bokkka
17.08.11, 18:40
Pytanie na zasadzie czy możliwa jest taka sytuacja.
W skrócie. Komputer włączony, burza z niczego, mocne uderzenie pioruna i komunikat na ekranie komputera ( nie jestem w stanie podać momentu kiedy wyskoczył czy w trakcie uderzenia pioruna czy chwilę później ) że kabel sieciowy odłączony (...)
W miejscu gdzie była zamontowana "skrzynka " od której szedł kabel do internetu bezpośrednio do komputera niby wszystko było ok wszystko się świeciło tak jak zawsze. Po poprawieniu wtyczki która wchodziła do tej skrzynki na komputerze pojawił sie komunikat " ograniczona łączność lub brak łączności. W połączeniu sieciowym informacja że pakietów wysłanych 678 a odebranych 3.
Stwierdzone zostało potem, że skrzynka jest spalona od uderzenia pioruna. Oczywiście stwierdzone po informacji, że być może uderzył piorun ( choć to było jedynie podejrzenie)
I tu moje pytanie czy faktycznie mógł uderzyć piorun i nie spalić mi komputera mimo iż od tej skrzynki kabel idzie bezpośrednio do niego?
I czy przy założeniu że jednak uderzył piorun i spalił skrzynkę czy ona w ogolę nie powinna dawać "oznak życia"? ( Jakby nie patrzeć komputer reagował na odłączenie kabla przy tej skrzynce)
z ciekawości się pytam.