Dodaj do ulubionych

326 - komunikacyjny benkart

30.01.04, 19:23
Bardzo specyficzna linia. Musi istnieć, jest obsługiwana przez "solówki" (nie
wiem po co) i ma dziwną trasę. "Niezwykłość" 326 niestety nie przekłada się
na frekwencję.
Tylko co by z nią zrobić?
Obserwuj wątek
      • thomasch Re: 326 - komunikacyjny benkart 02.02.04, 11:07
        sloggi napisał:

        > To jest linia z tradycjami, a frekwencja spadła wraz z bankructwem firm na
        > Żeraniu Wschodnim.

        W tej chwili 2 linie tramwajowe na Żeraniu Wschodnim to już dużo na wyrost jak
        na aktualne potrzeby. W dzień świąteczny spokojnie można by było
        skrócić "dwójkę" do Annopola (sama "3" z powodzeniem by wystarczyła, gdyż i tak
        tam wtedy nikt nie jeździ). W kwestii 326 - zgadzam się ze Sloggim - to była
        linia na potrzeby zakładów pracy, które po kolei obsługiwała (zakłady mięsne,
        fabryka pomp, wytwórnia mas bitumicznych, fabryka tworzyw sztucznych, Polfa). W
        tej chwili sensowność tej linii wynika jedynie z podjazdu pod Polfę, wszędzie
        indziej można by było się bez niej obejść. A może tak wprowadzić podjazdy pod
        Polfę dla 126, a 326 zlikwidować?
          • thomasch Re: 326 - komunikacyjny benkart 02.02.04, 21:18
            zaciszanin napisał:

            > To byłoby najrozsądniejsze, tylko po planowanej przez ZTM zmianie trasy 118
            lub
            >
            > 126, na wyszogrodzkiej pozostałoby tylko 5 linii: 118/126, 140, 416, 524 i E-
            3.

            Nie chodzi o ilość, tylko jakość. 326 ma marną częstotliwość, a przez lata, gdy
            miałem do czynienia z Bródnem, nie miałem okazji nigdy stwierdzić, że ta linia
            komukolwiek jest do czegoś przydatna, zwłaszcza w ostatnim dziesięcioleciu.
            Można przecież brygady z 326 dać na 126 i 118 oraz wprowadzić podjazdy pod
            Polfę dla 126 w godz. szczytu i po problemie.
            • zaciszanin Re: 326 - komunikacyjny benkart 04.02.04, 15:42
              Jednak nie musi istnieć :-)

              Dzisiaj odbyłem nią wyczerpującą podróż na odcinku Szpital Bródnowski -
              Ekspresowa. Przychylam się do wypowiedzi Thomascha, 326 mogłaby zostać
              połączona z 304 lub nawet zlikwidowana. Maxymalna frekwencja wynosiła 8 osób,
              tylko osiem osób i to na Bródnie. Gdyby skasować 326, aż 6 brygad możnaby
              rozdzielić pomiędzy 104, 126 i 176 (104 - 1, 126 - 3, 176 - 2).
              • thomasch Re: 326 - komunikacyjny benkart 05.02.04, 12:00
                zaciszanin napisał:

                > Jednak nie musi istnieć :-)
                >
                > Dzisiaj odbyłem nią wyczerpującą podróż na odcinku Szpital Bródnowski -
                > Ekspresowa. Przychylam się do wypowiedzi Thomascha, 326 mogłaby zostać
                > połączona z 304 lub nawet zlikwidowana. Maxymalna frekwencja wynosiła 8 osób,
                > tylko osiem osób i to na Bródnie. Gdyby skasować 326, aż 6 brygad możnaby
                > rozdzielić pomiędzy 104, 126 i 176 (104 - 1, 126 - 3, 176 - 2).

                Ta linia istnieje jeszcze chyba tylko przez jakieś niedopatrzenie ze strony ZTM-
                u. To czyste marnotrawstwo wozów, które o wiele bardziej przydałyby się na
                innych liniach.
              • pawciod Re: 326 - komunikacyjny bękart 05.02.04, 22:39
                Gdyby skasować 326, aż 6 brygad możnaby
                > rozdzielić pomiędzy 104, 126 i 176 (104 - 1, 126 - 3, 176 - 2).
                Całkiem ciekawa propozycja. Choć nie wiem, czy nie poleciałaby synchronizacja
                104 i 304. Któraś linia musiałaby mieć spore postoje. A podjazdy pod Polfę
                mogłoby przejąć 104 (ale wszystkie, a nie wybrane kursy w szczycie z racji
                częstotliwości)
                I jeszcze jedna sprawa. Dlaczego to 104 jeździ do Nowodoworów. Wydawało mi
                się, że w soboty i święta urzędy nie pracują.
                • zaciszanin Re: 326 - komunikacyjny bękart 06.02.04, 13:29
                  pawciod napisał:

                  > Całkiem ciekawa propozycja. Choć nie wiem, czy nie poleciałaby synchronizacja
                  > 104 i 304. Któraś linia musiałaby mieć spore postoje. A podjazdy pod Polfę
                  > mogłoby przejąć 104 (ale wszystkie, a nie wybrane kursy w szczycie z racji
                  > częstotliwości)

                  Przy każdej zmianie trasowej lub brygadowej poleciałaby. Ale tak musi być 104
                  nawet wieczorem, jak na linię peryferyjną, ma niezłe wykorzystanie.

                  > I jeszcze jedna sprawa. Dlaczego to 104 jeździ do Nowodoworów. Wydawało mi
                  > się, że w soboty i święta urzędy nie pracują.

                  Już i tak, teraz trasa 104 jest zawiła, a dodatkowo skrócenie jej w święta
                  przysporzyłoby wyłącznie zamieszania.
                    • thomasch Re: 326 - komunikacyjny bękart 28.09.04, 14:30
                      Minęło tyle czasu od dyskusji nt. 326, a "bękart" ;-) jak jeździł, tak jeździ.
                      Tak więc Bródno ma już 4 linie na Tarchomin, spośród których 3 (104, 152, 326)
                      mają tak pokręcone trasy i takie rozkłady, że wraz wychodzi szybciej z
                      przesiadką (do FSO + 101 lub 509 lub 518). Gdyby jeszcze przystanek Żerań FSO
                      na Modlińskiej w kierunku Tarchomina nie został przeniesiony tak daleko na
                      północ, oczekiwanie i podróż powyższymi "bezpośrednimi" liniami nie miałyby
                      żadnego sensu.
                      • pawciod Re: 326 - komunikacyjny bękart 28.09.04, 14:47
                        Też się zastanawiam po co jeszcze istnieje 326, zwłaszcza, że wozi głównie
                        powietrze i kierowcę. Przecież wariant zastępczy z podjazdami 126 pod Polfę się
                        sprawdził. A tak 126 mogłoby zostać zasilone i jeszcze kilka brygad mielibyśmy
                        na składzie.
                        • thomasch Re: 326 - komunikacyjny bękart 28.09.04, 14:50
                          pawciod napisał:

                          > Też się zastanawiam po co jeszcze istnieje 326, zwłaszcza, że wozi głównie
                          > powietrze i kierowcę. Przecież wariant zastępczy z podjazdami 126 pod Polfę
                          się
                          >
                          > sprawdził. A tak 126 mogłoby zostać zasilone i jeszcze kilka brygad
                          mielibyśmy
                          > na składzie.

                          Którymi możnaby np. wzmocnić 118 - przy BUW-ie ludzie nie mieszczą się do
                          autobusów.
                          • jerzy-j Re: 326 - komunikacyjny bękart 28.09.04, 14:54
                            thomasch napisał:

                            > Którymi możnaby np. wzmocnić 118 - przy BUW-ie ludzie nie mieszczą się do
                            > autobusów.

                            Dawno dawno temu był sobie ktoś mądry, kto powiedział "513 na Mariensztat".
                            Niestety przyszło mu żyć wśród głupców, którzy tę linię skierowali na Stadion...
                                • sloggi Re: 326 - komunikacyjny bękart 28.09.04, 20:38
                                  Żeby było śmieszniej ludzie powoli przyzwyczajają się do 513, tylko brak
                                  przystanku przy Al.Zielenieckiej w stronę Powiśla niestety powoduje mniejszą
                                  liczbę pasażerów.
                                  A co do 118 - zamiast zmiany rozkładu - zmiana pojemności wozów.
                                      • thomasch Re: 326 - komunikacyjny bękart 29.09.04, 00:20
                                        sloggi napisał:

                                        > A uważasz, że 118 powinno jeździć częściej? Po co?

                                        Z punktu widzenia Powiśla częstsza linia na Dobrej (BUW) jest wskazana. Sam
                                        byłem świadkiem sytuacji, że stojący na przystanku tłum nie zmieścił się do
                                        118. Kierowca próbował bezskutecznie zamknąć drzwi. Dopiero, gdy kilka osób
                                        blokujących ich zamknięcie wysiadadło, autobus ruszył. Wozy o większej
                                        pojemności nie są dobrym rozwiązaniem, gdyż eliminuje się w ten sposób problem
                                        tłoku, jednak problem długiego oczekiwania pozostaje.
                                      • jerzy-j Re: 326 - komunikacyjny bękart 29.09.04, 10:38
                                        sloggi napisał:

                                        > A uważasz, że 118 powinno jeździć częściej? Po co?

                                        Nie chodzi o to co ja sądzę o tej linii, bo bym ją zlikwidował... ale o to
                                        dlaczego zwiększenie pojemności wozów nic nie daje i jest sztuką dla sztuki,
                                        czyt. marnotrawstem, bo przeguby będą droższe w eksploatacji (MZA).

                                        Ale do rzeczy:
                                        1. linia z częstotliwością w porywach dochodzącą do 30 minut i to w centrum
                                        europejskiej stolicy jest totalną kpiną. Mało tego, poza odcinkiem od cytadeli
                                        do FSO nie jest jedyną linią na danej trasie, inne kursują częściej, więc 118
                                        jest linią najgorszą,
                                        2. jedna z elementarnych zasad tworzenia komunikacji miejskiej mówi: "jeśli
                                        mamy wozy 'A' o danej pojemności i 'B' o pojemności dwukrotnie większej, to
                                        jedynym słusznym rozwiązaniem jest częstotliwość 2x'A', a nie 1x'B' w tym samym
                                        przedziale czasu.

                                        Tak więc jedynie podwojenie częstotliwości ma sens, gdyż poza krótkim odcinkiem
                                        trasy (ul. Dobra), wozy 15-18 metrowe woziłyby powietrze przez częstotliwość.
                                        Mało tego, przy obecnej częstotliwości, naprawdę tylko likwidacja linii ma sens
                                        i podniesienie w zamian częstotliwości innych linii - np. 150 i 185 - tu się
                                        głębiej już jednak nie zastanawiałem.
                                        • thomasch Re: 326 - komunikacyjny bękart 29.09.04, 12:30
                                          Oj, Jerzy o 185 to ja już nic nie chcę słyszeć i nie chcę tej linii widzieć.
                                          Wracałem kiedyś od znajomych z Marymontu, miałem potem jeszcze odwiedzić mamę.
                                          Stwierdziłem, że najlepszym połączeniem (bez przejazdu przez Centrum,
                                          najkrótszą możliwą trasą)będzie 185 + przesiadka w 151 przy Torwarze. Na
                                          przystanku "Marymont" nie było rozkładu, więc stoję, stoję, stoję... I myślę
                                          sobie tak: pojechało tyle tramwajów w tym czasie, ale skoro stoję już 20 min.
                                          to chyba lada moment przyjedzie, więc nie zmieniam planu podróży. Przyjechał...
                                          Po pół godzinie czekania!
                                          Linie z taką częstotliwością to żenada, kpina, absurd. W takiej sytuacji
                                          lepiej, jeśli wiadomo, że nie ma połączenia, wtedy człowiek nie wyczekuje,
                                          tylko jedzie z przesiadkami. A tak, jak wiadomo, że jest linia, więc człowiek
                                          stoi, czeka i traci czas. Mnóstwo czasu.
                                          • jerzy-j Re: 326 - komunikacyjny bękart 29.09.04, 17:57
                                            Rzeczywiście zapomniałem, że 185 też ma częstotliwość godną tego zafajdanego
                                            miasta... Ale co do likwidacji takich pseudopołączeń, to się zgadzamy. Albo
                                            usprawnienie albo ciach...

                                            Gwoli ciekawostki dziś zaginęło w akcji 710 o 17.15 z Wilanowskiej, czyli
                                            rzeczywista częstotliwość - 30 minut...
                                            • thomasch Re: 326 - komunikacyjny bękart 29.09.04, 22:03
                                              jerzy-j napisał:

                                              > Rzeczywiście zapomniałem, że 185 też ma częstotliwość godną tego zafajdanego
                                              > miasta... Ale co do likwidacji takich pseudopołączeń, to się zgadzamy. Albo
                                              > usprawnienie albo ciach...

                                              Lepiej tego wyrazić nie sposób :-)

                                              > Gwoli ciekawostki dziś zaginęło w akcji 710 o 17.15 z Wilanowskiej, czyli
                                              > rzeczywista częstotliwość - 30 minut...

                                              Takie "zaginięcia" na liniach, z których korzystam są coraz powszechniejsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka