Pomóżcie, czy to wina zasilacza??

IP: 83.18.109.* 05.10.09, 07:14
Wiec tak: chciałem włączyć komputer a tu dioda się zaświeciła, słychać, że się coś dzieje ale żadne wiatraki się nie kręcą (na procesorze, w zasilaczu, w obudowie) i monitor nic nie wyświetla. Po 15 sec komputer się wyłączył. Po kilku próbach, wiatraki się włączają ale dalej nic się nie wyświetla i komputer wyłącza się po 15-30 sec po kolejnych 10 sam się włącza. Czasami jeszcze nic się nie dzieje tylko co kilka sekund słychać jakieś styki jak by się chciał włączyć a nie mógł. Wszystkie diody na płycie się świecą. Jak myślicie co to może być??
    • Gość: Zasiłek Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 07:27
      Jak W ZASILACZU wiatraki się nie kręcą to wina leży w zasilaczu - to
      oczywiste.

      Ale jak w zasilaczu wiatrak chodzi i diody świecą i na przykład
      dyski chodzą (czuć to pod palcami jak drgają) to wina leży raczej w
      płycie głównej - pewnie płyta nawaliła.

      ODŁĄCZ wszystkie kabelki zasilacza od komputera i go włącz.
      Jeżeli uruchamia się bez problemów - wiatraki chodzą za każdym
      razem - to nawaliła płyta główna.

      • m.gregor Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 05.10.09, 08:01
        Ty komputer wewnatrz to chyba widziales tylko na obrazku. Wiesz jak wystartowac
        zasilacz ATX bez podlaczania plyty glownej?

        @autor: podmien na chwile zasilacz na inny i sprawdz czy dziala...
        • lambert77 Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 05.10.09, 09:25
          Kiedyś wygóglałem że da się to zrobić więc wbrew pozorom chłopak nie mówi
          bezsensu. Insza inszość, że wystarczy mieć dojście od dupy kompa, żeby sprawdzić
          czy chodzi wentyl na zasilaczu nie trzeba koniecznie robić takich numerów jak
          włączanie samego zasilacza. Generalnie obstawiałbym zasilacz. Sam miałem
          podobnie latem. W pewnym momencie komp się wyłączał i już nie wstawał
          ewentualnie po dłuższej przerwie udawało się go włączyć. Lato mineło problemy
          się skończyły a to znak, że czas zbierać na nowy zasilacz :)...
          • m.gregor Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 05.10.09, 13:02
            A co jesli zasilacz ma duzy, woloobrotowy wentylator od wewnatrz komputera?
            • lambert77 Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 06.10.09, 09:50
              to się zdejmuje boczną ściankę :)
          • tiges_wiz Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 05.10.09, 13:09
            nie ma to jak profesjonalne porady.
            kreci sie czy sie nie kreci?

            ja bym wykorzystal diodke i pin PWR_OK zeby sprawdzic czy napiecia sa
            ustabilizowane. no ale co kto lubi.

            (a najlatwiej podpiac dobry zasilacz i zobaczyc co sie stanie.)
            • m.gregor Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 05.10.09, 18:34
              Zreszta...nawet jak sie kreci to wcale nie oznacza ze zasilacz dziala ;-)
              • lambert77 Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 06.10.09, 09:55
                To prawda ale generalnie jak się nic nie kręci to chyba jest martwy :D....
                przynajmniej u mnie tak było no chyba że wywaliłem do śmieci całkiem dobry
                zasilacz :DDDDDD.
            • lambert77 Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 06.10.09, 09:54
              Nie każdy ma na stanie dodatkowy zasilacz.... dawniej w czasach kawalerskich
              plątało mi się tego po mieszkaniu trochę. Więc nie było problemu z podmianą
              teraz nie ma już tak dobrze :)... no ale to temat na inną rozmowę o innym
              problemie. Wybacz, że nie wszyscy wpadli na pomysł wykorzystania diodki i pin
              PWR żeby sprawdzić napięcia :)...
    • Gość: NoRmekK Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? IP: 83.18.109.* 06.10.09, 09:10
      Sprawdziłem inny zasilacz - jest to samo :-/
      Wiec jak myślicie? Płyta główna? Czy może to być jeszcze coś innego?
      • tiges_wiz Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 06.10.09, 10:22
        moze byc plyta albo procesor, albo cos dowolnego wpiete w plyte
      • lambert77 Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 06.10.09, 11:42
        szybciej będzie jak tego kompa wystawisz na allegro jako uszkodzona a kupisz
        nowego :)
        • Gość: NoRmeK Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? IP: 83.18.109.* 06.10.09, 11:48
          Masz racje, na pewno tak będzie szybciej niż jak miałbym czekać na jakąś mądrą
          odpowiedź od Ciebie.
          • lambert77 Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? 06.10.09, 12:18
            Litości stary jak miałem problem z zasilaniem kompa podobnym do twojego też się
            naczytałem rad. Najlepszą była taka, żeby odłączyć wszystko co niepotrzebne i
            podłączać od nowa. Na zasadzie jak nie zadziała to znaczy że to to. Albo
            sprawdzić pamięci albo wsadzić nowy zasilacz. To że to płyta główna to
            specjalnie nie wierzę bo z moich doświadczeń wynika, że raczej by Ci się już
            komp nie podniósł. Obejrzyj płytę sprawdź czy kondensatory nie spuchły. Użyj
            google. Jaki zasilacz miałeś jaki włożyłeś do sprawdzenia kompa jaki w ogóle
            masz sprzęt. Nie obrażaj się tu jak panienka której wytknięto brak dziewictwa
            tylko podaj konkrety.
            • Gość: NoRmeK Re: Pomóżcie, czy to wina zasilacza?? IP: 83.18.109.* 06.10.09, 13:48
              Wiem wiem, tylko zwróć uwagę, że gdy w pierwszym pytaniu napisałem, że
              wentylatory w zasilaczu się kręcą to prawie każdy radził żeby sprawdzić czy
              wentylatory w zasilaczu się kręcą o_O - wiec nie dziw się że trochę mnie te rady
              poddenerwowały. A Ty dopiero w ostatnim poście doradziłeś co najlepiej zrobić i
              za to Ci dziękuje. Pozdrawiam.
Pełna wersja