biedna
12.11.05, 21:32
chyba w wiekszosci jestesmy wierzace,co?ja przyznam sie szczerze ze wlasnie
przez zycie w konkubinacie (brrr-nienawidze tego slowa)troche oddalilam sie
od kosciola a nawet i Boga.Czasami tesknie za przyjmowaniem komunii sw, czy
spowiedzia,i wcale nie jestem czy bylam jakas katoliczka, o nie,w niedzile do
kosciola i tyle.Ale czuje ze dluzej nie bede portafila tak zyc.Cywilny to
formlnosc i mozna wziasc go w kazdej chwili ale z koscielnym nie taka prosta
sprawa.I tak juz nie spelnia sie marzenia o bialej sukni,weselu itd.Zapraszam
na moje forum "Uniewaznienie malzenstwa".