Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc...

07.12.05, 10:21
Tak sobie pomyślałam... każda z nas ma czasem rózn eproblemy w życiu
zwodowym, prywatnym. Kazda z nas zna się na czymś innym, czym innym się
zajmuje, zna kogoś kto w danej sytuacji mógłby poradzić... Może tak kilka
słow o tym....
To ja zacznę..
Prawo pracy, związki zawodowe, chetnie podpowiem pracownikowi jak i
pracodawcy. Śmiało piszcie!!!
    • deczi Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 07.12.05, 10:31
      Dobry pomysł.
      Ja z prawa pracy to cieniutka jestem jak szczypiorek, a czasem coś bym musiała
      wiedzieć.
      Moje umiejętności niekoniecznie będą przydatne. Znam się trochę na med.
      naturalnej, współadminuję na forum o ziołach. W razie czego mogę coś
      podpowiedzieć zdrowotnego.
      Pracuję w bibliotece muzycznej (co nie musi oznaczać, że znam się na muzyce od
      chorałów gregoriańskich po muzykę elektroniczną:)), poza tym tłumaczę z
      francuskiego (ale nie teksty urzędowe i fachowe) i redachtoruję w jednym piśmie
      kosmetycznym. Zawsze służę rękawem do wypłakania i dobrym słowem niespełnionego
      domorosłego psychologa:-)
      pozdr.
      D.
      • jolantapal Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 07.12.05, 10:42
        No jak nie przydatne, no jak ??? Same ważne rzeczy!! A jabyś cos chciała z
        prawa to pisz na gazetowego. Komp mam właczony non-stop i poczta sprawdza się
        co 5 minut.
        Pzdr. Jola
    • arieletka4 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 07.12.05, 13:45
      Ja tłumaczę z angielskiego i na angielski, poza tym mogę coś poradzić w
      sprawach podatkowych, i związanych z prawem cywilnym i handlowym :)))
      Rewelacja w ogole, ze Jola rzuciła taki pomysł, byłoby super, gdyby wypalił.A,
      mojego połówka zglaszam jako eksperta od sprzętu typu tunery TV satelitarnej,
      DVD itp. Jakby coś wam nie grało, piszcie też :))) Pozdro
      • jolantapal Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 07.12.05, 13:55
        Ja jeszcze mogę troszkę doradzić w sprawach wnetrzarskich :) Co, jak i z czym
        żeby się nie gryzło i było w miarę ładnie. Znam tez masę róznych sklepów
        internetowych z drobiazgami do domu i nie tylko. Pomożemy też chętnie w
        sprawach stolarsko-malarsko-gipsowych i tynkach strukturalnych. To juz z
        własnego doświadczenia i urządzania kolejnego mieszkania. No i jeszcze nasi
        chłopcy coś dorzucą od siebie czyli.... gry komputerowe.. (podpowiadaja mi tu
        żebym nie zapomniała o deskorolce i koszykówce choć nie bardzo wiem jak można w
        tym pomóc przez net ale co tam :))) )
        • moboj Jola:) 15.12.05, 17:10
          ja to się niedługo do Ciebie uśmiechnę o te adresy internetowe. w czerwcu chatę
          odbieram i muszę ją jakoś urządzić, a póki co to pomysł mam tylko na kuchnię:)
          • jolantapal Re: Jola:) 15.12.05, 19:55
            Jasne, nie ma problemu. W ulubionych mam tego ze setkę :))) Będziesz miała co
            robić. Ale to fajna robota. Ja bym sie mogła przeprowadzać co dwa lata żeby móc
            po raz kolejny urządzić mieszkanie.
      • jolantapal Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 07.12.05, 14:07
        Z nieba mi spadłaś :))) A raczej Twoja połowka :) Może wie jak podzielić sygnał
        z cyfry+ na kilka odbiorników telewizyjnych, żeby każdy mógł oglądać co chce???
        Pozabiją mi się w domu o pilota jak nie rozwiążę jakoś tego problemu. Dzieki
        serdeczne.
        Jola
        • arieletka4 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 07.12.05, 15:12
          Hmmm, z tym to musialabyś poczekać do wieczora, da sie?? Bo teraz połowek w
          robocie jest :))) Ale jak tylko wroci, to odpowie -, ok??
          • jolantapal Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 07.12.05, 16:59
            Jasne, że się da. Nie musi być nawet dziś. Tak przy okazji zapytaj połowka.
            Rodzina przeżyje :)))
            Dzięki serdeczne!!!
    • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 08.12.05, 13:51
      no, to ja też... w zasadzie wszystko, czym dysponuję, to już jest, ale może inne
      spojrzenie? rachunkowość, podatki, kodeks pracy raczej tylko powierzchownie, z
      hobby to urządzanie mieszkań, kolorki, przerabianie mebli domowymi sposobami...
      • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 08.12.05, 13:52
        a pilnie potrzebuję pomocy w organizowaniu czasu dla chłopca 12 lat i
        dziewczynki 10 lat... to jego dzieci i są u nas co dwa tygodnie na sobotę lub
        cały weekend... one najchętniej by siedziały przed komputerem, ale jest tylko
        jeden, więc od razu bijatyka... kino to najwyżej 2 godz., z dojazdem w te i
        spowrotem - 3, no i bankructwo murowane (3 lub 4 bilety x 2 razy w miesiącu)...
        łyżwy - 1 godz., a co dalej??? wszystko, co ma litery jest za karę, więc nic do
        czytania, pisania... rysują przedszkolaki... a poza tym to takie nuuudneeee...
        brak mi inwencji... moje zajęcia z takiego wieku padły pod argumentami: nudne,
        nie umiem, lekcje mam zrobione... i nie ma, że jak nie umiem, to jest okazja się
        nauczyć... nauka jest nudna, a poza tym uczą się w szkole, a były grzeczne, więc
        dlaczego mają znów się uczyć.... RATUNKU...!!!
        • jolantapal Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 08.12.05, 14:07
          Hmmm... no problem jest, to fakt. Wszystko zależy czy macie ten czas spędzać we
          4 czy dzieciaki moga się zając sobą, czy mają u Was swoj kąt, swoje rzeczy .....
          Ja wiem jak to jest gdy moi chlopcy jeździli do swojego biologicznego ojca.
          Tragedia, wracali i płakali ze to ostatni raz bo oni się nudzą tam strasznie.
          Ale nie mieli tam niczego swojego choc przez kilka lat swojego zycia właśnie
          tam mieszkali. Teraz chłopcy zabieraja tam swoje hobby.. starszy jest zapalonym
          modelarzem (skleja samoloty nałogowo). Czasem jezdza we trzech na basen.
          Co innego w naszym domu. Owszem komputer jest na 1 miejscu ale jeden programuje
          i pisze strony wiec tylko kontroluje czas a drugi ciagle czyta o tych swoich
          koszykarzach... Poza tym własnie to modelarstwo, sport latem (deska,rolki,
          kosz). Duzo czasu spedzamy wspolnie, nawet włócząc sie po lesie z psami.
          Jeszcze gorzej z dziewczynka.... bo nie mam takowej i już zupelnie nie wiem co
          Ci poradzic... Podpytam kolezanki, moze one maja jakis pomysl...
          • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 09:04
            dzięki Wam wszystkim za pomoc... problem jest z tym miejscem ... z moim panem
            mieszkamy na wynajętych 34 m2 (właścicielka zabrania nawet wybrać kolor ściany,
            nie mówiąc już o gruntowniejszych zmianach i wygospodarowaniu dodatkowego
            miejsca)... z puzzlami próbowałam - "nudne"... planszówka skończyła się płaczem
            osoby przegranej - dzieciaki strasznie konkurują ze sobą i hańbą dla jednego
            jest ciutkę lepszy wynik drugiego... no, i problem jest w tym, że poza grami
            komputerowymi (strzelanki i wyścigi samochodowe) to one niczym innym się nie
            interesują, dziewczynka też...
            • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 09:05
              wyjście na spacer czy na plac zabaw to jęk całą drogę, że "znowu chodzić...", na
              lodowisko koniecznie samochodem, bo "znowu chodzić"... one mieszkają na zmianę
              na wsi i w małym miasteczku, my w dużym mieście, więc sporty mają na codzień i u
              nas atrakcyjny jest tylko komputer... ciężki jest los przyszywanej cioci...
              • holka007 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 10:06
                A ja do dziewczyn znajacych się na urzadzaniu mieszkania.
                no więc w "nowym" b.starym mieszkaniu czeka nas porządne malowanie,na 100%
                uzyjemy jakiegos tam unigruntu czy jak to sie zwie,ale chodzi mi o
                kolory,poniewaz ściany nie malowane chyba od wieków i są strasznie brudne więc
                chcemy dać jakis kolor co to pokryje i na sufut tez kolor.Ale zupełnie nie wiemy
                jakie kolory tam będą pasować.Wymiary pokoju to tak na oko 4/5m. i okno
                południowe.Dodam,ze ściany w rogach i pod sufitem są zaokrąglone i nie ma
                prostego kąta więc chyba jakiś tam pasek tapetowy wysoko,odpada.Mozemy jeszcze
                pomalwac dwie ściany w innym kolorze ale jak to sie bedzie zgrywało z kolorowym
                sufitem?
                Jejku taka niby błachostka ale nie daje spac po nocy:((
                Dzikuję i pozdrawiam
                • jolantapal Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 11:19
                  Hej Holka, to zacznijmy od pytania podstawowego, co Ty w tym pokoju będziesz
                  miała?? Jakie meble, jaki kolor mebli, jaki dywan, dodatki. I czy pokój ma
                  konkretne przeznaczenie np. tylko sypialnia albo tylko salon??? No i jakie sama
                  lubisz kolory i zestawiania, w jakim otoczeniu czujesz sie najlepiej??? To tak
                  na poczatek :)))
                • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 12:16
                  wreszcie ktoś, kto lubi kolorki :) nie ma problemu, jeśli chodzi o kolorowy
                  sufit do różnokolorowych ścian... może być nawet tak, że każda z płaszczyzn w
                  innym kolorze, ale przeciętny człowiek rzadko coś takiego wytrzymuje,
                  szczególnie, że to mają być trochę ciemniejsze barwy, bo przy pastelach już nie
                  ma problemu...
                • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 12:17
                  najlepiej, gdy ściana z oknem jest jaśniejsza od reszty (nawet, jeśli w tym
                  samym kolorze), bo mimo, że z oknem, to sama nie jest za szczegolnie
                  oświetlona... jak stare budownictwo, to pewnie wysokie: ciemniejszy sufit
                  "przyjdzie" do Ciebie i mieszkanie stanie się bardziej przytulne... można
                  jeszcze kolorem z sufitu wyjść trochę na ścianę - wtedy będzie jeszcze "niżej",
                  efekt odwrotny jest, gdy ściana "wchodzi" na sufit... tyle na początek, a dalej
                  potrzebne upodobania domowników
        • jolantapal Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 08.12.05, 17:46
          Jaga, a może jakieś gry planszowe. My pasjami graliśmy w Monopol i Gdzie jest
          złodziej (chyba tak to się zwało). Chłopcy mieli nawet mniej lat niż dzieciaki
          Twojego faceta więc może warto spróbować. Do tego zawsze coś tam pogryzaliśmy
          dobrego i zabawa była przednia. Czasem zostawała nierozegrana partia do dnia
          następnego i nie mogliśmy się doczekać kto kogo oskubie z kolejnego domu czy
          wybuduje 5 hotel. Poki co nic innego do głowy mi nie przychodzi....
          • holka007 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 08.12.05, 19:17
            Dokładnie o tym samym pomyslałam:))A moze tez scrabble,fajne są,poza tym jest
            pewnie jeszcze całe mnóstwo innych planszówek tak licznie teraz dostępnych.
            Osobiście się nie oriętuję co to moze byc bo córa jeszcze mała ale warto chocby
            w necie poszperać,jak znajde chwilke to poszukam.
            Ja uwielbiałam i nadal uwielbiam tylko juz nie ma jak,układac puzzle,moze
            dzieciaki zinteresuje jakis motyw z bajek Disney'a albo filmu?
            Juz więcej mi nic nie wpadło:))
            Pozdrawiam
    • moboj Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 10:20
      polonista, logopeda, nauczyciel w szkole specjalnej - na tym się znam:)
      • lisek78 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 11:53
        Maboj,ja też jestem poloniską,poza tym dziennikarzem.To zawodowo,a niezawodowo
        znam się na filmie(szczególnie polskim).Służę także pomocą przy pisaniu prac
        różnego typu.Nieoficjalnie napisałam kilka prac mgr z pedagogiki.Jeśli tylko
        mogę w czymś pomóc to walcie jak w dym!!!!!!
        • myszmagda Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 14:47
          Hej, Lisek, coś takiego! Ja z kolei jestem dziennikarką, a wkrótce i
          polonistką. Z dziennikarstwa już mam dyplom i pracuje w zawodzie, a filologię
          polską ze specjalnością PR i komunikacja społeczna kończe za rok. A można
          wiedzieć, jakim dziennikarstwem sie zajmujesz? Ja pracuję w miejskiej gazecie.
          • lisek78 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 16:40
            No to pięknie!Dziennikarstwo skończyłam w lipcu i niestety ciągle próbuję gdzieś
            się "zaczepić".Mam na myśli lokalną tv i gazetę.Specjalizowałam się w
            dziennikarstwie kulturalnym.Poza tym cztery lata uczę polskiego w szkole
            (tzw.liceum dziennikarstkie).Fajnie,że jesteś!
            • holka007 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 09.12.05, 23:00
              No więc tak ogólnie to lubie i najlepiej się czuję w ciepłych kolorach/np.teraz
              w pokoju mam 3 ściany w kol.morelowym i 1 w brzoswiniowym i az mi sie tu miło
              siedzi/,ale np,do kuchni planuje zieleń i szary.Ten pokój co opisłam to bedzie
              salon,no ogólnie pokój w którym sie przebywa najczesciej więc mi zależy na
              efekcie i aby sie w nim dobrze czuć,mebli jak na razie do nigo nie jest za
              wiele,kanapa niebiesko-żółta,i telewizor z szafką resztę sobie musimy dokupić bo
              wynajmowalismy mieszkanie częściowo umeblowane,i problem z dodatkami odpada bo
              sie dopiero bedzie je "zbierac" juz po malowaniu więc wszystko zalezy od kolorów
              ścian.A i dywan jest czerwony/taki we wzorki jakby tureckie chyba/ ale do
              wymiany,niestety nie wiadomo za jak długo więc dobrze by było aby w miare tez do
              całości pasował,potem sobie coś juz podobnego do wystroju poszukam po sklepach:))
              Dziekuje serdecznie dziewczęta za wszystkie rady:)))
              • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 10.12.05, 10:08
                z już istniejącą kanapą to nie ma za dużo problemu, bo zawsze można ją
                przykryć... a pod ten dywan to bym pokój zrobiła na orientalnie, nie dosłownie,
                a klimatycznie... pasowałyby ciemne ściany: buraczkowe, różowo-czerwone,
                czerwone wino, bordo... no, ale to ma być całorodzinny pokój, więc wystarczy
                jedna ściana w takim intensywnym kolorze, a reszta np. taka sama, tylko o wiele
                jaśniejsza... ciemne kolory się trudno zamalowywuje, więc tą jedną ścianę można
                wytapetować, może nawet nie całą, a -powiedzmy- do wysokości może 30-40 cm od
                sufitu... pod tą ścianą będzie się dobrze czuł kącik wypoczynkowy z kanapą
                (wtedy koniecznie ubierz ją w tym stylu i duuużo drobnych poduszek), ale też np.
                telewizor, czy kącik kawowo-czytelniczy...
                • holka007 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 10.12.05, 12:03
                  no na kanapę moze cos w jasnym kolorze,np.waniliowy czy kremowy?Jak myslisz?
                  Kolory ,które zaproponowałas są fajne ale czy potem po wymianie dywanu całośc
                  będzie sie jakos komponować,moze zaczęłabym i od zakupu dywanu dla ułatwienia
                  ale niesety mamy wazniejsze wydatki:((Juz sama nie wiem.
                  A czy pokój dziewczynki musi byc w rózu,prawde mówiąc nie przepadam za tym
                  kolorem na ścianie i wolałabym coś ciepłego i nawet zdecydowałabym się na jakiś
                  intensywny kolor,tylko ,ze tam pójdzie tapeta,a sufit moze byc biały albo
                  b.jasny.I tam jeszcze stoi stary piec kaflowy/który mi sie strasznie podoba/ i
                  jest jakiegos dziwnego koloru,taki cos jak tofi więc jakos tez musi pasowac
                  kolorystycznie ale tapetowanie najwczesniej za miesiąc więc mam jeszcze czas:)))
                  Dzieki za pomysły
                  • jaga_a Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 12.12.05, 08:44
                    jak masz dzieci, to waniliowy czy kremowy są strasznie niepraktyczne na
                    kanapie... do zestawu, który proponowałam pasowałoby coś w równie intensywnym
                    kolorze - inspiracji szukaj w indyjskich sklepach... a nowy dywan może się
                    komponować lub nie - zależy, jaki masz zamiar kupić... do tego toffi u
                    dziewczynki będą pasować wszelkie kolory piaskownicy i pustyni... jak
                    piaskownica, to ściany właśnie piaskowe (będą wtedy jaśniejsze od pieca), a
                    reszta może być kolorowa, jak to w piaskownicy... pustynia jest już ciemniejsza,
                    dodatki z przydymionego pomarańczowego (ciemny-brudny pomarańczowy, niemal
                    czerwony, jak kamień "kwiat pustyni") z oazami odrobimy zieleni, ale niezbyt żywej
                    • holka007 Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 13.12.05, 09:05
                      no tak masz rację,jasny kolor kanapy jest przy dziecku nie praktyczny,ale to juz
                      detal i coś się tam fajnego znajdzie:)))
                      dzieki:))
            • myszmagda Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 14.12.05, 11:07
              Ja też w lipcu skończyłam studia dziennikarskie, a teraz poszłam na
              magisterskie uzupełniające na polonistykę. Próbuj, bo na prawdę nietrudno się
              gdzieś załapać. Ja współpracuję z gazetami już od klasy maturalnej i zawsze
              byłam tam mile widziana. Współpracownicy są im potrzebni. Gorzej z zarobieniem
              konkretnych pieniędzy. Dopiero od maja mam stałą pensję, chociaż niewielką.
              Wcześniej nieraz musiałam walczyć o swoje, bo tekst, owszem, przyjęli, ale na
              zapłatę trzeba było czekać miesiącami. Kiedyś próbowałam też sił w radiu, ale
              doszłam do wniosku, że to nie dla mnie. Zdecydowanie najpewniej czuje się w
              pisaniu. Życzę powodzenia!
    • aiczka Re: Czym się zajmujemy, jako możemy sobie pomoc.. 31.03.06, 12:46
      Ja skończyłam fizykę. Mogę udzielać korepetycji z matematyki tym znudzonym
      dzieciom ^_^.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja