Dodaj do ulubionych

jak spędzacie święta i sylwestra?

04.12.05, 21:26
miejsce na nasze plany:):):)
Obserwuj wątek
    • holka007 Re: jak spędzacie święta i sylwestra? 05.12.05, 09:28
      Ach święta.......właściwie to różnie,bo raz po polsku a raz po czesku,czyli co
      drugi rok robimy czeską wigilie lub jedziemy tam na święta,z polską jest
      identycznie,albo w domu albo u rodziny.W pierwszy i drugi dzien świąt nie robimy
      nic nadzwyczajnego/chyba ze jestesmy na wyjeździe/.
      Co do tegorpcznego sylwestra to jeszcze nic pewnego,pisałam gdzies ze juz
      zaklepany,ale mamy jak zwykle problem z opieka nad małą:(,a jesli sie taka nie
      znajdzie to pewnie pójdziemy do dzieciatych znajomych we trójke i tez dobrze
      będzie:))
      pozdrowionka:))
    • deczi Re: jak spędzacie święta i sylwestra? 05.12.05, 17:54
      Na Wigilię i pierwszy dzień jedziemy do mojej mamy, drugiego dnia wracamy. Raz
      jesteśmy tam, raz u rodziców połówka. Sami nie świętujemy, ale uczestniczymy w
      wieczerzy wigilijnej i siłą rzeczy korzystamy w dwóch dni wolnych.

      Na Sylwestra zapowiada się to samo, co w zeszłym roku i wcześniej i
      wcześniej... Chyba już czwarty raz to samo grono, czyli my dwoje i dwoje
      przyjaciół. Bardzo mi to odpowiada, bo zawsze jest dobre jedzenie, dobry
      alkohol (ustalamy wcześniej, co pijemy), dobra muzyka i dużo śmiechu. Nie ma
      ciśnienia z fryzurą i strojem, nie ma smrodu papierosów i pełzających zapitych
      uczestników. Potem wracamy do własnego łóżeczka, albo oni wracają, zależnie od
      tego, kto urządza.
      pozdr.
      D.
    • moboj Re: jak spędzacie święta i sylwestra? 06.12.05, 17:59
      ja świąt bardzo nie lubię, rodzinnych spotkań jeszcze bardziej, jakoś nie
      przywiązuję do tego wagi. wigilia to chyba najgorszy dzień w roku. no takie
      dziwadło ze mnie, co ja poradzę:)
      w wigilię najpierw jemy kolację u moich rodziców, potem u rodziców połówka,
      potem jeszcze jest spotkanie u mojej babci i to jedyny akcent rodzinny w czasie
      świąt. od bożego narodzenia czas spędzam z przyjaciółmi - w naszym rodzinnym
      mieście mamy taką świętną paczkę:) w tym roku w planach jest kulig jeśli będzie
      śnieg, a jeśli nie to wymyśliliśmy nocne ognisko z pieczeniem kiełbasek:):):)
      w sylwestra z całą paczką balujemy w knajpie:)
        • deczi Re: jak spędzacie święta i sylwestra? 06.12.05, 20:02
          W mojej rodzinie tak niespecjalnie z tą oprawą było. Religia była na drugim
          planie. U rodziców połówka jest za to wzruszająco, jakieś wiersze i modlitwy,
          co było dla mnie wielkim szokiem, kiedy pierwszy raz spędzałam z nimi święta.
          Dla nas nie ma ten dzień szczególnego znaczenia z duchowego punktu widzenia,
          ale ponieważ szanujemy swoich rodziców i nie chcemy im robić przykrości,
          uczestniczymy w tym wszystkim. Zresztą ma to swoje dobre strony - pyszne
          jedzenie i prezenty;-))) Kościół oczywiście nie wchodzi w grę, familijne
          odwiedziny u cioć też nie, bo na to jesteśmy za leniwi i za mało cierpliwi. Jak
          jesteśmy tutaj, to po wszystkim wracamy po prostu do domu i żyjemy jak zwykle,
          u mojej mamy jest mniej swobodnie, bo do domu daleko, a pomieszczeń mało, więc
          nudzimy się w końcu okropnie, no ale to tylko 2 dni.
          • holka007 Re: jak spędzacie święta i sylwestra? 07.12.05, 10:28
            jak wygląda czeska wigilia?

            No więc nie jest postna jak nasza,je sie zupę grochową z grzankami i schabowego
            z sałatką ziemniaczano-warzywną.Prezentów nie przynosi Mikołaj-ten w
            Mikołajki-tylko Jezusek.Mozna dodac do tego rózne zwyczaje,np.krojenie jabłka w
            poprzek,a jesli z pestek jest gwiazdka to bedzie szczęśliwy rok itp.

            Ogólnie co do wigilii to jest jedyny dzień w roku ze świąt kościelnych,który
            staramy się "obchodzić",mój jest ateistą ale widocznie przyzwyczajenia i
            tradycje rodzinne są od nas silniejsze,bo nie wyobrazam sobie wigilii bez tego
            wszystkiego choc inne dni sa juz dla nas zwyczajne i niestety trzeba się obkupić
            bo nic nie jest otwarte.
            A pamiętam jak bylismy w tym roku jakoś w czasie Wielkanocy w Pradze,byłam w
            szoku,że jest to zwyczajny dzień.tzn,niedziela,wszystko co zazwyczaj w niedziele
            otwarte było otwarte a ludzie chodzili do centrum handlowego na wielkie zakupy
            rodzinne jak co tydzien.W poniedziałek jedynie prześwit świąt było widać,bo
            ludzie z gałąskami biegali i to wszystko.Bo u nich się nie leje wodą tylko bije
            dziewczyny taką splecioną "ruzgą" z gałązek związaną kolorowymi kokardkami,a
            dzieci na wsiach chodzą po domach i śpiewają jakies piosenki czy wierszyki
            mówią,za to dostają rózne rzeczy,jajka chyba czy słodycze.
            • deczi Re: jak spędzacie święta i sylwestra? 07.12.05, 10:37
              Bo z tego, co wiem, to Czesi w ogóle nie są zbyt uduchowieni. Są bardziej
              laiccy, co Polaka może szokować. Prawdę mówiąc, bardzo by mi odpowiadał taki
              klimat, bo choć nie mam żadnych obiekcji do cudzych uczuć religijnych, to
              polski przymus bycia katolikiem męczy. Nie tylko zresztą mnie. Jasne, jasne -
              nie ma przymusu. Oficjalnie. Ale niech ktoś spróbuje powiedzieć, że nie chodzi
              do kościoła i nie wierzy i nich przyjrzy się reakcjom otoczenia. Czasami to
              prawie tak, jakby się przyznał do jakiejś okropnej zakaźnej choroby.
              Wiem, co mówię (piszę).
              pozdr.
              D.
              • holka007 Re: jak spędzacie święta i sylwestra? 07.12.05, 10:58
                Deczi mam dokładnie takie same wrazenia,bo juz własnie katoliczką nie jestem i
                zaczęłam świat i Polske inaczej troszkę postrzegać,i właśnie ta wolnośc
                religijna w czechach równiez mi odpowiada.Ja się zastanawiam/i nie chce tu
                niczyjej religii obrazac absolutnie/ dlaczego kościół katolicki ma tyle do
                powiedzenia w sprawach polityki itp.to mnie drażni,i to że chyba wszystko jest
                podyktowane według katolików.Taka banalna sprawa np.jak post,nie dla wszystkich
                przeciez wazny,a jak sie ktos dowie ze nie pościsz w piątek czy urządzasz
                imprezy to jestes jakims strasznym grzesznikiem...własciwie to nie wiem jak to
                jest w duzych miastach ale u nas to nie byc katolikiem to własnie jakbys jakąs
                zaraze miała.Pamiętam jak sie pierwszy raz przyznałam ze juz w kościół katolicki
                nie wierze,ale to był szok dla niektórych,ja im mówie ze przeciez jakbym
                wierzyła to bym chodzia na msze itp,a jesli bedziemy miec drugie dziecko to sie
                powaznie zastanowie nad ochrzczeniem.
                Ale sie rozpisałam :)))
                pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka