aiczka
05.04.06, 17:03
A ja mam kłopot ze strofowaniem.
Chodzi o to, że czasem uważam, że mój kochany zrobił coś nie tak, zachował się
niewłaściwie, a nie umiem mu zwrócić uwagi. Zwykle jest to jakaś sytuacja, w
której się zdenerwował, więc nie chcę dodatkowo na niego "najeżdżać" od razu,
żeby się nie denerwował bardziej. Wracanie do sprawy jakiś czas później jest
za to trudne, to takie "wyciąganie i wypominanie". Nie umiem znaleźć
odpowiednio delikatnych słów itd. Przeszkadza mi to.
Ma ktoś taki problem, czy po prostu bezstresowo się kłócicie?