no i jak z tymi kontrolami legalnych softów??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 12:12
mam się bać czy nie?? bo z moich obserwacji ponad 90% ludzi korzysta ze
średnio oryginalnych oprogamowań (czt:windows i pochodne) a znalazłem ciekawy
zapis prawny :

"Osoba, która w minimalnym stopniu naruszy czyjeś prawa autorskie - nie
wpływając w ten sposób w żaden sposób na sytuację na rynku - narazi się na
areszt, zarekwirowanie mienia i zablokowanie konta"

co o tym sądzicie??
    • Gość: bzykbzyk. Re: no i jak z tymi kontrolami legalnych softów?? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 12.06.04, 21:54
      dolphin napisał(a):

      > mam się bać czy nie?? bo z moich obserwacji ponad 90% ludzi korzysta ze
      > średnio oryginalnych oprogamowań (czt:windows i pochodne) a znalazłem ciekawy
      > zapis prawny :
      >
      > "Osoba, która w minimalnym stopniu naruszy czyjeś prawa autorskie - nie
      > wpływając w ten sposób w żaden sposób na sytuację na rynku - narazi się na
      > areszt, zarekwirowanie mienia i zablokowanie konta"
      >
      > co o tym sądzicie??

      To przeciez bezprawie!

      Aby mogli sprawdzic powinni wpierw dostac NAKAZANIE SADU na
      przeszukanie.

      Bez tego NIE WOLNO nikomu przeszukac albo sprawdzac twojej
      posiadlosci prywatnej a szczegolnie komputera! Za to mozesz ich pozwac
      do sadsu o odzkodowanie!

      Gdyby komputer byl kradziony i maja serial numer kradzionego to tylko
      woowczas moga go zatrzymac.




      Tylko autor ktory ma prawa autorskie moze zrobic pozwanie do sadu a
      nie zadna inna AGENCJA.

      Gdyby przeszukali biura POLITYKOW to by im wszystko zarekwirowali,
      zablokowali kata i wszadzili na wypoczynek ...
      • Gość: Jan A skad ta histeria w Polsce ? IP: *.toptestcenter.com / 202.57.162.* 12.06.04, 23:47
        Policja nie ma prawa wpadac, jak mowisz zreszta,tak sobie do domu i przegladac
        co ludzie maja w kompuiterach. Byloby to zywcem jak za stalina lub
        hitlera.Autor ma mozliwosc nakrycia delikwenta tylko wtedy gdy wsypie sie
        delikwent sam np. podajac swoj adres e-mail.
        • Gość: bokaj Re: A skad ta histeria w Polsce ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 01:25
          zamiast się bać - lepiej zainstalowac linuxa
          Mandrake 10 jest cool!
          a już trzeba naprawdę byc masochistą, żeby stosować MS Office, kiedy za
          friko jest naprawdę super OpenOffice...
          • Gość: kosmos B Re: A skad ta histeria w Polsce ? IP: *.confetti / *.at 13.06.04, 09:30
            > zamiast się bać - lepiej zainstalowac linuxa
            > Mandrake 10 jest cool!
            > a już trzeba naprawdę byc masochistą, żeby stosować MS Office, kiedy za
            > friko jest naprawdę super OpenOffice...

            To pewnie nic poza tym nie masz na kompie? Wszystko legalne i darmowe? Żadnych
            divxów, żadnych mp3? Gratuluję i życzę wytrwałości.

            A co do kontroli - nigdy ich nie było i nie będzie, dopóki nie zmieni się
            prawo. Gdzieśtam w Polsce policja zbierała dowody przeciw komuś, kto piracił na
            dużą skalę, weszli do kilku mieszkań i tyle. Powstała z tego gigantyczna
            plotka, która przerodziła się masową histerię i stała się nową miejską legendą -
            materiał dla socjologów.

            Polskie prawo nie zabrania używania piraconego softu na własny użytek. Dopóki
            się go nie rozpowszechnia lub nie czerpie za jego pomocą korzyści (np.
            wykorzystując do pracy) to nikt nam nic nie zrobi. Nie wejdzie do domu i nie
            zabierze mi kompa dlatego że gramy sobie w piraconą gierkę na nielegalnym
            Windowsie.
            • Gość: MD Re: A skad ta histeria w Polsce ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 09:41
              Nie zastanawiałeś się, że używając p2p nie jesteś w sieci anonimowy?
              Sąsiad miał problemy tylko dlatego, że jego dane teleadresowe znaleźli u
              gościa, który wpadł na giełdzie komputerowej na handlu piratami.
              To samo dotyczy wymiany plików przez Kazę itp. Jak wpadnie grubsza ryba, to po
              nitce do kłębka. A tak na poważnie, chyba nie liczysz na to, że policja nie
              kontroluje ruchu w internecie. To, że ktoś nie wpada do Ciebie z brygadą
              antyterrorystyczną po pierwszym ściągnięciu nielegalnego pliku nie znaczy, że
              nie mają Cię już w kapownikach.
              • Gość: kosmos B Re: A skad ta histeria w Polsce ? IP: *.confetti / *.at 13.06.04, 10:10
                Jak złapią grubą rybę, to ktoś, kto od niego kupował mógłby służyć jedynie jako
                dostarczyciel dowodów. A co do internetu to nie, myślę że policja nie
                kontroluje ruchu w internecie. Myślę, że policja ma problemy z kontrolowaniem
                ruchu drogowego oraz masą innych zadań. Czasem zrobią jakąś pokazówkę, gdy ktoś
                łamie prawo w wyjątkowo bezczelny sposób to zamkną pirata albo innego pedofila.
                Gdy ktoś udostępnia b. dużo rzeczy w programach p2p to może się zdarzyć, że
                provider dostanie ostrzeżenie od jakiejś tam organizacji. W Polsce chyba
                jeszcze za to nikogo nie skazali. Natomiast jeśli myślisz, że policja szpieguje
                wszystkich, którzy ściąją piraty z netu, to się grubo mylisz. A tak poza tym,
                to ja akurat nie korzystam z p2p bo mi się nie podoba.
              • Gość: bzykbzyk. Re: A skad ta histeria w Polsce ? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 13.06.04, 10:18
                MD napisał(a):

                > Nie zastanawiałeś się, że używając p2p nie jesteś w sieci anonimowy?
                > Sąsiad miał problemy tylko dlatego, że jego dane teleadresowe znaleźli u
                > gościa, który wpadł na giełdzie komputerowej na handlu piratami.
                > To samo dotyczy wymiany plików przez Kazę itp. Jak wpadnie grubsza ryba, to
                > po nitce do kłębka. A tak na poważnie, chyba nie liczysz na to, że policja
                > nie kontroluje ruchu w internecie. To, że ktoś nie wpada do Ciebie z brygadą
                > antyterrorystyczną po pierwszym ściągnięciu nielegalnego pliku nie znaczy, że
                > nie mają Cię już w kapownikach.

                Controlowac to sobie moga, !

                Po pierwsze nie ma nie legalnych files.
                Po drugie wymina files jest legalna i nikt nie moze tego zabronic, nie
                zaleznie od tego jakie to sa files jezeli sa uzywane na wlasny uzytek.

                Po trzecie jest nie legalne aby sprawdzac jakie to sa files, bez NAKAZU
                SADU - nielegalne przeszukiwanie !!!!!

                Po czwarte nikt nie wie od kogo sciagasz na KazaA i nie masz obowiazku
                ssie ujawniac. Sciaganie jest anonimowe.

                Innymi slowami moga ciebie pocalowac w miejsce gdzie nie masz
                opalenizny!

                W sadzie tez policji dowody sie nie beda liczyly bo sa zdobyte nie
                legalnie!

                Gielda komputerowa to inna sprawa, poniewarz wiarze sie ze sprzedarza
                produktu w celu przewaznie zarobkowym.

                Tutaj znane sa dane sprzedajacego, a nieswiadomy kupujacy jest z
                regoly osoba nie winna.

                Sprzedajacy moze sprzedac kazdemu nawet policji.

                Bez kupna przez policje kupujacy musi wniesc wniosek ze zostal
                oszukany, innaczej nie ma sprawy.

                Jedynie PEDOFILE nie pownni i nie podlegaja zadnej ochronie
                prawnej.



      • tetraktis Re: no i jak z tymi kontrolami legalnych softów?? 13.06.04, 10:05
        Gość portalu: bzykbzyk. napisał(a):


        To przeciez bezprawie!


        >
        > Aby mogli sprawdzic powinni wpierw dostac NAKAZANIE SADU na
        > przeszukanie.
        >
        > Bez tego NIE WOLNO nikomu przeszukac albo sprawdzac twojej
        > posiadlosci prywatnej a szczegolnie komputera! Za to mozesz ich
        pozwac
        >
        > do sadsu o odzkodowanie!

        Tu Bzyk masz rację . Tak jest w stanach .:)
        W poslska jest inaczyj .
        Jeśli jest donos do policji skarbowej to:
        1) są pytania - jeśli petent wyraża zgodę na rozmowę
        2) policja , zwłaszcza skarbowa nie pyta o ZADEN nakaz.
        a) jest nakaz tymczasowy bez sądu i proroka.
        b) pol. skarb. jest zwolniona z wymogu jakiegokolwiek nakazu.

        Czemu tak . Bo czas na otrzymanie nakazu i czas od zapukania do
        mieszkania/domu może być użyty na zniszczenie dowodów działalności
        przestępczej. :))))

        >
        > Gdyby komputer byl kradziony i maja serial numer kradzionego to tylko
        > woowczas moga go zatrzymac.

        A crak i tp. to co ????


        > Tylko autor ktory ma prawa autorskie moze zrobic pozwanie do sadu a
        > nie zadna inna AGENCJA.

        Tak w usa :)))
        >
        > Gdyby przeszukali biura POLITYKOW to by im wszystko zarekwirowali,
        > zablokowali kata i wszadzili na wypoczynek ...

        A tego to raczej nikt nie zrobi :)) ciekawe czemu .????
Pełna wersja