jureek
01.09.12, 00:19
Kiedyś przez pomyłkę zamiast VLC otwarłem jakiś plik mp3 tym programem. Najpierw trwało wieczność, zanim program przeszukał moje katalogi, a potem zamiast skończyć grać po zakończeniu utworu, który chciałem posłuchać, nieproszony odtwarzał inne znalezione na moim dysku i za cholerę nie dał się wyłączyć. Nigdzie nie znalazłem żadnego przycisku, żeby to zatrzymać. Chciałem słuchać radia, więc zniecierpliwiony zrobiłem największy błąd - kliknąłem na przycisk zamykający okienko programu. Program dalej grał utwory z mojego dysku i teraz, kiedy okienko było zamknięte, nie działała nawet kombinacja klawiszy strg+Q.
Kto to wymyślił, żeby w playerze nie było widocznego klawisza stopu? Co za durny i nieprzyjazny dla użytkownika program. Wytłumaczy mi ktoś, jaka to myśl przewodnia kierowała twórcami programu, że tak utrudnili wyłączanie go?
Jura