej babeczka mająca 80 cm pod biustem i 120 w biuście.
        A co jest seksi - o gustach się nie dyskutuje.
        Wygoda - nie rozumiem dlaczego takie np. 70J (75 pod, 100 w biuście)
        ma być niewygodne, ale za to jest seksowne.
        Koszty - lepiej zapłacic za dobry biustonosz niż za leczenie
        kręgosłupa i kompleksów.
        • misia_46 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 11.04.09, 16:31
          > "Krągłe, jędrne i pięknie wyeksponowane piersi o miseczce co
          > najmniej C, a najlepiej D, to marzenie niejednej kobiety."

          Trzeba dodac,ze to marzenie kobiety,ktora bozia w biust nie obdarzyla.
          Mam kolezanki z duuzym biustem i wiem co mowia.Udreka.
          Kolezanka kupila sobie taki "niby" lepszy dopasowany profesjonalnie! stanik.
          Owszem jak byl nowy to jeszcze jakos lezal.Po 3 miesiacach noszenia nie roznil
          sie od tych z marketu.
          A tak poza tym nie wiem po co mi to wszystko tlumaczysz.Rozmiary mnie nie
          interesuja.
          Mam to szczescie,ze nie musze kupowac w "specjalistycznych sklepach".
          • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 11.04.09, 18:27
            misia_46 napisała:

            > Mam kolezanki z duuzym biustem i wiem co mowia.Udreka.

            Duuużym - to jakim? Ciekawa jestem od jakiego rozmiaru zaczyna się
            udręka.

            > A tak poza tym nie wiem po co mi to wszystko tlumaczysz.Rozmiary
            > mnie nie interesuja. Mam to szczescie,ze nie musze kupowac
            > w "specjalistycznych sklepach".

            Co prawda to nie ja ci tłumaczyłam bezsens cytowanego na początku
            wątku artykułu, ale zastanawiam się jak kupujesz staniki, skoro
            rozmiar cie nie interesuje. Wchodzisz i mówiśz: "żółty w kwiatuszki
            i z czerwoną kokardką poproszę"? W dobrym sklepie ktoś by doradził,
            jaki powinien byc rozmiar tego cudeńka, ale może tobie wystarcza sam
            fakt posiadania okrycia dla biustu. Współczuję.
          • zettrzy Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 12.08.09, 18:34
            to jest EUROPEJSKIE D - czyli rownowaznik amerykanskiego A

            65 - to niby wymiar pod biustem? wedlug tabeli krawieckich wymiarow
            to jest obwod klatki piersiowej dziecka o wzroscie 130 cm - czyli
            nawet nie nastolatki tongue_out

            a poza tym, to 1987 to twoj rok urodzenia?
            malolata jestes
            • asfo Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 26.10.09, 12:33
              > 65 - to niby wymiar pod biustem? wedlug tabeli krawieckich wymiarow
              > to jest obwod klatki piersiowej dziecka o wzroscie 130 cm - czyli
              > nawet nie nastolatki tongue_out

              Problem polega na tym, że staniki szyte są przeważnie z tkanin rozciągliwych, więc już na starcie to 65 cm może być dobre na osobę która ma 75 cm pod biustem. A po paru praniach obwód przeciętnego stanika rozciąga się jeszcze bardziej i piersi zaczynają wypadać dołem. Poza tym kobiety mają różną budowę i faktycznie niektóre z nich mają bardzo małe obwody klatek piersiowych.

              Napiszę na swoim przykładzie - jestem dosyć dużą kobietą i przez pewien czas kupowałam w KappAhl staniki typu 95/D - niby były to staniki przeznaczone dla osób takich jak ja. Efekt był taki, że biust mi wisiał i wypływał dołem przez zbyt szeroki obwód, co nie dość, że brzydko wyglądało, to jeszcze powodowało paskudne odparzenia pod biustem. Od kiedy zmieniłam rozmiar kupowanego stanika na węższy pod biustem i mający miseczkę oznaczoną dalszą literą alfabetu wyglądam znacznie lepiej i nie mam żadnych odparzeń. Mój biust faktycznie jest spory, ale nie jest to coś, co budziłoby powszechną zgrozę na ulicy. Nie mam (i nigdy nie miałam) z jego powodów żadnych bóli kręgosłupa ani w niczym mi on nie przeszkadza.

              Faktem jest jednak, że producenci bielizny mają przed sobą jeszcze daleką drogę, ponieważ dostępne na rynku staniki często są niewygodne.

              Pomysł żeby robić sobie operację z powodu "miseczki D" jest niemądry,
              ponieważ owa miseczka D przeważnie oznacza biust raczej mały w stosunku do obwodu klatki piersiowej.
              • zettrzy Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 27.05.10, 14:08
                > ponieważ owa miseczka D przeważnie oznacza biust raczej mały w
                stosunku do obwo
                > du klatki piersiowej.

                czyli nie wiesz jak wyglada taki biust...
                rotfl - i z kim tu dyskutowac?
                jesli zas juz po PARU PRANIACH obwod rozciaga sie na tyle aby piersi
                wypadly dolem to przepraszam, ale kupujesz tandete
        • misia_46 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 18:34
          "Biustonosz 65D został po prostu właściwie dobrany - miseczki nie udają
          czapeczek na sutki, lecz obejmują całe piersi, które nie wymykają się z żadnej
          strony poza obręb fiszbin, a zapięcie z tyłu nie przesuwa się ku górze -
          odpowiednio wąski obwód stanika właściwie podtrzymuje biust. Jest wygodnie i
          stabilnie - w 70A po wygarnięciu piersi do miseczek wystarczyło podnieść ręce,
          by połowa biustu z powrotem uciekła na boki i w dół, a zapięcie, jak zwykle w
          stanikach o zbyt luźnym obwodzie, przesunęło się na plecach ku górze. Po co było
          nosić taki biustonosz? Tymczasem we właściwym rozmiarze nic się nie
          przemieszcza, nie wymyka ani nie wybrzusza - biust znalazł się tam, gdzie być
          powinien - w miseczkach - i pozostanie tam nawet przy najintesywniejszych
          ruchach. Zmienił się także jego kształt - z profilu widzimy już nie lekko
          spiczaste „cytrynki” z pierwszego zdjęcia (ani rozpłaszczone „naleśniki” z
          drugiego...), lecz ładnie zaokrąglone „jabłuszka”. Ala wygląda po prostu świetnie!"

          Jezeli dziewczyna ma rozmiar D a ubiera A,to nic dziwnego,ze wyglada jak ta na
          fotce.
          Do tego wystarczy lustro a nie centymetr.


          • martvica Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 18:55
            > Jezeli dziewczyna ma rozmiar D a ubiera A,to nic dziwnego,ze wyglada jak ta na
            > fotce.
            > Do tego wystarczy lustro a nie centymetr.

            Nie ma czegoś takiego jak rozmiar D i rozmiar A. Ona by się w 70D utopiła, a w
            65A nie zmieściła - sama literka bez cyferki nic nie znaczy.
              • a_gneskka Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 23:14
                misia_46 napisała:

                > martvica napisała:
                >
                > > Nie ma czegoś takiego jak rozmiar D i rozmiar A.
                >
                > Tylko jest co??

                Tylko jest rozmiar określony liczbą i literą. 60F i 75F to dwa zupełnie różne
                biusty.

                > > - sama literka bez cyferki nic nie znaczy.
                >
                > A to Ty tego nie wiedzialas i dopiero forum ci to uzmyslowilo?

                My to wiemy. To tylko Ty się popisujesz ignorancją w tym temacie, bo to Ty
                piszesz o "rozmiarze A" czy "rozmiarze D",
                • misia_46 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 23:38
                  > > Tylko jest co??
                  >
                  > Tylko jest rozmiar określony liczbą i literą. 60F i 75F to dwa zupełnie różne
                  > biusty.

                  Alleluja.


                  > My to wiemy. To tylko Ty się popisujesz ignorancją w tym temacie,

                  Teraz juz wiecie.
                  Ja to wiem od dawnasmile

                  bo to Ty
                  > piszesz o "rozmiarze A" czy "rozmiarze D",

                  PRZECIEZ KAZDA NOrmalna kobieta wie,ze kupujac stanik musi poslugiwac sie pelna
                  numeracja,czyli obwodem (ktory jest oczywiscie u kazdej rozny)i rozmiarem miseczki.
                  no i zaraz mi napiszesz ,ze rozni producenci itd itp,no wiec staniki przed
                  zakupem sie przymierza.
                  i tak w kolko Macieju.
                  • a_gneskka Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 23:49
                    > PRZECIEZ KAZDA NOrmalna kobieta wie,ze kupujac stanik musi poslugiwac sie pelna
                    > numeracja,czyli obwodem (ktory jest oczywiscie u kazdej rozny)i rozmiarem misec
                    > zki.

                    Czyli nie jesteś normalną kobietą, bo parę postów wcześniej napisałaś:
                    >Jezeli dziewczyna ma rozmiar D a ubiera A,to nic dziwnego,ze wyglada jak ta na
                    fotce.

                    Bo wicie, rozumicie koleżanko: jakby ona zamiast 70A założyła 80A (BTW ubrać to
                    można choinkę, a nie stanik) to by na tej fotce zupełnie inaczej wyglądała -
                    miseczki byłyby na nią o wieeeele za duże. To jak to z tą Twoją wiedzą, normalna
                    kobieto?
                      • a_gneskka Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 14.04.09, 00:21
                        >
                        > Zawsze tak lobbystki maja,ze staja sie agresywne i niegrzeczne, kiedy cos nie
                        > idzie po ich mysli?

                        Zawsze czcicielki jedynie słusznego 75Be uważają za niegrzeczne i agresywne osoby, które spokojnie i racjonalnymi argumentami udowadniają im braki w wiedzy i błędy w rozumowaniu? Wiem, nikt nie lubi być pokonanym w dyskusji, ale żeby zaraz mieć przez to tak spaczony jej obraz?
                        • skiela1 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 14.04.09, 00:35
                          "które spokojnie i racjonalnymi argumentami udowadniają im braki w wiedzy i
                          błędy w rozumowaniu? "

                          Jakos nie zauwazylam,zebyscie cokolwiek tutaj udowodnily.
                          ale...powodzenia zycze, bo rzeczywiscie z tego co widze na tych fotkach,kobiety
                          pojecia nie maja co na biust wkladaja.
                          A takie podstawy to kazda powinna znac...
                          no i najwazniejsze nie wciskac i nie uszczesliwiac kobiet na sile....
                          nie kazda to lubi.
                  • skiela1 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 23:56
                    PRZECIEZ KAZDA NOrmalna kobieta wie,ze kupujac stanik musi poslugiwac sie pelna
                    numeracja,czyli obwodem (ktory jest oczywiscie u kazdej rozny)i rozmiarem miseczki.
                    no i zaraz mi napiszesz ,ze rozni producenci itd itp,no wiec staniki przed
                    zakupem sie przymierza.
                    i tak w kolko Macieju. "

                    ano w kolosmile
                    pamietam te czasy kiedy mialam 75 ehhh...smile
                    • nisiaczek28 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 14.06.09, 21:08
                      Oczywiście, że każda kobieta kieruje się pomiarami tylko jest jeden (eh a właściwie to kilka) problem. Tabelki rozmiarowe producentów!!!
                      np. nie uwględniające rozciągania się obwodu stanika...
                      i tak dziewczyna taka jak ja - do niedawna 83 pod biustem zapewne wybierze obwód 85... bo tak wychodzi z tabelki. Zmierzy sie w biuście, dobierze miseczkę i myśli, że ma dobrze dobrany rozmiar. Niestety to tak nie działa sad

                      Ja uważam, że mam średni biust rozmiar 75GG smile

                      A Wam dziewczyny proponuję wejść na Lobby choćby z czystej ciekawości, zmierzyć się i spróbować rozmiaru zaproponowanego w wątku rozmiarowym. Co Wam szkodzi?


                      81/108
          • a_gneskka Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 13.04.09, 19:35
            A co to jest rozmiar A? Bo wiesz, miska w takim 80A ma nie tylko sporo większą
            objętość niż ta w 70A, ale i np. niż ta w 60DD. Za to podobną do miski w 75D.
            Polecam:
            b75.blox.pl/2008/01/Jak-w-3-minuty-powiekszyc-piersi-z-A-do-C.html
            oraz:
            b75.blox.pl/2008/02/Stanikowy-Matrix.html
    • zettrzy Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 16.06.09, 23:29
      o, jaaaki watek...
      artykul glupi, wystepy lobbystek z cycatego forum jeszcze glupsze...
      jak zwykle zreszta, no ale jak sie mysli cycem to tak wychodzi...

      duzy biust to moze nie koszmar, ale zdecydowany problem, bo fakt ze
      powoduje garbienie, staniki kosztuja wiecej niz male, nie jest je
      latwo znalezc, rozmiary sa sztuczne zawyzone, do tego wiele stanikow
      cierpi na obecnosc tapicerki... niby miska D, ale polowa juz i tak
      wypelniona jakims styropianem, to gdzie ja mam wetknac swoja
      anatomie? powiedzmy sobie szczerze: producenci usiluja uszczesliwic
      posiadaczki malych biustow, falszujac rozmiary, no bo jednak takie
      38D, to brzmi dumnie, i o ilez lepiej niz 38A... no to wypchajmy ten
      stanik, oznaczmy 38D, i tak bedzie pasowal wylacznie na 38A!
      (to nie moje rozmiary, jakby co, ale przyklad z zycia wziety)

      co do porad ubraniowych, to mozna sie tylko zlapac za glowe:
      • noś bluzki z dekoltami w serek lub karo
      no wlasnie, bedzie wiecej widac, ale jak ktos lubi przyciagac
      spojrzenia... nie tylko meskie

      • świetnie będziesz też wyglądać w gorsetach
      jasne, zwlaszcza jak jestes masywna - gorset wymaga talii

      • unikaj obcisłych koszulek, na wąskich ramiączkach oraz ubrań bez
      rękawów
      co ma piernik do wiatraka czyli brak rekawow do biustu? dekolt
      zalecany, ale ramiaczka juz nie? no chyba ze autorce sie pomylil
      duzy biust z szerokimi barami

      • staraj się nie nosić bluzek ze stójką oraz z dekoltem pod szyję
      ponownie piernik do wiatraka - ta rada jest raczej dla kobiet o
      krotkiej szyi

      • wyrzuć golfy - twój biust wygląda w nim na jeszcze większy
      trerefrere... moj w golfach wyglada na mniejszy

      • zdecyduj się na jednolite kolory, unikaj dużych wzorów, które
      optycznie jeszcze powiększają twoje piersi
      bzdurnosc... wlasciwy zestaw kolorystyczny pomniejsza optycznie
      rozne elementy anatomii, nawet jesli to duzy wzor; no i zalezy jaki
      wzor, bez wzgledu na wielkosc

      • noś bluzki z pionowym rozcięciem pod szyją,
      co z unikaniem dekoltow pod sama szyje? bo chyba nie pionowe
      rozciecie w dekolcie w serek?

      • wyposaż swoją szafę w kopertowe sukienki i swetry – optycznie
      zmniejszą piersi i nadadzą im naturalny kształt.
      jasne, z takich fasonow piersi naturalnie wypadaja, a kopertowe
      zapiecie powieksza optycznie caly front; jeszcze zapomniala o
      draperiach do pelnego kompletu

      ten zestaw porad przewija sie przez fora i rozne strony internetowe,
      jako mundrosc dana przez niebiosa... podobnie jak przykaz noszenia
      za ciasnych stanikow

      nic dziwnego, ze potem tyle kobiet zle sie ubiera
      • a_gneskka Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 17.06.09, 01:00
        z3, Ty jesteś tak odporna na wiedzę i tak Ci brakuje logicznego myślenia, że prawie mi Cię szkoda (prawie robi wielką różnicę). No, chyba, że doskonale wiesz, o co chodzi w bra-fittingu (tak, łudzę się, bo nie mogę uwierzyć, żeby taki "beton" naprawdę istniał), ale uparcie się bawisz w trollowanie pisząc bzdury - bo każda Twoja wypowiedź o stanikach to taki stek dyrdymałów, bzdetów i andronów, że zęby bolą jak się czyta.
        Pisząc Twoim stylem: to chyba tylko Ciebie kręcą te literki, chcesz się dowartościować, że masz taki mini biuścik i się wpychasz w "D" przeznaczone i pasujące na małobiuściaste (o czym świadczą dziesiątki zdjęć na Balkonetce czy Stanikomanii)? Bo tylko tak można wytłumaczyć Twoje zaparcie się 4 łapami przed każdą większą literką.
      • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 17.06.09, 22:38
        zettrzy napisała:

        > o, jaaaki watek...
        > artykul glupi, wystepy lobbystek z cycatego forum jeszcze
        > glupsze... jak zwykle zreszta, no ale jak sie mysli cycem to tak
        > wychodzi...

        Hej, to ja, z "cycatego" forum. U nas dziewczyny wypowiadaja się
        kulturalniej. A co do pozostałych twoich "mądrych" uwag:

        > duzy biust to moze nie koszmar, ale zdecydowany problem, bo fakt
        > ze powoduje garbienie, ...

        Garbienia nie powoduje biust, tylko złe nawyki. Popatrz na małe
        dziewczynki - takie, które nie mają jeszcze nawet zadatku na biust:
        pochylona główka, opuszczone ramionka, zapadnięta klatka piersiowa -
        nie od biustu, tylko od niedbałego wielogodzinnego siedzenia, czy to
        w szkole, czy przed telewizorem/komputerem.

        > staniki kosztuja wiecej niz male, nie jest je latwo znalezc, ...

        Wszystko, co dobre kosztuje, dobry konstruktor tej trudnej części
        ubioru takoż, a i o materiałach nie wspomnę.

        > rozmiary sa sztuczne zawyzone, do tego wiele stanikow cierpi na
        > obecnosc tapicerki...

        Dobrze skonstruowane staniki mają poprawne oznaczenia rozmiarów i
        nie potrzebują tapicerki, to przypadłość chińskiej tandety i
        sieciowego badziewia.

        > niby miska D, ale polowa juz i tak wypelniona jakims styropianem,
        > to gdzie ja mam wetknac swoja anatomie?

        Patrz wyżej. Dobre firmy szyją miękkie staniki do naprawdę sporych
        rozmiarów, a i przy większych styropianu nie stosują.

        > powiedzmy sobie szczerze: producenci usiluja uszczesliwic
        > posiadaczki malych biustow, falszujac rozmiary, no bo jednak takie
        > 38D, to brzmi dumnie, i o ilez lepiej niz 38A... no to wypchajmy
        > ten stanik, oznaczmy 38D, i tak bedzie pasowal wylacznie na 38A!
        > (to nie moje rozmiary, jakby co, ale przyklad z zycia wziety)

        Nie kupuj na bazarach, w HM, M&S i podobnych miejscach. Opisywani
        przez ciebie "producenci" to najczęściej chińskie czy wietnamskie
        dzieci obszywające byle czym plastikową wytłoczkę - tanio, taniej,
        najtaniej - i zmieniające "branżę" skoro tylko znajdą kolejne
        zajęcie, może będa szyły buty, a może czapki. Skoro ktoś to kupuje -
        to na własne ryzyko.
        Dobre staniki szyją firmy wyłącznie lub głównie tym się zajmujące. A
        co do literek - problem polega przeważnie na tym, że osoba, która
        powinna nosić np. 75F latami nosi np. 85C. I nie chce zrozumieć, że
        sama literka nie oznacza wielkości biustu, a niedouczone i leniwe
        ekspedientki wciskaja jej ZA MAŁE miseczki - nie za duże - i z tych
        za małych miseczek, przy zbyt wielkim obwodzie stanika biust
        wychodzi, gdzie może. A jak juz osiągnie stan znalesnikowacenia, to
        wtedy te same ekspedientki namawiaja na ten styropian. W PORZĄDNYCH
        sklepach to się nie zdarza.

        > co do porad ubraniowych, to mozna sie tylko zlapac za glowe: ...

        A to już krytykuj na innym forum. Na "cycaty" nie zajmujemy się
        doradzaniem w tej dziedzinie.
        • zettrzy Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 17.06.09, 22:47
          no dokladnie, musze powtorzyc:

          > wystepy lobbystek z cycatego forum jeszcze
          > glupsze... jak zwykle zreszta, no ale jak sie mysli cycem to tak
          > wychodzi...

          nawet sie misiuniu nie zastanowilas, skoro az tak ci te firmy
          dolegaja, o stanikach jakich firm ja pisalam... no ale, skoro zyjesz
          w swiecie HM, M&S i bazarow (co to jest te dwa pierwsze akronimy?)
          to nic dziwnego
          no ale, od bywalczyni forum CYC niczego innego bym nie oczekiwala
          • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 18.06.09, 12:46
            zettrzy napisała:
            > nawet sie misiuniu nie zastanowilas, skoro az tak ci te firmy
            > dolegaja, o stanikach jakich firm ja pisalam...

            Dziecko, to że widziałaś na oczy jakieś staniki (nędzne zresztą) VS -
            i tak, jak pisałaś w innym wątku, nie dla ciebie, to nie znaczy, że
            masz pojęcie o tej części bielizny. A w juesej też są bazarki i
            badziewna chińszczyzna oraz tragiczne siecióweczki.

            Co do twojego poziomu dyskusji - zamilczę.
            • zettrzy Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 18.06.09, 20:32
              DZIECKO do kogos w moim wieku? rany, normalnie mozna miec drugie
              zycie!

              poziom dyskusji z toba jest oczywiscie na twoim poziomie, bo do
              innego nie dosiegniesz tongue_out

              nie psiapsiuniu, nie mialam na mysli VS, a co do rynku stanikowego w
              juesej, to widze ze masz pojecie na podstawie tego co kumpela z
              gimnazjum widziala na zdjeciach od wujka; i ponownie zmuszasz mnie
              do konkluzji ze na forum cycowym pisza wylacznie nastoletnie
              gluptaski

              dobranoc i nie zawracaj mi wiecej glowy
              • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 20.06.09, 13:06
                zettrzy napisała:

                > DZIECKO do kogos w moim wieku?

                Cieszę się, że sprawiłam ci przyjemność, o, ikono stylu, smaku i
                elegancji, pisująca głupoty gdzie popadnie i obrażająca wszystkich
                swoją wielkością.

                > poziom dyskusji z toba jest oczywiscie na twoim poziomie, bo do
                > innego nie dosiegniesz tongue_out

                Starałam się zniżyć do twojego.

                > nie psiapsiuniu, nie mialam na mysli VS, a co do rynku stanikowego
                > w juesej, to widze ze masz pojecie na podstawie tego co kumpela z
                > gimnazjum widziala na zdjeciach od wujka;

                Rynek stanikowy (i nie tylko) w juesej znam z autopsji - niedawno
                wróciłam z tego "raju". Niczego specjalnie godnego uwagi tam nie
                widziałam - szmaty przeważnie sztuczne, a wybór stylizacji
                wąski: "do roboty w ogródku", "na bal przebierańców", "na naradę w
                biurze" i "im nas więcej, tym lepiej" . Z odzieży kupiłam tylko
                spodnie, poza tym kilka par butów rzeczywiście lepszych niż dostępne
                w Polsce. Staniki koszmarne.

                > i ponownie zmuszasz mnie do konkluzji ze na forum cycowym pisza
                > wylacznie nastoletnie gluptaski
                > dobranoc i nie zawracaj mi wiecej glowy.

                Słabo czytasz po polsku, wielka swą głupotą i zadufaniem "obywatelko
                świata" - trzeciego najpewniej. Nigdy nie chodziłam do gimnzajum, bo
                w czasach mojej edukacji takowego nie było. A swoją drogą uzywanie
                określenia "forum cycowe" może świadczyć o problemach z tożsamością.
                Nie pozdrawiam.
                    • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 20.06.09, 18:18
                      Zastanawiam się, czy istnieje lekarstwo na chamstwo; przydałoby się
                      tobie, skieli i zettrzy. Moje zdanie zostało wyrażone na pewno
                      grzeczniej niż takiej z3, która pisała:
                      "artykul glupi, wystepy lobbystek z cycatego forum jeszcze
                      glupsze... jak zwykle zreszta, no ale jak sie mysli cycem to tak
                      wychodzi... "
                      "yesssu, alez ty jestes prymityw..."
                      "od bywalczyni forum CYC niczego innego bym nie oczekiwala"

                      Nie wiem czym, o ile w ogóle, myśli z3, ale słabo jej to wychodzi, a
                      i na forum "CYC" musi bywać, skoro wie, co piszemy.

                      I nie ja proponuję coś takiego jak skiela. I nie ja chamsko
                      komentuję tak jak ty.
                      Swoja drogą zaobserwowałam ciekawe zjawisko: jak taka jedna z drugą
                      (np. z3 i skiela) opuszczą Polskę, to od razu im się zaczyna
                      wydawać, że im rozumu i gustu przybywa.
                      • skiela1 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 20.06.09, 19:24
                        "O, to ja - taka mądra jestem?! "

                        wlasnie widzimy
                        mykaj do CYCa i tam sie madraluj.

                        Ja w przeciwienstwie do Ciebie, gdy jestem w gosciach zachowuje sie poprawnie, a
                        mimo to wszystkie moje wpisy sa na CYCu kasowane.


                        "I nie ja chamsko
                        > komentuję tak jak ty."

                        to sie usmialam.
                        Pierwsza tu wlazlas (doslownie) z g....m na butach.
                            • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 20.06.09, 20:11
                              Sibeliuss, cieszę się, że ci się podobam. Szkoda tylko, że od
                              wypatrywania moich wpisów wzrok ci sie popsuł - a że się popsuł, to
                              pewne, bo nie widzisz innych wpisów UŚWIADAMIAJĄCYCH, że problem nie
                              polega na wielkości biustu, tylko na lekceważeniu tej wielkości,
                              niezależnie od tego, jak ona jest. Poczytaj ZE ZROZUMIENIEM
                              wszystkie wpisy dotyczące tego tematu - może mimo wszystko uda ci
                              się dostrzec, że krytykujemy producentów i (niekiedy) sprzedawców, a
                              nie biusty.
                              W realu jestem jeszcze ładniejsza i mądrzejsza niż na forum.
                                • komorka25 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 21.06.09, 18:55
                                  sibeliuss napisał:

                                  > Ty krytykujesz nade wszystko forumowiczów, a zamiast grzecznego
                                  > tłumaczenia zaczynasz od wywyższania się ...

                                  Wiesz, mnie się zdaje, że się czepiasz. Jolunia na początku
                                  tłumaczyła, ale została niegrzecznie potraktowana przez ciebie,
                                  skielę i misie. Nie dziwię się, że później starała sie mniej,
                                  chociaż uważam, że i tak spokojnie.
                                  Ja też tłumaczyłam. Bez skutku. Tłumaczyły również klymenystra,
                                  a_gneska, martvica i landora.
                                  Trudno jednak wytłumaczyć sposób dobierania stanika komuś, kto pisze
                                  "pamietam te czasy kiedy mialam 75 ehhh...", bo trudno zrozumieć,
                                  czy chodzi o 75E, czy 75H - róznica jest duża.
                            • zettrzy Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 22.06.09, 21:57
                              > Misiaczku, można ale nie w takiej formie jak Jolanta, która uważa
                              się za jedyną
                              > mądrą, a cała reszta jest głupia. Ciekawe czy w realu też jest tak
                              impertynenck
                              > a
                              > i protekcjonalna

                              ona nie jest impertynencka i protekcjonalna, tylko prymitywna jak
                              neandertal z maczuga - podobnie jak inne, wymienione przez nia niki;
                              z takimi nie sposob rozmiawiac merytorycznie, bo im chodzi wylacznie
                              o zawrzeszczenie otoczenia

                              byc moze dlatego na CYCu dominuja watki typu:
                              'pomozcie co zrobic, zeby dziewczyny mnie sluchaly jak im kaze
                              zmienic stanik'
                              'pomozcie mi na forum auto-moto, gdzie jakis cham robi ze mnie po
                              chamsku glupa a ja nie potrafie sie odszczeknac'
                              'pomozcie mi przekonac mame ze nie potrafi sobie dobrac stanika'

                              itp. itd.
                              (najbardziej mnie rozczula to "chamstwo" - swojego wlasnego nie
                              widza, ale przyczepia je do kazdego kto ma choc jedna krople oleju w
                              glowie wiecej niz one)
    • edka030280 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 19.06.09, 23:58
      Realizuję swoją pasję i w końcu mam sklep z bielizną!!! Zapraszam wszystkie
      stanikomaniaczki do sklepu www.intimate.pl Chcę Wam podarować 5 % zniżki.
      Zalogujcie się-to nic nie kosztuje i jak zdecydujecie się złożyć zamówienie, to
      napiszcie maila z hasłem STANICZEK a zobaczycie niższe ceny! Buziaki!
      • jolunia01 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 20.06.09, 18:03
        edka030280 napisała:

        >...Zapraszam wszystkie stanikomaniaczki do sklepu
        > www.intimate.pl ...

        Wtykasz tę reklamę gdzie popadnie, a nic nie masz do zaoferowania.
        Strona taka sobie, wyszukiwarka nie wiadomo do czego. Staniki
        generalnie nieciekawe w bardzo ograniczonej rozmiarówce. To, co
        nazywasz "duży biust" mnie rozśmieszyło, aż do oplucia monitora: np.
        90B, 100 C - to tylko duże ciała, sam biust proporcjonalnie do
        sylwetki niewielki. Nie rozumiem twoich zachwytów nad ramiączkami
        czterocentymetrowej szerokości w biustonoszu Sofia rozmiar 75B.
        Jedyny model, który masz w przyzwoitej rozmiarówce, Exclusive
        Glamour Mileny, jest mimo to w niewielkim wyborze rozmiarów - Milena
        szyje o wiele więcej.
          • a_gneskka Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 28.06.09, 18:58
            Faktycznie "E" to jest gigantyczny biust:
            stanikomania.blox.pl/2007/06/Biust-tygodnia-po-raz-trzeci.html
            A już H (70H brytyjskie, w polskich markach coś koło 70L-M) to się w kadrze nie mieści:
            stanikomania.blox.pl/2008/02/Biust-osiemnasty-czyli-pozegnanie-z-DD.html
            big_grin
            BTW "ludzie, którzy noszą B" po poprawnym dobraniu rozmiaru powinni najpewniej nosić zupełnie inną miskę, możliwe, że o literce dalszej niż to "wieeeelkie" E...
              • lilianna Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 28.09.09, 17:38
                Piszesz, że masz duży biust. I Ty to wiesz przecież najlepiej.
                Dziewczyny chyba chciały Ci tylko wytłumaczyć, że prawdopodobnie
                masz źle dobrany stanik. Chodzi o to, ze w tabeli tego sklepu ten
                stanik jest opisany na 98-102 pod biustem i 120-122 w biuście. Jest
                to jednak obwód mierzony bez rozciągania. Cały tył obwodu to gumka,
                nie pozostanie na zawsze w takim stanie. I nie będzie w zaden sposób
                utrzymywał biustu. Po kilku praniach rozciągnie się jeszcze bardziej
                i gdyby nie ramiączka to pewnie by Ci spadł. (To z tego powodu
                właśnie ramiączka tak często wrzynają się w ramiona). Dlatego obwód
                nalezy zmierzyć ściśle i na wydechu (najlepiej bez stanika).
                Następnie wynik zaokrąglasz w dół i odejmujesz jeszcze 5cm. Biust
                natomiast mierzysz w najlepiej leżacym staniku, lub bez. Pod uwagę
                bierzesz większy wymiar.
                Biorąc pod uwagę tylko wymiary z tabelki dla rozmiaru 98-100/120-122
                odpowiedniejszy będzie rozmiar angilelski 40G czyli 90G, polski 90J.
                A tak obrazowo: róznica pomiędzy obwodem a biustem to tylko 24cm.
                Odmierz na stole 50cm i zaznacz. Następnie weź miarę krawiecką i
                zaznacz 74cm. A teraz spróbuj te 74cm ulożyć na tych 50cm
                kształtując w dwie piersi. Jesteś pewna, że masz taki biust jak Ci
                to wmawia producent wspomnianego stanika?
                Pozdrawiam
                • sylwana191 Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 11.06.10, 13:21
                  Nareszcie jakies konkrety! Czytam to forum od jakiegos czasu i juz
                  nie wytrzymałam!Duży biust to wcale nie przekleństwo. Przekleństwem
                  jest to, że kobiety nie umieją albo nie chca nauczyć się jak dobiera
                  sie dobry rozmiar biustonosza. Przeraża je to, że będa nosić stanik
                  o miseczce większej niż B. Paranoja! Jak nie potrafi sie samemu
                  zmierzyc i dobrze dobrac biustonosza to trzeba iśc do sklepu gdzie
                  profesjonalnie pomogą dobrać właściwy rozmiar. Proponuje sklep
                  INTIMA we Wrocławiu, a raczej Bielany Wrocławskie w Auchan albo taki
                  sam sklep w Białymstoku. Kobiety uświadomcie sobie, że trzeba
                  kierować się swoim dobrem i wygoda a nie jaki rozmiar ma na metce
                  stanik. Źle dobrana bielizna to tragedia i wielki problem w
                  szczególności przy pełniejszym biuście. Nie bójcie sie prosic w
                  sklepach o pomoc w doborze rozmiaru i dużo czytajcie na ten temat to
                  pomaga. Pozdrawiam
    • ulinezja Re: Wielki biust - wielkie przekleństwo 01.10.10, 11:57
      Pewnie, że wielki biust, to wielkie przekleństwo!!!
      Ale wiedzą o tym głównie jego nieszczęśliwe posiadaczki...
      Łatwo jest krytykować.
      Może empatii trochę, tak dla odmiany?

      Ja współczuję kobietom obdarzonym takim balastem, wielokilogramowym niejednokrotnie!
      Bardzo współczuję!!!
      Tylu rzeczy nie mogą robić...
      Poza tym, ten straszliwy ciężar z przodu, obecny zawsze i wszędzie...
      Okropność...
      Dobrze, że robią operacje na NFZ przy takim problemie...
      Tyle kobiet już skorzystało i są teraz znacznie szczęśliwsze!
      Często operacja to naprawdę jedyne wyjście.
      (Oczywiście mam na myśli wielki biust, a nie taki zwyczajnie duży)

      ***

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka