aga2811
06.09.06, 18:20
Wiem, że jest mnóstwo innych spraw i każda z nas ma swoje problemy, alechcę
sie pochwalić: MAM CÓRKĘ. 29 sierpnia urodziłam, jestem szczęśliwa. Mój
niemąż uparł się, żeby być przy porodzie, dopiero wtedy mi to powiedział, jak
miałam skurcze co 3 minuty, tak, że długo sie nie opierałam, bo w tym
momencie czułam, że jdnak wsparcie sie przyda. Między nami juz od dłuższego
czasu nie układało sie najlepiej, teraz jest fajnie tylko ciekawe czy długo
to potrwa.
W piątek bylismy rejestrowac córkę w USC, do mojego niedoszłego dopiero
dotarło, że Mała będzie miała moje nazwisko...