deczi
02.12.05, 19:24
Akurat jestem na etapie wymyślania tychże. Kilka już mam, albo prawie mam -
znaczy zamówione lub upatrzone, ale z kilkoma będzie problem, bo nie mam
pomysłu.
Nie o tym jednak chciałam, tylko o tym, o czym marzymy w skrytości serduszek;-
) Co byście chciały odwinąć z błyszczącego papierka?
Dla mnie to musiłaby być chyba wór po ziemniakach, bo wiele rzeczy mi się
podoba, albo raczej wiele sprawiłoby mi radość, bo nic nie wzbudza mojej
żadzy na tyle, żebym marzyła o tym dniem i nocą. Bardzo by mnie ucieszyła
jakaś książka fajna, o Japonii albo Chinach, albo coś Kinga, bo uwielbiam te
jego opisy typów ludzkich, albo jakaś płyta z muzyką, albo jakaś nietypowa
herbata, bo mam lekkiego świra na tym punkcie. Po głowie chodzi mi też
szlafrok z takiego nie wiem czego, ale ciepłego. A jak szlafrok, to i coś pod
szlafrok;-). Albo butelczyna czegoś exclusif. Ale mogą też być skarpetki,
byle z bawełny 100%.
BTW, czy Wy też macie takie okropne problemy z wymyśleniem czegoś dla
połówków? Oni chyba niczego nie potrzebują, albo skutecznie to ukrywają.