w Kasztanowym Parku

12.02.07, 11:21
Moje dziecko chodzi do tego przedszkola, ale ostatnio xle tam zaczęło się
dziać. Odchodza podobno przedkszolanki. Podobno przyszłość przedskzola stoi
pod znakiem zapytania. Czy to prawda czy tylko plotki. Może ktoś coś wie na
ten temat?
    • clementine_kruczynski up 27.11.07, 11:57
      Co prawda nie mam nic do powiedzenia na zadany temat, bo dopiero
      zastanawiam się nad posłaniem do tego przedszkola dziecka, ale może
      ktoś z rodziców będzie mógł powiedzieć czy są zadowoleni.
      pozdrawiam
      Clem
    • slon_trabalski3 Re: w Kasztanowym Parku 17.04.08, 14:42
      Moje dziecko uczęszcza do przedszkola w „Kasztanowym Parku”
      Mam jednak wiele zastrzeżeń co do funkcjonowania tej placówki. Kiedy
      zapisywałam syna Pani dyrektor zapewniała, że grupy będą liczyć po
      15 dzieci, niestety jest 18, co dla jednej wychowawczyni jest zbyt
      dużym obciążeniem.
      Rodzice, powinniśmy zastanowić się dlaczego nasze dzieci tak często
      chorują, absencja jest tak wysoka, czasami więcej niż 50%, czy nie
      ma w tym jakiegoś celowego działania.
      Moje dziecko twierdzi, że gdy jest spocone (podczas zabaw ruchowych)
      Pani otwiera okno ponieważ jest im za gorąco.... a było to w zimie!
      Mam znajomą, która całe życie pracowała w przedszkolu i twierdzi, że
      takie praktyki wychłodzenia dzieci są dość popularne, przecież
      łatwiej pracuje się w małej grupie!
      Zimą kiedy spadł śnieg wyprowadzono dzieci na plac zabaw i
      pozwolono im na tarzanie się w śniegu, nie mam nic przeciwko takim
      zabawom ale w odpowiednim stroju, efektem tego było kompletnie
      przemoczone ubranie i oczywiście choroba.
      Rano kiedy jest chłodno ubieram mojego synka w cieplejsze ubranie,
      niestety Pani nie bierze tego pod uwagę, bo kiedy po południu jest
      dużo cieplej i wychodzą na plac zabaw zakłada dziecku sweter i
      kurtkę- gdzie kurtka zupełnie wystarczy, efekt- kompletnie zapocone.

      Rozumiem, że dzieci w pierwszym roku chorują więcej, jednak w
      następnych latach nabywają odporność i chorują dużo rzadziej. Więc
      coś tu jest nie tak, że tak wiele dzieci choruje!!!
      Mam również zastrzeżenia co do menu przedszkolnego, nie dość, że
      napojów mlecznych w ogóle nie podają, to serwują wątróbkę (nie znam
      dziecka, które ze smakiem spożywa wątrobę) oraz inne nie lubiane
      przez dzieci potrawy . Nie wspomnę o kisielu na drugie śniadanie i
      tych marnych kanapeczkach z nutellą lub z dżemem.
      Moje dziecko często po powrocie do domu do wieczora je non-stop-
      ponieważ jest tak wygłodzone a chciałabym zaznaczyć, że nie należy
      do łakomczuchów.

      Nie wspomnę o „wycieczkach” tramwajem, ciekawe jak dwie osoby radzą
      sobie z całą grupą podczas takich przejazdów!!! Skóra cierpnie...

      Stosowanie kar i straszenie dzieci, że za karę pójdą do innej grupy
      uważam za niedopuszczalne!!!
      Doszły mnie również słuchy, że przyszłość przedszkola jest pod
      znakiem zapytania ponieważ developer jest zainteresowany wykupem
      gruntu pod zabudowę mieszkaniową.

      Czuję się bezsilna, z jednej strony chciałabym zmienić przedszkole,
      niestety to wiąże się ze stresem u dziecka, które przyzwyczaiło się
      do swojej Pani... Z drugiej strony bezpośrednie zwracanie uwagi Pani
      nauczycielce, czy Pani dyrektor wiąże się z możliwością „odgrywania
      się na dziecku”...
      Dlatego zmobilizowałam się do napisania swojej opinii o tym
      przedszkolu i mam nadzieje, że inni rodzice zamieszczą swoje
      spostrzeżenia.... i w związku z tym może coś zmieni się na lepsze!!!
Pełna wersja