beata_
28.01.04, 00:52
Jakaś podpucha niemożebna chyba:(
Wykopałam właśnie z systemu (XP Prof.) robala (Worm.Dumaru.J), który m.in.
zagnieździł się w C:\WINDOWS\System32\l32.exe i w C:\WINDOWS\System32
\vxd32v.exe.
Mam wrażenie, że te dwa pliki egzekucyjne, to właśnie ten robal, albo efekt
jego działalności. Oba pliki usunęłam podczas skanowania antywirem i teraz
zaczyna się najlepsze... Podczas uruchamiania systemu dostaje komunikat (z
czerwonym krzyżykiem), że system nie może odnaleźć pliku vxd32v.exe i każe
mi go wyszukiwać. Daję ok (że wiadomość odebrałam) i dalej system mi sie
uruchamia i jak na razie nie widzę, żeby mu coś złego było, bez tego pliku...
Czy ktoś może mnie oświecić, co to za plik (czy mam dobre podejrzenia) i co
zrobić, żeby nie dostawać tego komunikatu za każdym otwarciem komputera.
Dodam jeszcze, że pytałam innego użytkownika XP Prof., czy posiada na stanie
taki plik i mówi, że nie.
Ps
A - miałam jeszcze trojana - Trojandownloader.Dyfuca.Q - w 4 miejscach...a
wszystko to wlazło nie wiedzieć kiedy, przy uruchomionym non-stop aktualnym
Nortonie (który notabene zawiadomił mnie o tym poniewczasie, mówiąc, że nie
może naprawić pliku i że brak jest doń dostępu)