soczewica
19.01.04, 11:23
małe programiki nie służące w zasadzie niczemu, z rozszerzeniem .exe to
ciężkie trojany i zaleca pozbycie się ich. wszystko w porządku, ale jest to
coś co nazywam "elektronicznym durnostojem". na przykład kotek, który łazi po
ekranie, odpalony na własne życzenie, śnieg zasypujący monitotr i tym
podobne. zainstalowane na własne życzenie.
o co chodzi? czy to niedoskonałość programu skanującego, czy te programiki
mogą w nieokreślonej przyszłości w jakiś sposób zagrozić? google nie
odpowiada...