Torvalds: Linux nieco utył...

    • Gość: taktak Torvalds: Linux nieco utył... IP: *.irishbroadband.ie 25.09.09, 12:39
      @koko, tak tak. Zwłaszcza na serwerach. Weź się puknij w główkę.
    • Gość: open-source Torvalds: Linux nieco utył... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 13:10
      Czytając niektóre komentarze odniosłem wrażenie, że pisali je ludzie, którzy nigdy Linuxa na oczy nie widzieli, albo widzieli, ale nie używali.

      Może kilka faktów w sprawie Linuxa od osoby, która używa tego systemu regularnie jako desktop jak i serwer.

      Bzdurą jest mówienie, że Linux zamula, działa wolno itp. Jeśli jest poprawnie zainstalowany tj. z partycją SWAP o odpowiedniej wielkości, komputer ma w stosunku do partycji swap wystarczająco ram to nic się nie stanie, przynajmniej nie "zamuli".

      Nie do końca prawdą jest to co powiedział L.T., że jądro systemu się powiększa a jego składniki są w wielu elementach niepotrzebne. Otóż dzięki powiększeniu jądra Linux obsługuje to czego Windows do dziś nie może obsłużyć tj. Plug and Play. Przykład: wsadzam do USB pendrive 4GB firmy Kingston - Linux wykrywa dysk przenośny bez problemu i otwiera go. Tymczasem Windows XP SP3 informuje mnie o znalezieniu nowego sprzętu po czym prosi o klikanie na "dalej...".

      Nie zgodzę się, że Linux jest systemem niszowym. Linux jest używany na ponad 70% serwerów w tym np. przez Google (cyt. wyd. www.linux.pl). Na desktopach przeważa rzeczywiście Windows, ale zobaczcie proszę obiektywnie jak Microsoft prowadzi swoją politykę, jak ogromne pieniądze przeznacza na promocję swojego systemu - choćby przez artykuły sponsorowane. Zobaczcie, że w państwowych urzędach, szkołach itp. używane są do podstawowych czynności (edycja dokumentów, arkusz kalkulacyjny, prezentacje) systemy Windows. Pieniądze wyrzuca się w błoto bo przecież urzędnicy mogliby pisać pisma na OpenOffice na Linux np. Ubuntu (bardzo prosty jako desktop). To samo w szkołach - uczniowie są uczeni tylko na Windows. Przykładem jest moja młodsza siostra, która w domu ma Linuxa Debian, a w szkole tylko i wyłącznie Windows Vista z MSOffice 2007. Zastanawiam się dlaczego szkoły nie edukują także w kierunku open source - przecież przedmiot INFORMATYKA w szkole to nie MICROSOFT-INFORMATYKA. Poprzez tą edukację od najmłodszych lat rośnie nam pokolenie ludzi, którzy znają tylko Windows. Dla szarego urzędnika komputer PC=Windows=MSOffice=Word=Excel.

      Co do jądra jeszcze - ktoś już napisał - można je samodzielnie tworzyć przy odrobinie chęci. Poza tym to od nas zależy jego skład - poprzez np. instalację pakietów. Instalujemy to co jest nam potrzebne, to czego nie używamy nie jest ściągane z internetu, a co za tym idzie nie tworzy systemu.

      Ogólnie temat rzeka, aczkolwiek warto dyskutować. Dodam jeszcze, że nie zależy mi na tym aby dokopać Microsoft. Dla mnie istnienie MS jest mało istotne, istotne jest aby uświadomić ludziom, że ich Windows nie jest jedynym systemem operacyjnym, a edytor tekstu nie zawsze musi być Wordem.

      Pozdrawiam,
      Ł. B.
    • Gość: bernwald Torvalds: Linux nieco utył... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.09, 13:26
      No co do open office w biurze to ja akurat mam poważne wątpliwości. Poskutkowałoby to chaosem (OO inaczej wczytuje duże i skomplikowane doki!) i znacznym spowolnieniem pracy urzędnika. A jak już decydujemy się na MS O, to chyba lepiej z windows, co nie?
    • Gość: dds Torvalds: Linux nieco utył... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.09, 20:09
      uznaję tylko kompilowane kernele...
    • pokemontazo Torvalds: Linux nieco utył... 28.09.09, 20:05
      @gienek:zgadzam się - trylko linux linuxowi nie równy - ale jest zbyt duży ma zbyt duże wymagania systemowe i się wlecze. windows 7 działa np przy mandrivie działa jak błyskawica.

      Bo mandriwa i jemu podobne to sa tak zwane lindowsy...
      Za darmo dostajesz ladne, kolorowe i latwe w nauce srodowisko pracy (taka biurowa konkurencja dla windowsa) - admin ktory zna sie na mandrivie (ci normalni linuxowcy niekoniecznie) moga go troszke przyspieszyc usuwajac smieci (ma dzialac od razu - wiec na starczie polowa mocy obliczeniowej idzie na tzw. dup...erele - ktorych absolutnie niepotrzebujesz).
      Po prostu cos za cos.

      Jednak ta dyskusja nie dotyczy mandrivy - tylko linuxa wogole, bo rownie dobrze ja moglbym sie wbic na forum porche i powiedziec, ze samochody elektryczne sa szybsze bo kiedys jezdzilem ciagnikiem(spalinowym) i sie wlekl...
Pełna wersja