zerówka w przedszkolu czy szkole.

23.03.06, 01:21
Jaka jest różnica w nauczaniu w przedszkolu a szkole.
Dziecko nie chce iść kategorycznie do przedszkola a do szkoły.
Bardzo prosze o opinie.
    • dyrektor000 Re: zerówka w przedszkolu czy szkole. 24.03.06, 19:23
      Róznicy nie ma żadnej , ale w przedszkolu dziecko przebywa 8 godzin a w szkole
      5 / chyba że dziecko zapisane jest na pobyt skrócony / . Kwalifikacje
      nauczycielek takie same , realizowany program taki sam . Po prostu w
      przedszkolu jest więcej czasu i dlatego nie ma takiego pośpiechu , więcej
      imprez dodatkowych . Plusem dla zerówki szkolnej są finanse rodzic nie płaci .
      Z rozmów z nauczycielkami szkolnych zerowek wynika że dzieci przedszkolne są
      lepiej przygotowane manualnie a to dlatego że 4 lata pracowały nad
      wykształceniem tych umiejętności . Teraz szkoły dbają o wyposazenie swoich
      zerówek , sa one kolorowe , wyposazone w zabawki dywany by dziecko mogło
      pobawić się . Ale decyzja nalezy zawsze do rodziców . Nie rozumiem jednego
      dlaczego kategorycznie nie chce iść Pani dziecko do zerówki w przedszkolu ?-
      pytam tak z ciekawosci .pozdrawiam
      • alergenzb do dyrektor000 25.03.06, 00:00
        Finanse nie grają żadnej roli, nawet jeżeli by chodziło o prywatne przedszkole.

        > dlaczego kategorycznie nie chce iść Pani dziecko do zerówki w przedszkolu ?-
        > pytam tak z ciekawosci .pozdrawiam

        Chodziło do przedszkola i skończyło u psychologa terapia 6 miesięczną. Nadal
        jest pod kontrolą psychologa po przeżyciach właśnie w przedszkolu.
        Kuratorium stwierdziło po przeprowadzonych kontrolach powazne zaniedbania
        opiekuńcze w przedszkolu itd.
        Posiada jeszcze silny uraz do przedszkola i dlatego na słowo przedszkole nie
        śpi w nocy, tzn budzi się i płacze krzycząc że nie nie chce iść do przedszkola.
        Nawet nie można używać słowa przedszkole w domu, są łzy w oczach, na słowo
        szkoła zadowolenie i najchętniej by poszła od razu.
        Bardzo trudno jest nam przekonać dziecko, a wręcz jest to niemożliwe.
        Dlatego szukamy zerówki mimo że ma 5 lat w szkole, a nie w przedszkolu, od
        miesiąca września.
        Dlatego bardzo mi zalezy na opiniach rodziców i fachowców.
        • dyrektor000 Re: do dyrektor000 25.03.06, 14:21
          Przykro mi to słyszeć ale zdaję sobie sprawę ze bywa różnie . Nie wiem co Pani
          radzić - okłamywanie dziecka nic nie da , złoty środek nie istnieje . Może Pani
          spróbuje w zerówce przedszkolnej na skrócony pobyt , wytłumaczyć trzeba dziecku
          że bedzie inaczej . Moze zmienic dzielnicę by nic nawet otoczenie nie kojarzyło
          się z tamtym przedszkolem .Moze nalezy pochodzić i pokazać pozytywne miejsca .
          A może trochę pokłamać i poszukać przedszkola przy szkole i w tym kierunku
          zachęcać . Wiem że byloby to kłamstwo i choć nie lubię oklamywać dzieci to
          jednak w pozytywnym celu .
          Trudno mi radzić bo nie znam szczegółów ale myślę ze musi Pani pokazać dziecku
          inne wzorce by nie rosło w przekonaniu że wszystkie przedszkola i nauczycielki
          są złe. Przemyślę sprawę i jeszcze napiszę . Pozdrawiam
          • alergenzb Re: do dyrektor000 25.03.06, 19:09
            Bardzo dziękuję za radę i poczekam na odpowiedz.
            Korzystaliśmy z tych metod. Nawet na spacerze spotkaliśmy Panią dyrektor z
            jednego przedszkola, nawet blisko domu, ktora bardzo serdecznie rozmawiała z
            dzieckiem i zachęcała do swojego przedszkola, odpowiedz była jedna - Boję się
            i nie przyjdę, wszędzie jest żle, przedszkola są złe i natychmiast zaczyna
            płakać i obgryzać paznokcie. Fakt że mineło pół roku, nadal jest pod kontrolą
            psychologa. Jest lepiej ale nie najlepiej. Nie wróciła jeszcze do stanu przed
            pójściem do przedszkola. Przykro jest mi to pisać, ale stało sie.
            Najbardziej obawiamy się, aby jej strach nie przeniósł sie na szkołę, chociaż
            bardzo chętnie ogladała zerówkę w szkole i odręcznie chciała iść do szkoły.
            Codziennie pyta kiedy pójdzie.

            • dyrektor000 Re: do alzergenzb 25.03.06, 20:11
              Nie chchciałam mówić o swoich obawach w związku z tym przypadkiem ale jednak
              Pani mnie wyprzedziła . Też myślę że mała bedzie miała problem w zerówce
              szkolnej a dalej w szkole . Wydaje mi się że tę złą passę należy przełamac i to
              jak najszybciej . Córce mimo wszystko nalezy dać inne przykłady , poopowiadac o
              innych przedszkolach pokazać dzieci zadowolone i szczęsliwe ale to jest praca
              długofalowa i bardzo delikatna . Ja osobiście twierdzę że nic na silę ale
              rozmawialam dziś z kolezanką której dziecko mialo podobne klopoty i ona
              spróbowała jak to określa terapii szokowej . Jej dziecko musialo iśc do
              przedszkola bo nie miało z kim zostac i dała na sile do przedszkola które jej
              polecono . Efekt był taki że mała przez tydzień podnosiła bunt budziła się w
              nocy odmawiała w przedszkolu jedzenia ale po tygodniu coś się zaczęło
              zmieniac . Faktem jest że trafiła na nauczycielki które jej w tym pomogły miały
              tzw intuicję pedagogiczną . Ale wydaje mi sie że to jest
              ostatecznośc .............. Myślę że mogłaby Pani spróbować mała zaprowadzać na
              zajęcia adaptacyjne które częśto organizują przedszkola - rodzic przebywa tam z
              dzieckiem i w kazdej chwili można z nich wyjsc są to zajęcia ruchowe czy
              muzyczne z elementami plastyki . Prosze napisać jaki rejon Poznania to popytam
              Ja osobiście proponuję metodę małych kroczków delikatnie i systematycznie
              Poizdrawiam i napiszę gdy wpadne na pomysł
              • alergenzb Re: do alzergenzb 26.03.06, 00:13
                Chodzi na zajęcia adaptacyjne, ale nie w przedszkolu i wszystko jest Ok
                (chwilowo przerwane w związku ze stanem zdrowia). Z adaptacją nigdy nie
                mieliśmy problemów, wchodzi i bawi się z dziećmi lub rysuje.
                Bardzo ładnie bawi się z dziećmi w grupie, moge wyjść na korytarz na dłuższy
                czas i także wszystko Ok. Chętnie chodzi i nie może się doczekać następnego
                razu.
                Także jej pierwsze dni w przedszkolu było wszystko Ok, chodziła chętnie, szybka
                adaptacja itd.
                Terapii "szokowej" nie możemy zastosować, ponieważ całkowicie się zamknie w
                sobie, a jesteśmy na etapie otwierania się.
                Decyzję o zerówce musimy podjąć do końca marca (termin zapisow)
                Dlatego potrzebuję informacji o zerówkach w szkołach, napewno było by nam
                wygodniej posłac dziecko do przedszkola, ale nie jest to dobre obecnie dla
                dziecka :(
                Decyzja jest trudna, a my nie posiadamy informacji o zerówkach w szkole.


                • dyrektor000 Re: do alzergenzb 26.03.06, 00:18
                  Zorientuję sie ale prosze o rejon zamieszkania poniewaz inaczej bedzie trudno
                  wymieniac szkoly i zerówki.
                  • alergenzb Re: do alzergenzb 26.03.06, 00:24
                    Rejon Grunwald
    • magda.evie.zoe Re: zerówka w przedszkolu czy szkole. 27.03.06, 17:26
      ja chciałabym tylko się wypowiedzieć nt. konkretnie Twojej sytuacji, alergenzb.
      Ja też myślę, że trzeba jednak dziecko przekonać, czy do przedszkola czy do
      szkoły - może po prostu w rozmowach z dorosłymi (którym córeczka się
      przysłuchuje, to rzecz pewna) mów, że ona już chodzi do przedszkola - a może
      mini-przedszkola? Chodzi o to, zeby oswoić nazwę.
      No i na pewno nie unikałabym przy niej opowiadania o traumie przedszkolnej, bo
      tym bardziej jest ona w tym utwierdzana.

      Opowiem Ci jeszcze taką historię, może trochę inną niż Wasza, ale podobną. Taka
      jedna dziewczynka poszła do przedszkola jako 3-latka, ale jak to kazdy
      trzylatek, płakała i protestowała. A ponieważ w tej akurat rodzinie są duże
      możliwości alternatywnej opieki - to dziecko już do przedszkola nie wróciło. A
      z czasem wiadomo, wszyscy pytali, a kiedy do przedszkola, a dlaczego nie
      chodzi. W oczach dziecka przedszkole wyrosło na jakiegoś demona. Ostatnio była,
      z babcią rzecz jasna, na przedstawieniu w naszym przedszkolu (gdzie chodzą moje
      dzieci). I mimo ze babcia była cały czas z nią, że nie było mowy o zostawaniu
      samemu w przedszkolu - dziecko trzymało się kurczowo ręki babci i płakało. A we
      wrześniu juz jest pora na zerówkę - jak u Ciebie. Różne są dzieci i różne są
      przedszkola - ale akurat w tym przypadku uważam, że rodzina wyświadczyła
      dziecku niedźwiedzią przysługę.
      • magda.evie.zoe Re: zerówka w przedszkolu czy szkole. 27.03.06, 17:28
        rety, niezbyt logicznie się wypowiedziałam jak to teraz czytam ...
      • alergenzb Re: zerówka w przedszkolu czy szkole. 27.03.06, 21:55
        do magda.evie.zoe
        Zgadzam się z Panią.
        Tylko że my robiliśmy wraz z psychologiem wszystko, aby dziecko przekonać, że
        może być inaczej.
        Nawet psycholog prosił, aby narazie nie chodziła do przedszkola, tylko dla jej
        dobra.
        • alergenzb Re: zerówka w przedszkolu czy szkole. 27.03.06, 21:59
          magda.evie.zoe
          Moje dziecko poszło bardzo chętnie do przedszkola z radością, tylko wydarzenia
          jakie powstały w ciągu miesiąca, spowodowały taką sytuację.
          • bba75 Re: zerówka w przedszkolu czy szkole. 28.03.06, 21:48
            Jeżeli to nie jest jakiś problem, to niech mała idzie do zerówki w szkole! Po
            co ją męczyć, stresować i zmuszać do czegoś czego tak bardzo się boi? Pamiętam
            jak moja babcia próbowała przekonać mnie do swojego psa, którego bardzo, bardzo
            się bałam i sadzała mnie koło niego, a ja siedziałam jak sparaliżowana, cała
            spocona ze strachu. Do dziś to pamiętam choć miałam wtedy 5 czy 6 lat. To było
            okropne i okrutne. Więc jeśli mała nie chce chodzić do przedszkola, to niech
            nie chodzi skoro nie musi. Nie ma jej co na siłę przekonywać, że nie taki
            diabeł straszny... Pozdrawiam serdecznie.
Pełna wersja