fajne ciuchy, ale...

27.10.06, 17:19
Uwielbiam lumpeksy i szałowe, oryginalne ciuchy, ale zawsze - gdy uda mi się
kupić coś fajnego - dręczą mnie myśli, że skoro ktoś wyrzucił taką fajną
rzecz, to moze powodem była śmierć właściciela... Czy ktoś z Was ma tez tego
typu mysli?
    • maggi9 Re: fajne ciuchy, ale... 27.10.06, 17:27
      Nigdy o tym nie myślałam.
      Też się zastanawiałam skad tyle takich fajnych i czasem nowych ciuchów w lumpeksach.
      Ale w sumie sama mam w szafie sporo markowych rzeczy w dobrym stanie(czasem nawet z metką:)) ale ich nie nosze.Bo sa za duże, za małe, przestały mi się podobać itp I właściwie mogłabym je sprzedać.
      • saabena Re: fajne ciuchy, ale... 28.10.06, 00:05
        Ja wiem, skąd się biorą rzeczy w lumpeksach.
        Moja znajoma z W. Brytanii każdego sezonu robi generalne porządki w szafach i
        całe naręcza markowych ciuchów wyrzuca do takich koszy. Nie szkoda jej, bo
        kupuje sobie nowiuśkie, no, poza jakim uniwersalnycm, wiecznotrwałym ciuchem,
        typu garsonka Diora.
        Zreszta pojęcie markowe tu i tam - jest baaardzo rózne.
        Jeżeli inni robią tak samo - no to już wiecie.
        Rzeczy dziecięce - czasem idealne, bo nie noszone (moje zdążają wyrastać zanim
        ubiorą czasami).
        Owszem, zdarzają się rzeczy po np. zmarłych rezys]dentach domów spokojnej
        starości, z wszywkami z nazwą zakładu i imienikiem, no, ale tutaj rodzaj ciucha
        jest przeze mnie nieposzukiwany :)
Pełna wersja