brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, marazm

    • tehuana Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 25.11.14, 21:54
      Mezczyzni zwykle pozniej dojrzewaja, zwlaszcza do malzenstwa i dzieci. Im generalnie nic nie tyka, a zostanie ojcem nie jest szczytem marzen mlodego mezczyzny. Dziecko to zobowiazanie i ciezka robota w dzisiejszych czasach na cwierc wieku. Dlaczego nazywasz swojego patrnera lekkoduchem? Mam wrazenie, ze to on ma wiecej rozsadku od Ciebie. Ty myslisz macica. Potrzebujesz samca do rozplodu to go sobie poszukaj gdzies indziej.
    • majaa Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 03.12.14, 12:04
      4 lata to dość czasu, żeby się zdecydować w jedną albo drugą stronę. Ale to trzeba być poważnym facetem, a nie wiecznym Piotrusiem Panem. Dobrze mu tak, jak jest, przecież ma w zasadzie to samo, co w małżeństwie, tylko bez żadnych wiążących deklaracji... No niestety, ale zdaje się, że to Ty będziesz musiała podjąć ostateczne decyzje odnośnie tego związku. Jeśli nie pasuje Ci taki stan rzeczy, to najwyższa pora powiedzieć mu to jasno i otwarcie, najlepiej bez histerii. I nie daj się zbyć kolejny raz, bo to naprawdę do niczego nie prowadzi. Jak teraz nie wie, czego chce, to za miesiąc też nie będzie wiedział. Szkoda czasu.
    • biel113 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 04.12.14, 08:12
      tu nie ma prostych rad. Bardzo Ci współczuję. zastanów się dobrze. możesz tez skorzystać z porady psychologa.
    • j-k a dlaczego zlotko nie bierzesz udzialu w dyskusji 05.12.14, 09:24
      ktora rozpetalas ?
      • zolza78 Re: a dlaczego zlotko nie bierzesz udzialu w dysk 23.03.15, 08:03
        Bo to podpucha :)
    • 2slonecznie Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 08.12.14, 13:41
      Hej powinnaś działać. Ja jestem od roku z chłopakiem i już są deklaracje, za rok kiedy ułoży się mieszkaniowo zamierzamy starac sie o dziecko. Nie ma sensu czekać na mezczyzne, ktory nie wiem czego chce. Rozmowa i albo sie deklaruje albo sie rozstajecie. Ja tez tak czekalam na poprzedniego mezczyzne. Stracilam tylko czas.
      • leziox Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 12.12.14, 18:22
        Faceci nie lubia przyslowiowego stawiania pod sciana.
        Irytuje to nas straszliwie i moze zaowocowac decyzja skonczenia tego rodzaju zwiazku, jesli bedzie sie nas zbytnio dociskac.
        I nie chodzi tu o zarzucana przez nieswiadome kobiety delikatnosci dzisiejszych facetow tylko o usilowanie ograniczenia naszego atatus quo.
        Zas do tanga trzeba dwojga.
        Na pocieszenie dodam, patrzac na sytuacje autorki postu jako facet- ze jezeli przez tyle lat nic sie nie stalo, a Twój konkubin nie wyszedl z inicjatywa czegokolwiek to na bank nie stanie sie juz nic wiecej.
        Zapomnij o deklaracjach, zapomnij o slubie z nim.
        Moze faktycznie czas przewietrzyc.
        • babsko77 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 29.04.15, 17:48
          @Leziox - nie tylko faceci, my kobiety także!!!! Spotkały się dwie osoby o odmiennych priorytetach, pewnie rozstanie zrobi im lepiej. Takie życie. Nie każdy ma szczęście, by jego pierwszy prawdziwy związek był tym jedynym, ba, nie każdy spotyka tego jedynego. Zmuszanie ciążą o którym ktoś wcześniej wspomniał - jest zwyczajnie podłym rozwiązaniem, które wcześniej czy później i tak skończy się rozwodem. Miłości nie sposób wymusić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • annawha Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 06.01.15, 01:58
      Ma cie w dupie. i już. i nie chodzi o to, ze jestem podła. tylko tak jest i już.
      kiedyś mi podziękujesz, bo sie wyrwiesz z tego ''CYRKU'' z korzyscia.
      Inna mozliwosc - jest młody, zasrany, boi sie i nie wie co robić, w końcu sie oświadczy, ale GENERALNIE (chyba) ma cie w dupie.
      zasada jest jedna - kocha albo nie kocha.
      ALBO jeszcze o tym nie wie!!!!
      urwij sie, znajdź własną pasje, inny niż ON cel, przybiegnie...albo nie.
      a dziecko wtedy zrobisz sobie z innym.
      • mytoya Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 21.05.15, 13:38
        pięknie powiedziane:))) zgadzam się w 100%
    • minerwamcg Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 23.01.15, 15:49
      Jeżeli chciałaś ślubu i dziecka, dlaczego od początku nie związałaś się z kimś o podobnych priorytetach? Cztery lata to dość czasu, żeby się zastanowić, czego się chce od życia, od siebie, od drugiej osoby, od związku. Efekt - masz dość życia w prowizorce, tęsknisz do stabilizacji, a Twój facet najwyraźniej się w tej prowizorce zadomowił i dobrze mu. Ty byś chciała jakiegoś bezpieczeństwa, planów na przyszłość, spokojnego życia - a jemu podoba się układ, w którym korzysta ze wszystkich benefitów małżeństwa, a jak mu się znudzi, to sobie pójdzie, bez zobowiązań i bez konsekwencji. Oboje macie prawo do własnego układu priorytetów i swojego sposobu na życie, ale jeśli jest on aż tak różny, to chyba nie ma sensu, żebyście byli razem, prawda? Bo tak jak jest, to się odbywa Twoim kosztem. Jeśli masz ochotę dalej płacić za tę prowizorkę, to płać, ale się nie dziw, że Twój partner się do tego nie kwapi. On nie frajer. A Ty możesz dalej emocjonalnie sponsorować ten chory układ, albo nareszcie pomyśleć o sobie. Twoje pragnienia się liczą. Są ważne. Tak samo jak jego. On może być sobą i podejmować decyzje korzystne dla siebie - Ty też możesz!
    • respuestas Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 26.01.15, 23:24
      Zapytałabym ile potrzebuje tego czasu ? Niech mówi o konkretach, czego się obawia , czy może jest mu tylko wygodnie byc w związku ale co do odpowiedzialnosci za rodzinę to już nie.
      Może łączy was już mniej niż Ci się wydaje ? Z twojej strony miłość a z Jego ?
      Poszłabym na terapię par tam szybko wyjdzie szydło z worka co jest grane ?
      Czasami już sama wzmianka o terapii wyjaśnia sprawę - bez terapii.
      Dziś trudno o faceta , który jest odpowiedzialny i potrafi sie przyznać ,że tchórzy i z jakiego powodu. Matki wychowują mamisynków i dlatego Oni tak kochaja te swoje mamuski - one wybaczaja wszystko nawet do końca ich życia .
      • kosla114 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 29.01.15, 15:16
        cięzki temat :/ nie można cisnąc ale z drugiej strony jak sie kocha to chce się zaplanować sobie życie z drugą osobą... ciekawe jak sie potoczyła historia...
    • starsailor3 Faceci mają dosyć zobowiązań 02.02.15, 10:02
      Chcą się bawić (najlepiej z kolegami) i mieć święty spokój. Co kobieta ma do zaoferowania poza ciągłymi żądaniami, płaczami i histeriami?

      Celowo napisałem wyżej to co napisałem, żeby pokazać sposób myślenia takiego mężczyzny. Czy chcesz WYMUSIĆ na nim stabilizację? Weźmiesz ślub, zrobi ci to dziecko i co dalej? Będzie cię zdradzał, robił wszystko, żeby nie siedzieć z tobą w domu etc. Chcesz takiej stabilizacji?
    • mazi.maziasty Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 02.02.15, 22:53
      Albo masz coś z głową, albo jesteś wyjątkową egoistką... Zmuszać faceta do ślubu i posiadania dzieci?... Czy ty żeś na głowę upadła? Ja rozumiem, że są ludzie, którzy lubią się umartwiać - niech więc to robią sami... Jeżeli szantażem, manipulacją czy kłótniami chcesz na nim wymóc jego deklarację, że "on chce mieć dziecko" - jesteś najbardziej zwyrodniałym człowiekiem na Świecie. Nikt, przy zdrowych zmysłach, świadomie i z premedytacją, nie będzie skakał z radości na wieść, że ma raka, albo, że amputują mu rękę... a tak (z perspektywy faceta) wygląda temat dzieci...
      Weź się dziewczyno ogarnij i albo zacznij się leczyć, albo zmień terapeutę, bo ten cię oszukuje...
    • piano_barti Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 03.02.15, 23:40
      w dupie Ci sie dziewczynino przeróciło..jak można "żądać oświadczyn"?;pppp
      a słyszałas o ludziach co są ze sobą bo tak im dobrze i nie mają potrzeby legalizowania go żadnym papierkiem? może on tak woli? na razie widać jedno - koonunikować sie ze sobą w ogóle nie potraficie.
    • dr_pitcher Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 05.02.15, 21:00
      daj sobie spokoj
    • nastka53 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 08.02.15, 23:44
      Myślę, że musicie poważnie porozmawiać o Waszych priorytetach, wspólnych planach na przyszłość. Zapytaj jak on sobie wyobraża Wasz związek za 1, 2 lata? Czy chce mieć z Tobą dzieci? Czy ślub jest dla niego ważny? Czy może taki papierek nic dla niego nie znaczy? I mam pytanie do Ciebie czy on kiedyś coś w nawet w żartach mówił, że będziesz jego żoną? Że np. jak będzie miał syna to będzie go czegoś tam uczył? A skoro nic nie mówił to może nie lubi dzieci? Pewnie po 4 latach związku to wiesz, a jeśli nie to najwyższy czas, aby się wreszcie dowiedzieć ;) I doskonale Cię rozumiem, że w wieku 28 lat czujesz, że to najwyższy czas na dzieci, zwłaszcza jak masz stałego partnera od 4 lat! To naturalny instynkt :) I wiem że w tym wieku fajnie się pobrać (chyba że ktoś gardzi instytucją małżeństwa).
      • babsko77 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 29.04.15, 17:54
        @Nastko, instytucją małżeństwa się nie gardzi, niektórzy po prostu jej nie potrzebują, ich miłość, priorytety, to wszystko sprawia, że są rodziną bez papierka, zaś w końcu, nieraz po dziesiątkach lat, biorą ten ślub bo to najłatwiejsze prawnie rozwiązanie, w końcu razem dorabiają się wielu rzeczy a rodzina, cóż, bywa chciwa. tak to jest z tym małżeństwem :) Mówię z perspektywy osoby dojrzałej, nie zaś młodziutkiej kobietki targanej wątpliwościami, z perspektywy kobiety, która żyje z TYM JEDYNYM :)
    • alajulia Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 12.02.15, 11:26
      uciekaj
    • coill Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 18.02.15, 11:08
      jEZELI ALUZJE NIE dotarły jak napisałaś, to powiedz jasno i wyraznie stawiając swoje wymagania i potrzeby na 1szym miejscu.
      Jesli to się nie podoba moze poszukaj kogos odpowiedzialnego.
      • pink_shortbread Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 20.02.15, 18:42
        Denerwuje mnie ocenianie tego mężczyzny jako nieodpowiedzialnego, czy niedojrzałego tylko dlatego, że nie chce dzieci ani ślubu. Polskie to , zaściankowe i żałosne. Macie inną wizję związku i tyle. Oburzonym ''paniom '' przypominam, że mężczyzna dojrzewa wolniej a jego status w społeczeństwie i atrakcyjność rośnie z wiekiem. U kobiet jest niestety odwrotnie. Twój partner ma znacznie więcej czasu na ustatkowanie się , niż ty i z tego korzysta, słusznie z resztą. Myślę, że szczera rozmowa, nawet ta zakończona kłótnią powinna wyjaśnić wszystko. Szkoda czasu i o ile nie jest to miłość twojego życia, to zakończ jak najszybciej tej związek, daj sobie parę miesięcy oddechu i do boju.
    • didja Nie karmić oszustów! 24.02.15, 18:37
      Szanowni Dyskutanci!

      Proponuję nie odpowiadać więcej w tym wątku. Takie_dylematy założyła wątek rok temu, nie napisała ANI JEDNEJ wypowiedzi, a wątek od zeszłego roku regularnie wisi na głównej i jest oznaczony w sposób sugerujący, że jest to artykuł.

      Ewidentnie była to fałszywka, która ma na celu zwiększyć "klikalność" i przyciągnąć reklamodawców.
      • stasi1 Re: Nie karmić oszustów! 26.05.15, 09:11
        Inna sprawa dlaczego ten wątek tak długo wisi? Czy nikt się tym nie zajmuje? Jak dla mnie to powinni zmieniać te wątki, nawet codziennie. A ma to zwiększyć klikalność? Przez rok prawie 200wpisów to nie jest wiele, zresztą ile razy można patrzeć w to samo?
    • aspirynka10 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 02.03.15, 16:00
      odświeżę temat - bo warty dyskusji.

      Nie doczytałam (nie wychwyciłam z ciągu tej długiej dyskusji) jak się to skończyło u autorki wątku - jak obecnie się sprawy mają?

      Moim zdaniem w przypadku, gdy jedno z partnerów chce małżeństwa i dzieci , a drugie niekoniecznie na ten moment, to można postąpić tak: na początek rozmawiać, poznać wzajemne plany i oczekiwania partnerów na przyszłość. Jestem zwolenniczką teorii, że po 1. rozmowa wiele wyjaśnia i rozjaśnia w głowie wiele rzeczy, po 2 - NIC NA SIŁĘ, nikogo nie można zmusić do założenia rodziny, do małżeństwa, macierzyństwa czy ojcostwa. Skoro to juz jest jasne to należy pomyśleć o własnej przyszłości - napisze tu z punktu wiedzenia kobiety (ale równie dobrze w takiej sytuacji może być mężczyzna) - więc skoro związek jest kilkuletni, partnerzy mieszkają razem, to któreś z nich MA PRAWO MYŚLEĆ O ZAŁOŻENIU RODZINY, przy jednoczesnym poszanowaniu drugiej strony (poglądów o np. zaczekaniu, nie spieszeniu się). Trochę można czekać, bo żadnych decyzji na całe życie wymuszac na wolno od partnera. Ale skoro on nie decyduje się na to, czego pragnie kobieta i mu to tym mówi wprost - to chyba nie warto wbrew swoim marzeniom i oczekiwaniom tkwić w takim układzie. Związek jest wtedy, gdy oboje partnerzy idą i patrzą w tą samą stronę, a skoro jedno chce założenia rodziny, a drugi nie, to raczej nie są dobrani dobrze. więc jestem zdania, nie zmuszać do niczego drugiej połowy, ale też czasem warto pomyśleć o sobie, o tym, że iz innym partnerem możemy założyć upragnioną rodzinę i zaznać upragnionego szczęścia. I to wcale nie jest postawa roszczeniowa. W zyciu chodzi o to, żeby je przeżyć szczęśliwie, tak jak się chce. Więc jeśli ktoś chce założyć rodzinę, to ma do tego prawo. Tak samo, jak ta druga strona, która nie jest zdecydowana też ma prawo pozostać niezdecydowaną, ale już w większości przypadków samotnie...
    • sofii5 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 10.03.15, 18:46
      Sama napisalas to co jest sednem Twojej zlosci ...jest lekkoduchem...Zastanow sie dlaczego wlasciwie z nim jestes, jesli czujesz to co czujesz?
      • aspirynka10 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 13.03.15, 19:08
        Do lekkoducha to mi daleko ;D - o ile to było do mnie (chyba, że do innej osoby). Tu nie ma ani cienia złości, tu jest dojrzałość. Skoro kobieta jest gotowa założyć rodzinę, wziąć za nią odpowiedzialność, to czemu ma tego nie zrobić? Jeżeli partner nie jest gotowy, to on nie musi z nią zakładać rodziny. Tylko niech się określi, a nie wodzi za nos.
        • sofii5 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 30.05.15, 10:17
          z jakichs powodow sie nie określa, nie chce....on czuję presję. Wyczuwalne jest Twoje niezadowolenie, tajona złośc i to nie jest dojrzałe.
    • evisko Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 20.03.15, 09:57
      ale słabo...mam nadzieję, że nie podzielę Twojego losu, dopiero 2 lata za mną, ale mój z kolei twierdzi, że za rok najpóźniej mi się oświadczy, chociaż nie powiem mam czasem wątpliwości :P
      • adamajo Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 23.03.15, 09:33
        Rozmowy to chyba jedyne wyjście, może uda się dojść do porozumienia...

        Zapraszam na www.uskert.pl/
    • koniczynka47 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 26.03.15, 15:42
      Rok na wzajemne poznanie w zupełności wystarcza. Potem powinny zapaść decyzje: albo w lewo, albo w prawo.
      Nigdy nie ukrywałam, że konkubinat mnie nie interesuje, tylko małżeństwo.
      Zabawa "w dom" na niby jest dobra w przedszkolu. Jeśli ktoś nie ma odwagi na podejmowanie życiowych decyzji to trzeba dać sobie z nim spokój, a kobiety, które myślą inaczej najczęściej kończą jak założycielka wątku....
      Grunt to szczerość. Oszczędza czas i daje jasność sytuacji.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 27.03.15, 22:22
        A w sumie czemu to małżeństwo jest tak ważne? Pytam serio.
        • renata1152 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 30.03.15, 21:25
          ''''''''Kobietom do pewności w związku potrzeba;;;;;;;;

          zaręczyn, bezpieczeństwa, małżeństwa.

          Facetowi potrzeba jedynie zapasu prezerwatyw.''''''''''''''''

          Rozumiem chęć zamieszkania razem i sprawdzenia się,
          ale niejedna sparzyła się.
          Uważam,że zamieszkać można razem gdy chłopak się określi i dostanie się
          pierścionek zaręczynowy..
          Po tylu latach bycia razem chłoptaś nie wie czy chce stworzyć małżeństwo???.
          Która dziewczyna poznając chłopaka i tworząc z nim parę
          nie myśli o nim jak o potencjalnym mężu i ojcu swoich dzieci.?
          A jakie jest podejście od drugiej strony ?.
          Właśnie ewidentnie widać ,że dziewczyny boją się poruszać tematu
          zalegalizowania związku z obawy a co na to partner .

          Partner ? ,ale do czego?

          Do wykorzystania !!!!!!


          ''''''Dla kobiety ślub jest jakby dowodem, że on jej chce....
          Dla mężczyzny dowodem na to,że jej chce jest to, że z nią jest.''''''''



          '''''Do dziewczyn : nie zachowujcie się jak żony jeśli nimi nie jesteście'''''

          Cytaty wstawiłam z książki '''''Dlaczego mężczyźni kochają zołzy''' Sherry Argov
          Ten poradnik powinna przeczytać każda kobieta ,aby nie być w podobnej sytuacji.
          Niestety zakochaną kobietę łatwo zmanipulować i niejedna została na przysłowiowym lodzie.
          • vivi86 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 18.04.15, 19:25
            Renata, ja znam takie co to facet się określił i kilka lat po określeniu ślubu nadal nie ma, Najlepiej mieszkać po ślubie.
      • babsko77 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 29.04.15, 17:57
        @Koniczynko, zabawa w dom? A co to jest niby??? Jak ludzie razem mieszkają, mają wspólne pieniądze, ruchomości i nieruchomości, dzielą łóżko i stół - to jest ten dom na niby tylko dlatego, że nie podpisali jakiegoś papierka? Ale jesteś zaściankowa, żal. Liczą się dla ciebie pozory, nie sedno, nie istota, to, co tworzy rodzinę - wspólnota.
    • babsko77 Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 29.04.15, 18:03
      Bredzisz... Wdzięczna miłość? Zdobycie? Halo - w którym wieku, a raczej w którym harlequinie siedzisz emocjonalnie?????
      Miłość, to miłość. Nie kocha się z wdzięczności, rozumiesz to? Zdobycie? Mężczyzna i kobieta zdobywają się codziennie, to dbanie o uczucia, wzajemna troska, rozmowy, intymne chwile. Oj, bredzisz, jakbyś był bardzo młody/niedoświadczony.
      Ludzie poznają się przez całe życie, nie ma określonego, uniwersalnego okresu, po którym należy porwać dziewicę przed ołtarz. Oj, bzdury napisałeś, śmieszne to nawet..
    • 79karina Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 05.05.15, 15:56
      Jeżeli naprawdę jesteś już zdecydowana i dojrzała na to, aby się ustabilizować w pełni, wziąć ślub, założyć rodzinę, mieć dzieci to powinnaś jeszcze raz porozmawiać o tym z partnerem, dać mu jeszcze jedną szansę, natomiast jeśli nadal wasze oczekiwania wobec waszego przyszłego związku, życia będą się rozmijać, to myślę, że powinnaś poszukać sobie innego partnera
      • takie_dylematy Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 11.05.15, 13:10
        Ten wątek jest jak najbardziej prawdziwy. Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem wypowiedzi i z miłą chęcią odpowiem co i jak w kilku zwięzłych punktach:
        - zgodzę się, że faktycznie mam trochę roszczeniową postawę wobec partnera. Celne too były uwagi i warte zastanowienia :)
        - partner oświadczył mi się. Powiedział, że jak planował i klękał przede mną to był najszczęśliwszym facetem na świecie.
        - dla niego faktycznie w ogóle podejmowanie decyzji jakichkolwiek jest dość trudnym procesem i sporo go wysiłku kosztuje. Więc trzeba go po prostu od czasu do czasu "popchnąć" we właściwym kierunku
        - mieszkamy wspólnie
        Ogólnie jestem dobrej myśli. :)
    • mytoya Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 21.05.15, 13:04
      Miałam podobną historię. 4 lata związku. Mielismy mieszkanie i nawet zaplanowany slub ale jeszcze za 2 lata. Generlanie gość nie do końca konkretny. W końcu stwierdzilam, ze nie ma co na siłę. Rozstalismy się- ja miałam prwie 30 lat.
      Zatem proponuję abyś konkretnie porozmawiała ze swoim mężczyzną, nie zmusisz go do niczego bo nawet jeśli zdecyduje się na ślub pod wpływem nacisku to w końcu albo wymiga się z tego przed albo co gorsza po ślubie. Sam musi tego chcieć.
      Jeśli będzie odwlekał sprawę, unikał tematu, deklarował że potrzebuje czasu - odejdź bo tylko zmarnujesz czas i " bo ten Pan wpędzi Cię w lata". Jeśli zalezy Ci na stabilizacji, dziecku, rodzinie.

      wierz mi po 30tce jest trudno znaleźć fajnego, dobrego , wolnego mężczyznę. Na ogól ci którzy sa jeszcze wolni są też poważnie wybrakowani :(((
    • saraisa Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 01.06.15, 13:22
      To jest niestety częsty problem wśród par, które zamieszkały ze sobą nie uzgadniając "warunków". Moja koleżanka jasno postawiła sprawę na początku związku, że interesuje ją ślub, a wspólne zamieszkanie służy tylko temu, żeby sprawdzić się przed ślubem - i ona dopięła swego. Po roku mieszkania ze sobą, ożenili się. Wiem, jak o brzmi, ale dziś trzeba wymagać od faceta i tego egzekwować, bo o czym świadcz Twój przykład, faceci mają tendencję do rozleniwiania się - skoro teraz ma wszystko, czego potrzebuje, to po co mu ślub? Teraz to w zasadzie nie wiem, co możesz zrobić - chyba daj mu ten czas, skoro o niego prosi - ale określony i postaw jasno warunki. Np. dajesz mu miesiąc na myślenia i podjęcie decyzji - i po miesiącu egzekwuj - niech wyznaczy datę ślubu, albo rozstanie. Z typem myśliciela niestety trzeba ostro, choć rozumiem, że nie tak chciałabyś się czuć. W razie czego na przyszłość - będzie już wiedziała, jak postąpić ;>
    • dziewczynkaizapalniczka Re: brak oświadczyn, brak chęci deklaracji, maraz 11.10.15, 23:22
      Jeśli zależy C na dziecku, to olej faceta. Nie da się nabrać na jakieś 'potrzebuje czasu', jeśli nie masz czasu. Wybór między facetem a dzieckiem jest prosty a na świecie jest mnóstwo takich, którzy dziecka ( i ślubu chcą).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja