evenka1
20.09.06, 11:57
Jestem w związku z mężczyzną ,który ma sześcioro rodzeństwa ,żonę i
niewidomego tatusia,no i ten tatuś nie ma się gdzie podziać,to Go dali do
mnie tej najgorszej ,która rozbiła małżeństwo...Teraz im to nie
przeszkadza,że zajmuje się ich ojcem taka konkubina ,jak to jest,kiedy
wszyscy chcą mieć spokój i pewne rzeczy nie mają znaczenia?