Gość: andaba
IP: *.connected.pl
02.05.11, 11:28
Bo mi zniknął. Wyłączałam komputer to był na pewno, bo z niego korzystałam, folder zawierał kilkanaście GB zdjęć. Włączyłam komputer ponownie, folder zniknął. Przeszukałam komputer wyszukiwarką kilkakrotnie, przeszukałam ręcznie sąsiednie foldery, czy gdzieś nie "wpadł" przypadkiem. Nie ma. W międzyczasie nikt komputera nie użwał, więc nie ma opcji, żeby ktoś zlikwidował. Ja też tego bezwiednie nie zrobiłam, przecież pyta się czy na pewno usunąć...
Wygląda jakby wyparował.
Komputer wyłączony i włączony normalnie, żadnych błędów, awarii, problemów. Żadne dziecko ani kot się nie zbliżało, ani żadna żywa istota, najwyżej pająki. Między wyłączeniem komputera i istnieniem folderu, a odkryciem jego ulotnienia się minęło ok 2 godzin, więc skleroza wykluczona...
Ratunku!!!