dostawca_jak_z_bajki
11.12.17, 03:16
zajmuje sie handlem odzieza uzywana (ebay.uk) od siedmiu lat ,
a pasjonatem jestem od zawsze.
Swoj czas dziele pomiedzy Londyn a Polske
Moge nazwac sie szperaczem doskonalym ;)
zaprawionym w bojach na lokcie w dniach dostawy i dniach wyprzedazy,
lokalizujacy jak dobry pies tropiacy, warte tego ciuchy...
Mam swietnie opanowany rozklad londynskich 'charity' ,
ktore uwielbiam, rowniez nie obce sa mi 'car boot sales',
wspolpracuje tez z jedna podlondynska firma skupujaca ubrania.
A w Polsce znam dobrze rynek odziezy uzywanej w kilkunastu miastach w wojewodztwie slaskim. Wiem gdzie , co i kiedy sie dzieje w branzy (mam informatorow ;)
Tylko dlaczego szukam odbiorcy w takim razie zamiast spokojnie sobie zarabiac?
Z kilku wzgledow. Takze prywatno/formalnych , ktore pomine.
Ale glownie mam dosc pracy przy kompie,
opisywania, mierzenia, dilowania z ludzmi, pakowania, lazenia na poczte itd.
Wlasciwie cala moja radosc z tej pracy konczy sie w momencie zakupienia ciuchow.
No i na samym koncu skasowania naleznosci :D
Reszta powoduje we mnie uczucia mocno depresyjne i z coraz wiekszym
trudem przychodzi mi tzw. 'wystawianie' ,
moja wydajnosc w tym zakresie spada i spada ...
Za to sterta rzeczy do obrobki zaczyna przekraczac moje mozliwosci magazynowania,
pomimo ze w ich kupowaniu musze sie mocno ograniczac.
Probowalem zatrudniac do tego ludzi ale to nie zdalo egzaminu.
I tak musialem wszystko po nich sprawdzac i nigdy nie bylem usatysfakcjonowany.
No i taki troche charakter ze mnie , ze nie za bardzo szefem chce i umiem byc.
Z tych samych wzgledow odpuszczam sobie prowadzenie sklepu stacjonarnego.
Za duza odpowiedzialnosc za ludzi (wyplaty na czas, zadowolenie z pracy)+
cala biurokracja, rozliczenia, ochrona(zapobieganie kradziezom)
itd skutecznie mnie do tego zniechecaja.
No to do meritum.
Od dluzszego czasu mysle, ze gdybym odpuscil 'wystawianie' ,
to po pierwsze moglbym na poszukiwania poswiecic wiecej czasu,
robic to co kocham, zarabiac na podobnym poziomie,
przy okazji dajac dobrze zarobic komus kto jest dobry w detalicznej sprzedazy:
sklep stacjonarny, allegro, ebay.
I kogos takiego wlasnie szukam. Zapraszam do wspolpracy.
Cennik (orientacyjny na start - poniewaz nie wiem jak to wyjdzie w praniu,
podejrzewam , ze moge zdrozec, heh):
cream de la cream, perly / polka najwyzsza , rzeczy designerskie i luksusowe:
tutaj raczej widzialbym ceny jednostkowe,
skoro ja wiem (i Ty wiesz:) , ze za dana rzecz mozna uzyskac bez wiekszych problemow
na aukcji np. 100 zlotych na czysto, chcialbym minimum polowe tej sumy.
cream, rzeczy z odrobine nizszej polki - jak wyzej
te dwie kategorie szczegolnie polecane dla osob handlujacych w internecie lub
majace ekskluzywny second-hand.
lub , dla osob posiadajacych regularne sklepy z odzieza:
prima sort kat I : do tej kategori zaliczam odziez z lepszych sieciowek - ok. 27 pln za kg
sort kat II : w Polsce czesto uznawany za cream, ciuchy z angielskich supermarketow
george,tu, f&f itp. - ok. 15pln za kg.
Dodam , ze zawsze mnie interesowaly (i takie oferuje) tylko rzeczy w stanie
idealnym (popularnie jak nowe :)) lub w bardzo dobrym +
(bez zadnych wad ). Ewentualnie rzeczy z kategorii cream, z drobnymi wadami lub
rzeczy ktore prosto mozna krawiecko naprawic (np. renomowanej marki jeansy ktore maja podniszczone doly nogawek i wystarczy skrocic) , ktore jednak wtedy zmieniaja u mnie kategorie z cream na prima sort lub kat.II
Ceny powyzsze zawieraja dostawe kurierem, minimum 30kg.
Dziekuje za uwage.
Osoby zainteresowane wspolpraca, prosze o kontakt mailowy : loadsflow@interia.pl
Wszelakie pytania mile widziane.
Marcin