deczi
27.12.05, 09:57
Nie objadłam się, ale się pochorowałam. Katar mnie rozłożył w nocy po wigilii
i święta były dla mnie męczarnią zamiast przyjemnością. Z własnej głupoty, bo
tydzień temu przemoczyłam stopy, upociłam się w płaszczu, ale zamiast
zbombardować się malinami od razu, czekałam na rozwój sytuacji.
Buuu! Smark.