Jak minęły święta?

19.04.06, 10:25
Pytam o to dopiero dziś, bo wczoraj nie miałam czasu, by dłużej siedzieć na
forum. Jak było? Wypoczęłyście? Bo ja wręcz przeciwnie. Najpierw spadło na
mnie sprzątanie całego mieszkania, a kiedy nadeszła Wielkanoc byłam już tak
padnięta (i rozdrażniona), że nie miałam siły się tym cieszyć. W dodatku moja
nie-teściowa zachorowała (tzn. pogorszyło jej się z kręgosłupem) i zamiast
jechać w niedzielę do mojej rodziny na obiad, jak było umówione, przeleżała u
nas całe święta. Przywieźliśmy ją do nas w sobotę i odwieźliśmy w
poniedziałek. W niedzielę wyskoczyliśmy tylko z Połówkiem na ten obiadek,
wyprawiany przez moją siostrę i babcię dla nas i dla moich rodziców. Poza
tym - było raczej nudno. Po przedświątecznej gorączce nagłe nicnierobienie
było dla mnie szokiem. Całodzienne oglądanie telewizji jest dla mnie raczej
kiepską rozrywką i muszę przyznać, że żałuję, że nie potrafiliśmy tego czasu
wykorzystać ciekawiej. Niby nie powinnam narzekać, bo każdy starał się, jak
mógł, żeby było dobrze, ale ostatnio ogólnie mam sporą chandrę i szukam
dziury w całym. Wiosenna depresja?
    • aiczka Re: Jak minęły święta? 19.04.06, 12:19
      Mnie się nie udał Lany Poniedziałek.
      Najpierw pies, którym opiekowaliśmy się przez Swięta, "nie zdążył na spacer", co
      było dla mnie dużym przeżyciem, bo nigdy nie miałam psa i nie jestem psychicznie
      przystosowana do sprzątania po nim nielakierowanego parkietu. Obrzydliwe, ble.
      Na szczęscie kochany wypastował od razu.
      Potem postanowiliśmy w końcu skrócić i powiesić firankę. Od początku wiedziałam,
      że to beznadziejna sprawa, bo ta firanka strasznie duża, strasznie cienka i
      łatwo rozciągająca się. Ale "nie trzeba obrębiać" cha, cha. Wygląda "jak przez
      okno". Na szczęście była tania... Ale się nadenerwowałam w trakcie.
    • malgorzata_i_mistrz Re: Jak minęły święta? 19.04.06, 14:16
      Podejrzewam, że bardziej bym odpoczęła normalnie przez ten czas pracując
      niż "świętując" :] Ostatni raz dałam się wrobić w takie święta, a MMŻ to w
      ogóle się odgraża, że całe Boże Narodzenie przeleżymy pod kołdrą, niczym się
      nie przejmując. Co, jakby tak się zastanowić, jest największym pozytywem tej
      sytuacji - ja byłam od początku za tym, żeby dać sobie spokój z tradycją
      rodzinnych spotkań i spędzić je na spokojnie u siebie (tym bardziej, że oboje
      mamy pilne deadline'y na ten tydzień i dwa dni wyrwane z życiorysu nijak nam
      nie konweniowały), on wiedział lepiej ;))) Phi! ;)))))
    • deczi Re: Jak minęły święta? 20.04.06, 17:07
      Było super. Religijna otoczka u mnie odpada, więc to był tylko czas wypoczynku.
      Na śniadaniu i obiedzie byliśmy u nieteściów, potem wyjazd nad jezioro z psami
      i spacer. Drugi dzień podobnie. W domu relaks z kieliszkiem wina. Pogoda jak
      złoto.
      Teraz muszę trochę nadgonić z pracą, zwłaszcza, że wyjeżdżam na weekend, a
      poniedziałek spędzę służbowo w Krakowie i po powrocie trzeba będzie odpocząć,
      więc kika dni z głowy.
Pełna wersja