blq
27.07.04, 21:24
Mam pytanie. Pytanie do tutejszych specjalistow, moze wytlumacza mi pewna
sprawe, ktora nurtuje mnie od dawna.
Zaczne od poczatku, czyli od polowy lat 90-tych. Wtedy to swiatlo dzienne
ujzala przelomowa karta muzyczna SOUND BLASTER AWE 32. Nie jestem muzykiem,
lub elektronikiem, by orzec, na czym ta przelomowosc polegala. Pamietam jednak
haslo reklamowe Creativa: "osiagnelismy szczyt mozliwosci rozwoju kart
muzycznych. wiekszej ilosci sciezek muzycznych, jakosci dzwieku - po prostu
nie uchwyci ludzkie ucho".
Moim zdaniem, oczywiscie, mozna by te karte usprawniac. Tzn wprowadzac 64, a
potem 128 bitowa magistrale, dopracowac jakies szczegoly itp. Oczywiscie,
wprowadzac nowe oprogramowanie i praktycznie na tym sie skupic. No bo co
rewolucjonizowac, skoro osiagnelismy kres?
Jak zapewne wiecie, pare lat pozniej, gdy cena nastepcy, czyli AWE 128
(rzeczona magistrala) osiagnela zalosne 50pln, swiat wojowal nastepca,
rewolucyjny, a jakze, SB LIVE! (wykrzyknik producenta).
Czym byl przelomowy? Tego nie wiem.
Gdy SB LIVE przestal sie sprzedawac, bo kto chcial, to go kupil, pojawil sie,
oczywiscie znow "rewolucyjny" AUDIGY. Znow wielki przelom w kartach muzycznych
i znow cena opiewajaca na kilkaset pln.
Audigy 2, ktore wkrotce sie pojawilo, przeznaczone bylo zapewne dla tych
malkontentow, ktorzy postanowili nie zmieniac swojego, rewolucyjnego przeciez,
LIVE!, na jeszcze bardziej rewolucyjny Audigy. O ile Audigy byl wiec raczej
dla posiadaczy rewolucyjnego AWE32/64/128 (awe w pewnym momencie zniklo z
nazwy, chyba by nie kojarzyc sie z AVE, bo przeciez to juz kicha), o tyle
Audigy2 przeznaczony jest raczej dla posiadaczy rewolucyjnego Live! (ciekaw
jestem, czy wykrzykniczek, na wzor "awe", zniknal pod koniec produkcji z nazwy
handlowej?)
Jakby tego bylo malo, pojawia sie SB Proffesional, czyli firma daje do
zrozumienia, ze najbardziej wypasiony Audigy2, z softem za ktory (byc moze
slusznie) placimy 80% jego ceny, nie jest juz dla profesjonalistow, tylko dla
naiwniakow, i kretynow, co to chca sobie pograc na jakiejstam grze.
Profesjonalisci maja bowiem swoja, profesjonalna karte. A ze dotychczas jakos
meczyli sie na:
- Awe 32
- (Awe)64
- (Awe)128
- Live!
- Audigy
- Audigy2
kurde, jak to w ogole mozliwe, ze oni dawali rade na tak przestarzalym sprzecie???
Dla mnie to smutne, ze ludzie sie nabieraja na tak prymitywne zagrywki
wielkich koncernow. O ile w przypadku kart graficznych ma to jakis sens (choc
producenci nie sa do konca czysci, manipulujac parametrami, wprowadzajac karty
gorsze od poprzedniczek itp), o tyle tutaj mamy do czynienia z sytuacja
kuriozalna, gdy cos, co bylo juz ostatecznym osiagniecem technicznym, ma
jesszcze swoich kolejnych nastepcow, po to tylko, by wyciagac kase od naiwniakow.
Ja naprawde nie mam nic przeciwko, by wprowadzac w tych kartach drobne
poprawki, polepszac im magistrale, dodawac lepsze oprogramowanie. Ale nie po
to, by ludzie je zmieniali, lecz tylko po to, by ci, co kupuja nowy komputer
(bynajmniej nie rozbudowuja stary!!!) mieli nieco wyzszy komfort pracy i
nowoczesniejszy sprzet.
Nie mam tez nic przeciwko, by lepsze oprogramowanie (drivery) byly publikowane
w Internecie, a oprogramowanie muzyczne sprzedawane, chocby i za ciezka kase.
Ale zmienianie nazw (Awe, Live, Audigy, Proffesional... co dalej? Galactica,
Phenomenon, Deus, Maximus??) zmienianie nazw i wciskanie kitu, ze to jakis
wielki przelom uwazam za KLAMSTWO!
Tak wiec, uzytkownikow komputerow prosze o nie bycie naiwnymi i nie
wymienianie kart muzycznych, az sie nie da ich wsadzic do nowego kompa ze
wzgledu na przestarzaly slot:)
A ekspertow prosze o ew. oswiecenie mnie i skorygowanie, jesli wlasnie
napisalem bzdure. Wszak czlowiek uczy sie przez cale zycie.