Dodaj do ulubionych

Kto ma MacBooka i sobie chwali?

02.03.11, 21:07
Z gorączką posiadania MacBooka walczę od roku jak dotąd skutecznie, ale zaczynam się kruszyć.
Potrzebuję komputera do
grafiki & montażu filmów (10-15 minutowych ale z wieloma efektami, więc zależy mi na wydajności)
sieci + filmów: wiadomo
tak, trochę lansu też nie zaszkodzi,
mobilności
dodatkowo korci mnie zawartość itunes.

Czy ktoś się orientuje jak to jest w rzeczywistości z baterią?
Zazwyczaj swoich nie przeładowuje, ale czasem zasnę z kompem podłączonym do prądu i to poważnie skróciło mi życie dwóch baterii w netbooku. W MacBooku też jest ten problem?
I jeżeli ktoś ma podzielicie się opiniami jak się sprawuje?
Obserwuj wątek
      • Gość: kk Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? IP: *.acn.waw.pl 06.04.11, 15:50
        > Do prac graficznych jest chyba najlepszy.

        Czy mógłby ktoś w szczegółach wyjaśnić, co decyduje o "najlepszości" MacBooka (czy ogólnie komputerów Apple) w zastosowaniach graficznych? Ten mit miał może rację bytu 20 lat temu, kiedy rozwój architektury pecetów faktycznie pozostawał w tyle za innowacyjnymi jabłkami. Ale dzisiaj? Oczywiście Maki nie są złe, ale niemal identyczną konfigurację jak dowolny Mac można kupić za może nie połowę ceny, ale z pewnością dużo taniej.

        A oprogramowanie? Nie podejmuję dyskusji na temat wyższości MacOS nad Windows lub odwrotnie, akurat dla grafika większość argumentów w tej dyskusji jest nieistotna. Oprogramowanie dostarczane z MacOS jest intuicyjne i poręczne, ale służy raczej do zabawy lub "prostej" pracy. Sęk w tym, że podobnych ciekawych programów pod Windows jest mnóstwo, a wiele z nich to freeware. Za "prawdziwy", profesjonalny soft trzeba zapłacić dodatkowo w obu przypadkach.

        Z kolei jeśli ktoś od lat pracuje na Windows, to przesstawienie na "Makową filozofię" może go kosztować sporo zbędnych nerwów i pracy.

        Zupełnie inną sprawą jest kwestia, czy laptop w ogóle nadaje się do poważnych prac graficznych. Ograniczone parametry sprzętowe (CPU, RAM itd.), mała matryca zwykle przeciętnej jakości jeśli chodzi np. o odwzorowanie kolorów, bateria, która przy wysokim obciążeniu procesora pada bardzo szybko - można by długo wymieniać cechy komputerów przenośnych, które dyskwalifikują je jako sprzęt dla grafika.

        Odpierając zarzuty, że nie wiem, o czym piszę - mam MacBooka Pro, co prawda model sprzed kilku lat, ale aż tak wiele od tego czasu się chyba nie zmieniło. Moje podstawowe zastrzeżenia to raczej marna matryca (nawet jak na laptopa), oryginalne baterie, które zdychają na amen po 1-1.5 roku normalnego użytkowania (owszem, zdaża się, jak ktoś napisał "zasnąć na kablu", ale mimo wszystko te baterie mogłyby być bardziej długowieczne) i przede wszystkim koszmarne grzanie się sprzętu. Podstawowa zaleta: jest piękny i póki co nie widziałem piękniejszego (poza jego następcą).

        Podsumowując: uważam, że jeśli ktoś szuka sprzętu do pracy, a ma ograniczone fundusze, to lepiej zaoszczędzona na NIE kupieniu Maka pieniądze przeznaczyć na porządne oprogramowanie.
          • tabucchi Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 11.04.11, 13:11
            ale czasem jednak trzeba pojechać do klienta... a taszczenie ze sobą stacjonarnego nie wchodzi w grę. Mam przymus posiadania rozwiązania mobilnego. Pytanie nie brzmi czy laptop czy stacjonarny, bo stacjonarny komputer mam i będę mieć. Pytanie dotyczy tego czy w przypadku mobilnego rozwiązania to będzie mac czy pc.
            Chociaż właściwie decyzja już została podjęta.
            • odzim22 Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 11.04.11, 17:20
              Ja na Twoim miejscu sprawdziłbym się z osx przed zakupem bo jego cudowność to sprawa indywidualna. Też niemało się nasłuchałem o jego magii, jednak przypadkiem zacząłem szkołę w której wszystkie warsztaty z nagrywania i obróbki dźwięku były robione na makówkach. Wtedy byłem idealnym materiałem na fanboja bo miałem przeszłość amigową, a więc nienawiść do pc i Gates'a jakoby wdrukowaną w świadomość. W dodatku jako student tej szkoły miałem 20% zniżki na sprzęt apple i jeszcze więcej na soft, także wydawało się to być niezłą alternatywą.
              Jednak osx uraczył mnie tymi samymi wkurzającymi problemami które miałem z xp plus pare innych: znikające urządzenia, zawieszki wymagające restartów, typowe też dla windows spowalnianie systemu itd.
              Gwoździem do trumny osx była strata projektu zaliczeniowego robionego na supa-dupa macu za 25tys z interfejsem i konsoletą SSL kosztującą więcej niż moje mieszkanie. Mac w pewnym momencie wyszedł sobie z Protools z jakimś błędem, a sam plik projektu "zmniejszył się" do 0b. Do wtedy myślałem że takie cuda to tylko w windzie.

              W pracy osx też mnie nie lubi. Kilka tygodni temu mieliśmy z kolegą prezentację, którą on uparł się zrobić na macbooku (bo +5 do lansu). Podłączenie do projektora niby poszło ok, chociaż mac początkowo zredukował rozdzielczość do 800x600, a domyślna projektora to 1400x1050, ale to łatwo zmienić. Jednak gdy odpaliliśmy plik wideo przywitał nas czarny ekran. Na szczęście kilka minut stresu i pan google pomógł nam ustalić, że problem leżał w ustawieniach gamma. To tak na marginesie, bo ktoś wspomniał jak to macbooki pięknie współgrają z projektorami.
              Zaczęliśmy prezentację w której mieliśmy kilka plików wideo do odegrania, niestety z nieznanych mi do dzisiaj powodów, zatrzymywały się one w połowie, chociaż wszystko było ok gdy testowaliśmy je przed. Mały stresik, przerwa techniczna, problemu nie udało się obejść (ktoś zasugerował że to brak pamięci) wreszcie zdecydowaliśmy się je przerzucić na pamięć USB i odpalić na brzydkim, plastikowym dellu (-5 z lansu). Poszły bez problemów.

              Windows jest kulawy, ale nie widzę absolutnie żadnego powodu żeby wydawać 2x tyle kasy na maca którego osx też okazał się (przynajmniej w moim przypadku) tak samo daleki od ideału.
              Tak jak wspomniałem na początku. Zanim kupisz najpierw porządnie potestuj popracuj, poinstaluj, podłącz/odłącz kilka urządzeń w osx żebyś był pewien czy to co oferuje jest to dla Ciebie warte 10tys.
                • odzim22 Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 13.04.11, 13:11
                  Jak zaczynałem w 2007 to warsztaty i ćwiczenia były na 12 różnych modelach od G5 poprzez Maca mini po Pro, chyba na Leopardzie bo inaczej Logic 8 by nie odpalił. Ja najczęściej siedziałem na Mini i Pro. Ćwiczenia nie były zbyt wymagające dla komputera, także nie czuło się większej róznicy w pracy - problemy też były podobnie.
                  Gdy kończyłem w 2009 zmieniali wszystkie komputery na Pro z quadcore. Chyba mieli jakąś umowę na upgrade'y z Apple bo ich komputery i soft zawsze był w miarę nowy, podczas gdy sam sprzęt pamiętał lata 80 i 90.
                  Mac Pro z quadcore robił też za kompa podpiętego pod główną konsoletę (to ten co mi spalił projekt zaliczeniowy), tyle że włożyli mu więcej (8gb chyba) ramu żeby nie było problemów z nagrywaniem 48 ścieżek.
                  Niestety nie pamiętam dokładnych konfiguracji, to było prawie dwa lata temu. Jestem pewien tylko co do Pro i quadcore, bo składałem sobie piec w tamtym czasie, także porównywałem z ciekawości.
        • tabucchi Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 07.04.11, 16:42
          Prawdopodobnie masz racje.
          Gdyby chodziło tylko o pracę to dotychczasowy sprzęt jest ok.
          Inna sprawa, że czasem do pracy coś przenośnego byłoby mi bardzo potrzebne i chyba zadziałała na mnie "magia jabłuszka".
          Baterie - heh, nie znam niestety bardziej długowiecznych. Moje wszystkie padały zawsze po roku -1,5.
          Dzięki za odpowiedź, bardzo sensowna.

    • Gość: mam macbooka pro Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.11, 21:10
      Od 8 miesiecu uzywam Macbooka Pro.
      Wydajnosc: super, komputer chodzi jak przecinak.
      Bateria: super, ładuje nocą i w dzień pracuje parę godzin bez kabla (ładowarkę zostawiam w domu), fakt że jak na chwilę odchodzę od biurka to go usypiam.
      System: rewelka, przy tym Windows to siermięga i metr mułu.
      Lans: wiadomo, jabol na obudowie działa na ludzi ;)
      Estetyka: obudowa laptopa z aluminium, jest po prostu piękny, laptopy pecetowskie przy nim wyglądają jak płyty chodnikowe.

      Łyżka dziegciu: po 8 miechach okazało się że pada twardy dysk. Trochę ropa jak na sprzęt za tyle kasy.
        • r0ger Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 30.03.11, 13:03
          Sądząc po treści Twoich pytań wnioskuję, że nie jesteś jakoś specjalnie obeznany z tematem. Jeżeli się mylę to nie czytaj dalej, a jeżeli mam rację, to radzę ci kupić sprzęt na którego temat znajdziesz bez problemu masę wiadomości i rozwiązań problemów. Pamiętaj, że każdy komputer, czy to mac, czy pc przedstawia tylko taką wartość, jak oprogramowanie na którym pracujesz. Piszesz, że nie wiesz dokładnie co będziesz robił, a za chwilę pytasz o After Effect za 5000zł? Kup raczej PC, na którym będziesz mógł przetestować dowolny praktycznie program zanim zdecydujesz się na jego kupno, a prawdopodobnie wystarczy ci któryś z całej masy darmowych. I w ogóle zapomnij o laptopie jeżeli głównym jego przeznaczeniem ma być obróbka materiału video. No chyba, że chodzi o okazjonalne zmontowanie filmu z wakacji.
          Pozdrawiam
          ---
          • r0ger A co do servisu... 30.03.11, 13:10
            ... to w końcu ludzie powinni uświadomić sobie, że to czy działa on sprawnie czy nie, nie ma prawie nigdy związku z producentem/marką sprzętu, któremu zawsze zależy na dobrej opinii. Nie będziesz przecież jechał z procesorem, albo całym komputerem do Japonii czy na inny Tajwan aby wymienić go na sprawny? Jeżeli dostępność punktów serwisowych ma dla ciebie aż do tego stopnia decydujące znaczenie, to tym bardziej powinieneś wybrać pc i to jakiejś popularnej marki.
            • agatak Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 06.04.11, 15:49
              z tego wiem to możesz przejść z windowsa ma osa (i odwrotnie) przy aktualizacji pakietu adobe. Dopytaj o szczegóły na infolinii adobego.

              ja tam rozumiem że ktoś woli pracować na macku niż widowsie - to oczywiście kwestia przyzwyczajenia ale skoro możesz sobie pozwolić na spełnienie swojej "zachcianki" to czemu nie?...
              • Gość: axo Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? IP: *.webbycart.com 16.04.11, 15:02
                > ja tam rozumiem że ktoś woli pracować na macku niż widowsie - to oczywiście kwe
                > stia przyzwyczajenia ale skoro możesz sobie pozwolić na spełnienie swojej "zach
                > cianki" to czemu nie?...

                wedlug mnie to dziala w jedna strone: jak ktos zaczyna na pc to przesiada sie na maka
                a jak zaczyna na maku to przy maku zostaje
    • tow.janwinnicki "Trochę lansu nie zaszkodzi" 06.04.11, 14:08
      Pamiętaj, żeby koniecznie wybrać kawiarnię w największym centrum handlowym, najlepiej naprzeciwko głównego wejścia (zobaczy cię wtedy więcej osób). Usiądź koniecznie z przodu z nonszalancko założoną nogą na nogę i popijając espresso przez 4 h pisza na Fejsfaku, że właśnie tam siedzisz. Jak się bawić to się bawić - drzwi wyjebać drugie wstawić!
    • pruszynkaaa Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 06.04.11, 14:50
      Nie jestem jakimś "komputerowcem" więc fachowo Ci nie odpowiem, odpowiem natomiast z punktu widzenia zwykłego zjadacza chleba. Po 6 miesiącach zakupienia MacBooka pro 15cali, padła płyta główna, po roku padł monitor (przy odpalaniu pojawiał się czarny monitor, wyglądało to tak, jakby nie mógł zaskoczyć cały komp). Nie wiem co to było, sprzedałam za 1000 zł po rozkręceniu i zobaczeniu co jest w środku :/ Za taaką kasę wymagałabym czegoś więcej niż toschiby w środku...
      Jabłko sfermentowało chyba już.
      Bateria trzymała długo, obudowę rzeczywiście miał fajną ale to chyba nie o to chodzi w sprzęcie za 8,5 tys... (wtedy go za tyle kupiłam w Kanadzie przeliczając na złotówki)
    • Gość: i tak i nie To zalezy ile chcesz wyrzucić kasy w błoto IP: 109.76.189.* 06.04.11, 15:43
      Ja kupiłam mojego za ok 10 tys., juz po paru dniach był problem z ekranem - jakieś dziwne migajace pixele. Po wymianę całego panelu, i tak to nie pomogło, więc musieli w serwisie wymienić płytę główna.
      Generalnie 17-stka nie dość, że droga, to chodzi bardzo przeciętnie. Mam model z 2010. Nie polecam. Sony Vaio 16" F series są tańsze i lepsze.
      Maki czesto bywają wadliwe, przedrożone z podzespołami byle Acera.
      Padające dyski to nie rzadkość. Mój jest firmy Toshiba, bywaja też Hitachi. Słyszał ktoś o padających dyskach na PCtach, bo ja nie! Nie wiem, czy ta obudowa jest za ciasna, brak dobrej wentylacji - może to jest powodem problemów z dyskiem.
      Jedyne, oprócz obudów, co jest naprawdę wyjątkowe, to bardzo jasny, ostry ekran. Nawet Sony Vaio nie mają takiego.
      To zależy od ciebie ile chcesz wydac kasy. Jeśli masz dobra, stałą pracę, to czemu nie. Na pewno znajdziesz dobre oprogramowanie do obróbki filmów typu Final Cut Pro, iMovie (preinstalowany).
      • tabucchi Re: To zalezy ile chcesz wyrzucić kasy w błoto 07.04.11, 16:58
        Dzięki za odpowiedź. Bardzo rzeczowa. Właściwie nie mam kompletnie nic do podzespołów acera, bo imo są trwałe tak samo jak cała reszta. Tyle że zazwyczaj dużo tańsze. Niestety, z padaniem twardego dysku, płyt głównych itp. mam doświadczenie ze stacjonarnych (heh. Jeden mój komputer przez rok jeździł do serwisu, przy quadzie, bo wtedy to zdaje się było nowe dość i chyba w nienajlepszych zestawieniach i najpierw zmieniali płytę główną, później procek, później znów płytę główną, a później coś jeszcze. Aż wyć się chciało).

        Osobiście wydaje mi się, że nie ma większych różnic pomiędzy tymi wszystkimi markami, bo najważniejsza jest konfiguracja, natomiast wady pojawiają się właściwie w każdym sprzęcie i to kwestia losowa (mój pierwszy notebook Toshiba w ciągu pierwszych 2 lat życia był w naprawie 4 razy! całe szczęście bardzo sensownie się nim zajmowali i wymieniali rzeczy zauważone i niezauważone). Dlatego jednak ważna jest kwestia łatwej naprawy i dostępności serwisów.

        Sony Vaio mnie w sumie nie urzeka specjalnie. Jeśli nie coś wypasionego Apple'a to być może właśnie jakiś Acer, bo w przypadku Acera to będzie przynajmniej zdecydowanie tanie, a nie mam im nic do zarzucenia. Tyle że szkoda mi kupować PC. Z jednej strony kasa, ale z drugiej strony coś co fajnie wygląda, służy i do zabawy, i w razie potrzeby do pracy. Wiem, że dyskutuję tu właściwie ze sobą, więc pewnie jeszcze dozbieram trochę kasy i pomyślę.
    • Gość: meg7 Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? IP: 109.76.189.* 06.04.11, 15:47
      Jesli chodzi o obróbke filmów i inne ciezkie zadania, to musisz sobie zamówic takiego Maka, który bedzie miec co najmniej 2.6MHz, 8GB RAMU (lepiej "zubgrejdowac" sobie samemu, taniej), ekran high resolution i dysk twardy co najmniej 320GB (domyslne dyski sa IMHO strasznie wolne, lepiej wziąć 7200rpm) albo solid state drive (poki co cholernie drogie).
    • absurd.goni.absurd Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 06.04.11, 16:23
      Także dorzucę swoje trzy grosze. Pracowałem na różnym sprzęcie od Apple od mac mini, poprzez iMac'i oraz MacBook'i. Sprzęt jest niczego sobie, początkowo miałem trochę awersje do samego systemu ale po rozpracowaniu kilku zagadnień stał się on bardziej przyjemny niż niejeden produkt MS. Nie wiem dokładnie jak teraz sprawdza się najnowszy sprzęt z jabłkiem w tle, ale od przejścia na procesory Intela mam wrażenie że te komputerki pozostają o krok z tyłu za konkurencją. Chociażby pod względem kart graficznych. No i potrafią niemiłosiernie się nagrzewać (jajko sadzone można na spokojnie usmażyć). Jeżeli chodzi o awaryjność to miałem tylko jeden przypadek że dysk twardy uległ uszkodzeniu po dwóch dniach jak komputerek był zahibernowany. Tak poza tym nigdy nie miałem z nimi problemów.
      Z tego powodu ostatnio przesiadłem się na Dell'a Studio z nowej serii (jest dużo mocniejszy i wydajniejszy, sam mogę go szczerze polecić, ale to nie w tym wątku). Jedyne czego mi teraz brakuje a do czego się przyzwyczaiłem jeżeli chodzi i montaż wideo to Final Cut Studio, bo na prawdę dobrze mi się w nim pracowało.
    • haha30 Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 06.04.11, 19:03
      Szukasz maszyny o nieprzeciętnej wydajności to.... na pewno nie będzie nim żaden laptop (notebook) a i wydajnościowa różnica miedzy Mac_kiem i PC nie jest (dzisiaj) zauważalna.
      Od m/w 3-ech lat również f-ma Adobe "odkryła" potężny rynek użytkowników PC i w swoich profesjonalnych programach preferuje architekturę procesorów Intel_a.
      Samo Apple pogodziło się z faktem potęgi Intela wyposażając dwie ostatnie serie swoich MacBook_ow PRO w ich procesory.

      Co do "lansu" - hmmm, wstrzymam się od komentarza :)

      Przewaga "jabłuszka" nad PC leży gdzie indziej.
      Kto raz przyzwyczaił się do genialnego systemu operacyjnego OS przy użytkowaniu Windowsa będzie dostawał "drgawek":)
      Sama należę do tej grupy która przyzwyczajona do produktów Microsoftu (i PC)
      oraz "uszczęśliwiona" (przed laty) otrzymanym w prezencie MacBook-iem
      nie mogla się (początkowo) mentalnie przestawić, ale....
      Jak się przyzwyczaisz do Mac-a, szybko nabierzesz przekonania iż (dobrowolnie!): nigdy więcej PC!! a już na pewno systemu operacyjnego made in Microsoft.

      Nikt (przy zdrowych zmysłach!) kto przyzwyczai się do Mac-a nie zamieni go na (żadne!) PC.[/b]
      Kto 1-raz prowadził korespondencje w Pages czy robił prezentacje w Keynote
      na propozycje korzystania z programów Office najwyżej się .... uśmiechnie (i podziękuje).
      Kto, (choć by przypadkiem) miał otwarte na raz kilkadziesiąt okien w Internecie, słuchając jednocześnie muzyki z iTunes i obrabiając zdjęcia w Photoshop-ie (na MAC-u),-
      na propozycje "przesiadki" z tym wszystkim na PC (z Explorerem) - uczyni to 1-raz
      i będzie to na pewno raz pierwszy i ostatni!, z komentarzem: "za czyje grzechy
      mam się tak męczyć?" :))

      W ostatnich 3-ch latach mam już 2-giego MacBookPro: 13-tke i (nowsza) 15-tke.
      Pierwsza "poręczniejsza" - idealna do zabierania biura ze sobą! (dla kobiet - szczególnie.
      15-tka, wspierana (w domu) 27" monitorem zastępuje (mnie) w zupełności wydajny stacjonarny komputer.
      Czysta "wydajność" - hmmm.....
      Przed chwila na 2-ch notebookach (równocześnie) podobne, projekty (3D) w sketschUP-ie
      (obydwa w wersji PRO!) "średniego" stopnia skomplikowania.
      Przy renderingu mój MacBookPro (15-tka), na chwile się "zamroził" :(
      Samsung (PC) działał płynnie bez najmniejszego zatrzymania.
      Może to sprawa wersji językowej programu (na Samsungu: angielski oryginalny i Windows tez w wersji ang., na McBook_u: niemiecka wersja OS i takowez tłumaczenie sketschUP_u.

      Mimo wszystko: zawsze wybiore MAC-a :))

      pozdr.,-









      • tabucchi Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 07.04.11, 17:03
        Wow. Ogromne dzięki za odpowiedź.
        Wiem, że laptop do stacjonarnego kompa ma się jak hulajnoga do samochodu, ale czasem nie wszędzie można wjechać samochodem. Czasem nie mogę pracować stacjonarnie, ani nie mogę zostawić pracy.

        Z ciekawości, wygodnie ci się pracuje na maku podłączonym do zewnętrznego ekranu? i właściwie jaki monitor skoro, jeśli dobrze rozumiem, wykorzystujesz go do grafiki?
        • haha30 Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 07.04.11, 20:20
          niestety, nie mam (w domu) profesjonalnego monitora do grafiki.
          Jako dużego monitora do moich MacBook_ow używam wygodnej (bo wielka!: 27") multimedialnej iiyam_y ( Pro Lite).
          To bardzo wygodny, multimedialny monitor, ale raczej nie do profesjonalnej grafiki.
          Rozdzielczość 1920 x 1080 to klasa HD, - żadna konkurencja dla stacjonarnego MAC-ca
          którego aluminiowy monitor (27") "zapiera dech" rozdzielczością 2560 x 1440 pikseli :)

          Plusem notebooków Mac-a jest właśnie "łatwość" podłączenia ich do dużych, stacjonarnych monitorów!.
          To nie Microsoft! (he, he) Apple podłączasz i... natychmiast działa!.
          Wygoda niesamowita bo (np.: w Photoshopie czy innych programach obsługujących równocześnie 2 monitory): "wyrzucasz" wszystkie palety narzędziowe na mniejszy ekran laptop-a i cala powierzchnie stacjonarnego monitora Masz do pracy ze zdjęciem!.

          Ja nie chciała bym (bron boże) być podejrzewana o jakiś "interes" w reklamie Apple.
          Wszystko ma swoje dobre i negatywne strony!.
          U Apple denerwuje mnie ten ich "pęd" do robienia kasy na... wszystkim!.
          Co napisałam wyżej to szczera prawda, ale....
          Kazdy monitor można podłączyć do MacBook_a, tylko (jak to nie jest monitor stacjonarnego MAC-a trzeba specjalny "kabelek/przejściówkę" która kosztuje (naturalnie!) odpowiednio!.
          W nowej generacji MacBook-ow, zamiast wyjścia choć by np.: HDMI jest ... tzw. mini port, bez przjsciowki współpracujący tylko z monitorem Apple :(
          Pewnego rodzaju "dziwne" jest tez (rozmyślne chyba?) wyposażanie tych super-notebooków wyłącznie w 2 (dwa!) gniazda USB i to (nawet w najnowszym modelu!): USB 2.
          Świństwo bo 3-ka ma 10 x większa przepustowość i jest już "standardem" nawet w popularnej klasy komputerach PC jak np: (nowy) Medion z niemieckiego discounta "dla ubogich" ALDI :(
          Fakt, Apple produkuje sprzęt dający niesamowita radość i przyjemność dla użytkowników ale za wszystko każe sobie słono płacić! :(
          To łyżka dziegciu w tej bardzo smacznej beczce miodu :(

          Mimo wszystko, tym dla których koszty to sprawa drugorzędna lub mniej istotna oraz klienci których marketingowa polityka Apple nie irytuje, nabywają sprzęt którego posiadanie
          i użytkowanie sprawia wiele autentycznej przyjemności.

          pozdr.
          i witaj w rodzinie MAC-owców.
          Na pewno nie pożałujesz! :))
          • tabucchi Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 11.04.11, 13:08
            hehe, mam taką iyamę. właśnie na niej najczęściej pracuję.
            Przez kilka miesięcy pod lupą był takie mocno graficzny NEC z jakimś wypasionym odwzorowaniem kolorów, ale z niewiadomych przyczyn, moje oczy bardzo źle na niego reagowały, więc poszedł się sprzedać na allegro.

            do rodziny Makowców dołączę za jakiś czas, ale w sumie już chyba mam pewność że dołączą.
            jeszcze raz dziękuję za bardzo sensowne uwagi i opis doświadczeń z pierwszej ręki
    • Gość: damen Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.11, 22:26
      Ja siedze i na Macu i na PC.
      Zaleta Maca dla mnie jest zarzadzanie kolorem, Final Cut i 64bit oprogramowanie (Np Adobe).
      Nie wiem jak Win7, ale wczesniejsze windowsy nie wciagaly profilu koloru do systemu. Tzn profil koloru wciagal fotoszop, a zdjecie podgladne w przegladarce windowsa ladowalo sie juz bez profilu.
      Sporo ludzi przez to osiwialo albo wyrwalo sobie wlosy z glowy.

      Nigdy nie mialem zadnego problemu z podpieciem czegokolwiek do Maca, ale nie pracuje w Europie.
      Serwisowanie Maca po gwarancji (niestety tu jest problem) - sam serwisuje sprzet znajomych, swoj zmieniam co dwa lata i nigdy nie padly wczesniej.

      Ja bym poszukal znajomego w US i sobie sciagnal laptopa. Albo polecialbym na tydzien na wakacje - roznica w cenie miedzy sklepem w PL a cena w NY to koszt biletu.
      • tabucchi Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? 12.04.11, 19:02
        Gość portalu: damen napisał(a):

        > Ja siedze i na Macu i na PC.
        > Zaleta Maca dla mnie jest zarzadzanie kolorem, Final Cut i 64bit oprogramowanie
        > (Np Adobe).
        > Nie wiem jak Win7, ale wczesniejsze windowsy nie wciagaly profilu koloru do sys
        > temu. Tzn profil koloru wciagal fotoszop, a zdjecie podgladne w przegladarce wi
        > ndowsa ladowalo sie juz bez profilu.
        > Sporo ludzi przez to osiwialo albo wyrwalo sobie wlosy z glowy.

        ciach!
        >
        > Ja bym poszukal znajomego w US i sobie sciagnal laptopa. Albo polecialbym na ty
        > dzien na wakacje - roznica w cenie miedzy sklepem w PL a cena w NY to koszt bil
        > etu.


        Fajny pomysł. Szkoda, że do tego potrzeba wizy ;)
        A na jakim Maku pracujesz?
        • Gość: Damen Re: Kto ma MacBooka i sobie chwali? IP: *.nyc.res.rr.com 13.04.11, 06:57
          Ech, raczej na jakim nie pracuje.
          Ja mam taka zasade, ze kupuje rzeczy albo najtansze albo najdrozsze.
          Do internetu i pisania mam stary, skrzypiacy "bialy" sprzed czterech lat.
          Wideo na Macu Pro 8 z clusterem, bo inaczej HD sie nie da. Kto mowi inaczej, to nie uzywa pelnego HD albo ma duzo czasu.
          Pytanie jest banalnie proste: jaki material wejsciowy i co chcesz osiagnac, jaka rozdzielczosc i jakosc?
          Do robienia prezentacji do internetu to byle co wystarczy, zrobic film w 1080 zaczynaja sie schody.
          Na makuwe jest np Premiere, Avid i Final Cut. Mozna robic innymi ale zawsze wyjdzie gorzej, z tego banalnego powodu, ze dobry kodek jest tylko jeden i jest niestety Appla (nie mowie o renderowaniu koncowym, tylko o roboczym).
          Poznanie narzedzia dobrze to trzy lata codziennego dlubania.

          Z lansem, widzisz to sprawa jest beznadziejna, bo tylko ktos, kto ma pusto w glowie i beznadziejnie puste zycie jest fanboyem albo mysli ze to lans.

          Zeby nie bylo, ze zachwalam: nie podoba mi sie marketing tej firmy, dziwne produkty jak cienkie i male laptopiki czy ipad, bledy w OS pojawiaja sie co chwile jakies, sa na tyle powazne, ze niektore rzeczy wciaz robie na PC, ale z dwojga zlego...

          Komputer to blaszane pudlo do orania w kopalni. Nic wiecej.
    • jeepwdyzlu sami fachofcy 18.04.11, 17:24
      1.przedłużenie gwarancji jest tanie
      2.NIGDY nie było zniżek 20% I nie będzie...
      3.imovie wystarcza 99% uzytkowników
      4.jak nie wystarcza - final cut - tez nie jest drogi
      5.MacBook to najtańszy komp dla dzieciaków
      6.MacBook Pro 17 calowy - może się nada (grafika), ale po co?
      do video - tylko iMac i to silny
      7.marketing Apple moze się nie podobać, ale jest skuteczny
      8.iPad - to nie zastępca notebooka ale zupełnie inne urządzenie. Do funu w domu i do biznesu (szkoły, handlowcy, serwisy motoryzacyjne i 10 000 innych rozwiązań)

      Na temat Apple słuchaj rad UŻYTKOWNIKÓW, a nie frustratów..
      pozdrawiam
      jeep
      PS. Skoro rozważasz równolegle zakup acera - nie wiem po co założyłeś ten wątek...
      • Gość: Damen Re: sami fachofcy IP: *.nyc.res.rr.com 19.04.11, 18:11
        A kolega widze profesyonaylista.

        2. Sa nawet 50%, przynajmiej w US. Dla prywatnych osob w dodatku.
        5. Sporo doroslych, powaznych ludzi to uzywa. To dobry komputer.
        3 i 6 - Wideo do internetu, a pewnie. A zrob tak z pol godziny 1080 na iMacu, tym najsilniejszym. Albo zrenderuj cos w 442LT, co to zostal wymyslony na Macbooki Pro.
        Proteza i tyle.
        4. Final Cut express a Pro to nie to samo. Roznica pomiedzy to $800.
        7. Odkryl kolega Ameryke - bravo. Apple ma produkty, ktore lubie i nie sa to gadzety. Ja napisalem, nie lubie gadzetow.
        8. Takie tam gadanie. Podaj pierwsze 500 zastosowan.

        A kolega co zalozyl watek i tak sobie maca kupi, bo specjanie nie ma innego wyjscia.
        A napisalem zeby sprobowac w us, bo istnieje cos takiego jak segregacja rynkow.
        Pewnie, mozna nie wierzyc. Mi to akurat robi roznice.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka