beautiful1
23.03.12, 00:09
W dniu 19.12.2012 zakupiłam Laptopa Della Inspiron 5040, działał przez 3 miesiące bez problemu, gdy pewnego wieczoru po wyłączeniu i włączeniu ponownym na ekranie pojawiła się plama w kształcie robaka. Oddałam do serwisu, po 2 tygodniach wrócił zupełnie nienaprawiony, bez żadnego protokołu. W te pędy zadzwoniłam ponownie do serwisu i dowiedziałam się, że nie naprawili tego, gdyż zakwalifikowali wadę jako uszkodzenie mechaniczne.
Doznałam szoku, laptop był normalnie używany, nikt nim nie rzucał, nie potrząsał, obchodził się z nim, jak z jajkiem. Po co więc jest ta gwarancja, wszystko może się kwalifikować jako usterka mechaniczna. Kupimy but, staniemy na krawęzniku nie tak, jak trzeba, oderwie nam się obcas, też nie zostanie naprawiony, gdyż jest usterka mechaniczna?
Gdzie moge się odwołać, aby ubiegać się o swoje prawa. To naprawdę woła o pomstę o nieba, przecież te laptopy nie kosztują kilku zł więc przynajmiej powinien nam się należeć normalny serwis gwarancyjny.
JUŻ NIGDY NIE KUPIĘ LAPTOPA DELLA I INNYM TEZ ODRADZAM ZE WZGLĘDU CHOCIAŻBY NA FATALNY SERWIS!!! TELEFON KOMÓRKOWY NAM SI E ZEPSUJE, TO PRZYNAJMIEJ WYMIENIAJĄ NA NOWY LUB NAPRAWIAJĄ. Będę się na pewno odwoływać, jak macie jakieś wskazówki lub rady, proszę o wsparcie w tym temacie.