Jak zaoszczędzic na materiałach eksploatacyjnych?

IP: 95.141.28.* 19.10.12, 12:23
Witam forumowiczów,
Pytanie związane ze sprzętem do drukarek. Jak skutecznie wybrać toner, bęben, aby ponosić niewielkie koszty eksploatacyjne? Czym się kierować przy zakupie drukarek? Nigdzie nie mogłem zyskać jednoznacznej odpowiedzi. Będę wdzięczny za udział w dyskusji
    • Gość: ? Re: Jak zaoszczędzic na materiałach eksploatacyjn IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.12, 08:59
      Jak to jakie?

      do wydruków "biurowych" - czarnobiałych - w dużych ilościach
      typu kilka tysięcy miesięcznie - drukarka laserowa
      z dostępnymi zamiennikami /zazwyczaj 3x tańszymi od "oryginałów"

      do wydruków kolorowych i czarnobiałych w mniejszych ilościach ("domowych") - drukarka atramentowa z wymiennymi
      samymi samymi tuszami /nie całym kompletem czyli głowica z tuszem, chyba że lubisz
      bawić się strzykawkami/ i dostępnymi zamiennikami /zazwyczaj 3x tańszymi od "oryginałów"

      aha żeby były "zamienniki" to urządzenie musi być starawe, do tych tegorocznych
      to jeszcze nie za bardzo zazwyczaj są "zamienniki" ?

      zazwyczaj na stronach sklepów internetowych przy opisie drukarki
      jest też rubryka "Materiały eksploatacyjne", postudiuj te rubryki....
    • tiges_wiz smells like a spam 20.10.12, 09:05

    • Gość: omnyx Re: Jak zaoszczędzic na materiałach eksploatacyjn IP: 79.141.173.* 22.10.12, 13:20
      Dokładnie tak jak mówi ?
      Kupując drukarkę zwróć uwagę na toner z uwagi na to, że jest to zdecydowanie najbardziej kosztowny element eksploatacyjny, którego koszt może wynieść nawet 100 zł, podczas gdy nowa drukarka wykorzystująca ten toner kosztuje jedyne 250 zł.
      • Gość: wodnikSzuwarek Re: Jak zaoszczędzic na materiałach eksploatacyjn IP: *.tktelekom.pl 22.10.12, 14:46
        Hehehe

        Takie np najtańsze Canony typu Pixma 2700 są tańsze
        niż suma ceny canonowych kartridży /zblokowany tusz + głowica/ :-)
        • hrabia.mileyski A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 19:39
          Do czego właściwie potrzebuję drukarki,czy dany model spełnia moje wymagania(na przykład) jakościowe?
          Z dużym niesmakiem obserwuję te wszystkie wątki, które niemal zawsze rozpoczynają się od " kupiłem drukarkę, gdzie znajdę najtańsze zamienniki".
          Zapomina się, że koszty drukarki to nie samo urządzenie. Materiałów eksploatacyjnych się nie wlicza, a potem psuje się wszystko jakąś byle jaką chińszczyzną.
          Po co kupować samochód, jak nie ma na paliwo?
          Mam swoją drukarkę i wiem, że będzie doskonale drukować, póki będzie miała to wszystko, co jest oryginalne i jakościowo niezastąpione.
          Łaszczą się ludziska na np tusze po 10zł, a później płaczą, że masakra na wydrukach.
          Czy naprawdę wszyscy już oślepli i nie szkoda im źle wydawanych pieniędzy?
          • Gość: ? Re: A może zadać sobie inne pytanie: IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.12, 20:11
            Eeeee chyba Hrabio przesadzasz z tą masakrą... :-)
            • hrabia.mileyski Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 20:20
              Wcale nie przesadzam. Dawno, dawno temu też uległem pokusie, by kupić tanie zamienniki tuszy. Ponieważ jestem wyczulony na jakość moich wydruków, to wiem, co to masakra.
              Nigdy więcej tego rodzaju eksperymentów.
              Do większości użytkowników nie może dotrzeć, że drukowanie w domu i to w dobrej jakości nie jest tanią rozrywką. Można nawet mówić o luksusie. Na pewno taniej jest w fotolabie.
              Właśnie zamówiłem papier u epsona - zero kompromisów.
              • ja.dorcia Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 20:26
                Generalnie zasada jest/była taka:
                Im tańsza drukarka, tym droższe wkłady. I to się niestety zgadza.

                Natomiast z zamiennikami nie radzę zbytnio kombinować. Mam zwykłą atramentówkę, uzywana aktualnie raz może ze dwa razy w roku. Orginalne tusze działają, nie robią kleksów, nie zatykają głowicy. W przypadku zamienników nikt nie chciał mi dać takiej gwarancji, że przez rok nie zaschną w drukarce.
              • wariant_b Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 21:54
                hrabia.mileyski napisał:
                > Wcale nie przesadzam. Dawno, dawno temu...

                Dawno, dawno temu podróbkami atramentów zajmowali się amatorzy i chałupnicy.
                W tej chwili są to duże fabryki, które zaopatrują się w atramenty u tych samych
                dostawców, co producent drukarki.
                • hrabia.mileyski Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 22:06
                  I to tłumaczy całe to psujstwo?
                  • wariant_b Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 22:31
                    Nie, całego psujstwa to nie tłumaczy.

                    Ale tłumaczy dlaczego niektóre zamienniki są lepsze od oryginałów.
                    Ich producenci mają dostęp do tych samych półproduktów i technologii,
                    a więcej wkładają w badania i rozwój niż w reklamę i marketing.
                    Zapewne z czasem zaczną nawet produkować drukarki pod własnymi markami.
                    • hrabia.mileyski Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 23:06
                      Wybacz, ale mam całkiem inne zdanie.
                      Nie wyobrażam sobie wsadzić np do Epsona tych "lepszych" zamienników.
                      Claria, lub UltraChrome K3 gorsze ?
                      Są granice, po przekroczeniu których nie wypada się już śmiać.
                      Poza tym są jakieś reguły - jeśli dla kogoś eksploatacja sprzętu zgodnie z wymogami producenta jest zbyt kosztowna, to niech po prostu go nie kupuje.
                      Pisałem już - drukarka to dość kosztowna skarbonka, pójście do fotolabu kosztuje zdecydowanie mniej.
                      • wariant_b Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 23:25
                        www.epson.pl/pl/pl/viewcon/corporatesite/products/consumables
                        A UltraChrome K3 to Seria Miś czy Seria Kaczka?
                        Bo w Polsce Epson sprzedaje inaczej.
                        • hrabia.mileyski Re: A może zadać sobie inne pytanie: 22.10.12, 23:37
                          Np Żółw
                          www.epson.pl/pl/pl/viewcon/corporatesite/products/mainunits/consumables/8891
                          • wariant_b Re: A może zadać sobie inne pytanie: 23.10.12, 11:18
                            hrabia.mileyski napisał:
                            > Np Żółw

                            Tak sobie popatrzyłem na szybko po internecie i do R3000 ty po prostu
                            nie masz zamienników.
                            • hrabia.mileyski Re: A może zadać sobie inne pytanie: 23.10.12, 14:42
                              Nie o to chodzi.
                              R3000 mam w pracy, dla domowych potrzeb używam urządzenia wielofunkcyjnego (też epson), bazującego na tuszach systemu Claria. A tutaj oferowana jest szeroka gama zamienników, choćby na popularnym portalu aukcyjnym. Tylko należy się zastanowić, co tak naprawdę zyskuję, decydując się na zamienniki za nieco mniejsze pieniądze:
                              jakość? - jakość epsona pracującego na oryginałach (wliczając w to dostosowane do charakteru prac papiery) jest nie do pobicia. A co ze sterownikami maszyny, które są niewykorzystane, bo oszukiwane, co z profilami, bez których błądzimy po omacku, a w rezultacie otrzymujemy druk na chybił-trafił, zazwyczaj niepodobny do tego, co już widzimy na ekranie i jaki chcemy otrzymać. Ileż to tego zamiennika musi maszyna wypluć (przy założeniu, ze jednak maszyna wypluwa go bez perturbacji), żeby osiągnąć zadowalający wynik?
                              Szkoda czasu, nerwów i w rezultacie tych pozornie mniejszych pieniędzy. Wiadomo też, ze jest kłopot, jak coś w samej maszynie nawali. Dziś producenci dają gwarancję rzędu 2-3 lat. Wystarczająco długo dla drukarki, bo postęp technologiczny zachęca do zmian.
                              Gorzej, jak jest problem gwarancyjny.
                              No i ostatecznie rezultaty pracy, czyli sam finalny wydruk. Być może większość stwierdzi, że jest ok, ale przecież drukarka to zazwyczaj ostatnie ogniwo całego zestawu urządzeń, na który nie szczędzimy tysięcy złotych i lubimy się chełpić posiadanym sprzętem. Mowa rzecz jasna o aparacie fotograficznym. Kupimy np obiektyw za kilka tysięcy, a oszczędzamy na tuszu 30zł. Toż to nie ma sensu.
                              Chyba, ze ktoś drukuje jedynie same dokumenty, to niech sobie do drukarki wsadza co chce.
                              • wariant_b Re: A może zadać sobie inne pytanie: 23.10.12, 21:12
                                hrabia.mileyski napisał:
                                > Tylko należy się zastanowić, co tak naprawdę zyskuję, decydując się na zamienniki
                                > za nieco mniejsze pieniądze:

                                Decydując się na zamienniki za nieco mniejsze pieniądze nic nie zyskujesz.
                                Ale decydując się na zamienniki powiedzmy 2-, 3- czy 5-krotnie tańsze od
                                oryginałów zyskujesz pieniądze na zakup nowej drukarki, kiedy stara stanie
                                się już zbyt mało funkcjonalna, przestarzała, lub zwyczajnie się zużyje.
                                Drukarek do użytku domowego się nie naprawia, zresztą nie posiadają
                                maintenance kitów, więc sam producent uważa to za bezsens.

                                Oczywiście można pozostać przy oryginałach - gwarantuje to większą powtarzalność
                                efektów i generalnie lepszą jakość wydruku, zwłaszcza na papierach specjalnych.
                                Jeśli profesjonalnie zajmujesz się grafiką - nawet trzeba. Jeśli klient zażyczy sobie
                                konkretnego koloru, to powinien taki kolor dostać. Jeśli trzeba przy tym trochę
                                pooszukiwać - to przynajmniej za każdym razem tak samo.

                                > No i ostatecznie rezultaty pracy, czyli sam finalny wydruk.

                                I tu czasem właśnie bywa zaskoczenie - są instytucje zajmujące się oceną
                                jakości i czasem przeprowadzają testy atramentów. Okazuje się, że nie zawsze
                                oryginał jest najlepszy, choć zawsze jest najdroższy. To, że producent używa
                                jakichś własnych, zastrzeżonych nazw handlowych nie oznacza, że inni tego
                                nie mają, lub nie mają czegoś lepszego, ale nie nazwanego handlowo.
                                I nie dotyczy to jedynie wkładów atramentowych.
                      • qqbek Kupiłem swego czasu... 22.10.12, 23:30
                        ...HP Ink Advantage, na tusze HP703.
                        Drukuję sporo, ale nie dużo (do ryzy na 10 dni).
                        Na początku tusze HP były jedynymi dostępnymi na rynku.
                        Potem pojawiły się tańsze, napełniane zamienniki, po kupnie dwóch zrezygnowałem.
                        Teraz, od przynajmniej roku, na rynku są nowe zamienniki, fabrycznie napełniana 18ml tuszu (3x więcej niż w oryginalnym HP 703B), jakość wydruku z których nie różni się w niczym od tej uzyskiwanej na tuszach HP (nie mówię o druku fotografii, lecz o tekście w jakości prezentacyjnej).

                        Drukarka z taniej w eksploatacji, stała się tańszą w eksploatacji niż laserówka ze średniej półki cenowej. A w Epsona wsadzaj sobie co chcesz, skoro "nie wyobrażasz sobie". Jak się drukuje w domu fotografie, to rzeczywiście tanio to nigdy nie wyjdzie.
                        • hrabia.mileyski Re: Kupiłem swego czasu... 22.10.12, 23:40
                          Nie pisałem o druku tekstu - chyba nietrudno było wywnioskować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja