Dodaj do ulubionych

Ściąganie plików przez p2p - czy legalne?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 16:42
Czy nie boicie się sciągac pliów przez p2p? podobno to jest nielegalne i moga
za to ścigac?
Jak to jest w Polsce?
Obserwuj wątek
            • kosmos_b Re: Ściąganie plików przez p2p - czy legalne? 01.08.04, 18:40
              www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33
              Naloty na mieszkania miały na celu zebranie dowodów przeciw firmom, które
              handlowały oprogramowaniem, a w tym najgłośniejszym przpadku - chodziło o
              firmę-providera, który bodajże postawił sobie hub dc i ludzie udostępniali tam
              tony softu. Wynikła z tego ogólnopolska histeria, jest to również wspaniałe
              studium powstawania tzw miejskiej legendy.

              Tak się składa, że dzisiaj linkowałem do świeżej informacji w tym temacie -
              rzekomo policja znowu chodzi z nakazami prokuratorskimi po mieszkaniach, tym
              razem w Tychach. Ale i w tym przypadku chodzi o ludzi którzy korzystali z
              jakiegoś jednego konkretnego serwera. Tak więc, jak napisałem na początku,
              udostępnianie tych rzeczy bezpieczne nie jest, ale za ściąganie chyba jeszcze
              nigdzie na świecie nikomu nie postawiono zarzutów.
              • Gość: piecyk gazowy Re: Ściąganie plików przez p2p - czy legalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 18:44
                Poza tym nie powinno się karać za posiadanie czegoś (pirackiej audio CD,
                pornografii dziecięcej, narkotyków itp.), bo wtedy łatwo o nadużycia (Przyjdzie
                do mnie jakiś policjant, włoży mi działkę do kieszeni, przeszuka i zapakują...)

                Nie wiem jak to jest w przypadku oprogramowania i innych rzeczy, ale np. audio
                CD można mieć, ale nie wolno sprzedawać/kupować.
                • kosmos_b Re: Ściąganie plików przez p2p - czy legalne? 01.08.04, 19:58
                  > Poza tym nie powinno się karać za posiadanie czegoś (pirackiej audio CD,
                  > pornografii dziecięcej, narkotyków itp.), bo wtedy łatwo o nadużycia (Przyjdzie
                  >
                  > do mnie jakiś policjant, włoży mi działkę do kieszeni, przeszuka i zapakują...)

                  Zgadza się, te przedmioty powinny służyć co najwyżej jako dowody w sprawie
                  przeciwko "źródłom" ich uzyskania. Tak było do niedawna z pewnymi ilościami
                  narkotyków, tak było z pornografią, póki co tak jest z "piratami". W przypadku
                  komputerów, takie prawo penalizujące 'posiadanie' stwarza bardzo niebezpieczne
                  pole do popisu dla "wrabiaczy". Bo na dysk można dość łatwo podrzucić różne
                  rzeczy w różny sposób, a ich trwałe usunięcie jest bardzo trudne. A potem już
                  tylko "Na dysku komputera należącego do X. znaleziono..."
              • gray Re: Ściąganie plików przez p2p - czy legalne? 01.08.04, 19:06

                Art. 291. § 1. Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga
                do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia,
                podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
                podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                Art. 292. § 1. Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności
                powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego,
                nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia,
                podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
                § 2. W wypadku znacznej wartości rzeczy, o której mowa w § 1, sprawca
                podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                Art. 293. § 1. Przepisy art. 291 i 292 stosuje się odpowiednio do programu
                komputerowego.
                § 2. Sąd może orzec przepadek rzeczy określonej w § 1 oraz w art. 291 i 292,
                chociażby nie stanowiła ona własności sprawcy.


                myślę, że to wyjaśnia sprawę.


                --
                Nawet sztuczna inteligencja lepsza jest od naturalnej głupoty.
                  • kosmos_b Re: Ściąganie plików przez p2p - czy legalne? 01.08.04, 19:43
                    Jezus... Podaj mi przykład gdzie i kiedy kogoś.. "osobę fizyczną" ukarano za to,
                    że sobie siedziała w domu i miała zainstalowanego Windowsa bez licencji.... ???
                    Dotychczasowe przypadki dotyczą ludzi którzy UDOSTĘPNIALI innym takie rzeczy do
                    ściągnięcia, a więc popełniali przestępstwo, a najczęściej to oprogramowanie a i
                    nośniki były zabezpieczane jako dowody w sprawie przeciwko tym, którzy
                    rozpowszechniali.
                • Gość: Erwin Re: Ściąganie plików przez p2p - czy legalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 19:19
                  Podstawy prawne zatrzymania sprzętu komputerowego przez Policję w sprawach o
                  piractwo komputerowe.

                  W roku 2001 media informowały o wielu przypadkach zatrzymania przez policję
                  sprzętu komputerowego w celu zabezpieczenia materiału dowodowego w sprawach o
                  tzw. piractwo komputerowe. Okoliczności, w jakich dochodziło do tych zatrzymań
                  wywoływały protesty organizacji branżowych i krytykę prasową1. Niejednokrotnie
                  kierowała się ona przeciwko samej idei „akcji antypirackiej” oraz jej promotorom
                  (BSA, Microsoft Polska). Znacznie częściej dotyczyła jednak stosowanych metod
                  zwalczania piractwa przez przedstawicieli organów ścigania i organizacji
                  reprezentujących producentów programów komputerowych: „Po wkroczeniu do firmy i
                  machnięciu legitymacją służbową, wszystkim osobom pracującym przy komputerach
                  każe się natychmiast odejść od stanowisk pracy, po czym komputery zaczyna badać
                  ekspert, m.in. uruchamiając z przyniesionej dyskietki nieznany bliżej program.
                  Jeżeli na którymś komputerze zostanie wykryte nielicencjonowane oprogramowanie,
                  komputer zostaje "aresztowany", tzn. zapakowany i wywieziony z firmy. Przez cały
                  okres badania komputerów nikomu z firmy nie wolno wyjść ani zatelefonować.
                  Czasami, gdy bojówka jest łaskawa, pozwala się skopiować trochę dokumentów z
                  aresztowanego komputera, dając na to 10-15 minut. Na zakończenie operacji szef
                  firmy otrzymuje protokół-wspomnienie po komputerach, którym będzie musiał się
                  zadowolić przez kilka miesięcy. Po tygodniu do firmy przychodzi "Postanowienie",
                  w którym prokurator zatwierdza zatrzymanie "... rzeczy, przeszukanie
                  przeprowadzone bez polecenie prokuratora w wypadku nie cierpiącym zwłoki".2
                  Poniższe uwagi są próbą odpowiedzi nad kilka pytań natury prawnej, jakie nasuwa
                  lektura cytowanego fragmentu artykułu oraz innych publikacji poruszających
                  zagadnienie aktualnie stosowanych w Polsce metod walki z piractwem komputerowym
                  - rozpowszechnionym wśród tzw. korporacyjnych użytkowników końcowych (ang.
                  corporate end-user piracy)3. Zacznijmy od wyjaśnienia tego pojęcia. 1. Na czym
                  polega piractwo komputerowe użytkowników korporacyjnych? 1 A. Horodeński,
                  Szwadrony informatycznej śmierci, „Rzeczpospolita” – dodatek „Rzecz w
                  sieci”(2001.03.22.), tenże, Piraci i stróże prawa, „Rzeczpospolita” – dodatek
                  „Rzecz w sieci” (2001.05.17), M. A. Zieliński, Czy wiesz, co masz na dysku,
                  „Rzeczpospolita” (2001.12.24.), P. Krawczyk, Zdrowy rozsądek, a zabezpieczenie
                  sprzętu komputerowego, Linux-News
                  http://hedera.linuxnews.pl/_news/2001/06/19/_long/419.html 2 A. Horodeński,
                  Szwadrony informatycznej śmierci, j.w. 3 Wg raportu Business Software Alliance
                  „Software Piracy in the European Union”, January 1999, organizacja ta w 1998 r.
                  podjęła w Europie 2. 154 różnego rodzaju działań prawnych skierowanych przeciwko
                  piractwu korporacyjnemu, w tym 280 niezapowiedzianych kontroli legalności
                  oprogramowania w siedzibie jego użytkowników. 71 tego rodzaju kontroli
                  (najwięcej w Europie) przeprowadzono w Polsce (s. 66).
                  Najprościej mówiąc, na używaniu nielicencjowanego oprogramowania w komputerach
                  należących osób prawnych, podmiotów gospodarczych lub innych jednostek
                  organizacyjnych nie posiadających osobowości prawnej. Najczęściej „piractwo
                  korporacyjne” jest skutkiem: 1) używania oprogramowania w lokalnej sieci
                  komputerowej na większej liczbie stanowisk niż na to zezwala umowa licencyjna;
                  2) wykonania, wbrew licencji, dodatkowych kopii programu na stanowiskach
                  używanych przez pracowników. 2. Czy używanie nielegalnych kopii prawnie
                  chronionych programów komputerowych jest w Polsce przestępstwem? Nie. Polski
                  ustawodawca nie przyjął takiego rozwiązania (zalecanego przez rekomendację Rady
                  Europy nt. Przestępstw Komputerowych z 1989 r.). Zdecydował się natomiast na
                  objęcie zakazem karnym szeregu innych form naruszeń autorskich praw majątkowych
                  w odniesieniu do programów komputerowych, takich jak ich nieuprawnione:
                  zwielokrotnianie [art. 117 ustPrAut], kopiowanie [art. 278 § 2 k.k.],
                  rozpowszechnianie [art. 116 ustPrAut] oraz paserstwo [art. 118 ustPrAut , art.
                  293 k.k.]. 3. Czy „piractwo korporacyjne” narusza któryś z wymienionych wyżej
                  zakazów ? Biorąc pod uwagę istotę tej formy piractwa (więcej kopii lub
                  użytkowników niż licencji) oraz sposób zdefiniowania poszczególnych przestępstw
                  przez ustawodawcę - w zasadzie wchodzić mogą w grę tylko dwa przepisy – art.278
                  § 2 k.k. (nielegalne uzyskanie cudzego programu komputerowego w celu osiągnięcia
                  korzyści majątkowej), oraz art. 293 k.k. (umyślne lub nieumyślne paserstwo
                  programu komputerowego). 4. Czy właścicielowi przedsiębiorstwa lub osobie
                  pełniącej funkcje kierownicze w jednostce organizacyjnej, w której używa się
                  nielegalnego oprogramowania komputerowego grozi odpowiedzialność karna za
                  tolerowanie tego stanu rzeczy ? Nie. Polskie ustawodawstwo nie przewiduje
                  sankcji karnych ani za brak nadzoru w tej dziedzinie ani za posiadanie
                  nielegalnego oprogramowania komputerowego w związku z prowadzaną działalnością
                  gospodarczą. Rozwiązania takie występują w prawodawstwie niektórych innych
                  państw, np. Austrii i Wielkiej Brytanii, gdzie dyrektorzy instytucji lub
                  właściciele przedsiębiorstw mogą odpowiadać karnie za tego rodzaju czyny. 5. W
                  jakiej sytuacji kierownik zakładu pracy może odpowiadać karnie za ujawnione
                  przypadki „piractwa korporacyjnego” ? Na kierowniku zakładu pracy nie spoczywa
                  szczególny obowiązek prawny kontrolowania legalności oprogramowania
                  komputerowego używanego w zarządzanym przez niego zakładzie. Nie może on zatem
                  odpowiadać za pomocnictwo do „piractwa korporacyjnego” przez zaniechanie (art.
                  18 § 3 k.k.). Może natomiast ponosić odpowiedzialność karną za podżeganie lub
                  tzw. sprawstwo polecające, w szczególności, gdy wyda podległemu sobie
                  pracownikowi polecenie wykonania nielegalnych kopii programów komputerowych na
                  stacjach roboczych znajdujących się w zakładzie. 6. Czy wiadomość o używaniu w
                  firmie „X” „pirackich” programów komputerowych stanowi wystarczającą podstawę
                  dla Policji do dokonania przeszukania pomieszczeń tej firmy w trybie art. 219
                  k.p.k.? Tak, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że w
                  firmie „X” używa się programów komputerowych uzyskanych z naruszeniem przepisu
                  art. 278 § 2 lub art. 293 k.k. albo art. 117 lub art. 118 ustPrAut. Tylko w
                  wypadkach nie cierpiących zwłoki4 przeszukanie może być przeprowadzone bez
                  postanowienia sądu lub prokuratora. 7. Czy Policja jest uprawniona do
                  przeszukania zasobów komputerów znajdujących się w firmie „X” w celu uzyskania
                  dowodów wskazujących na nielegalne pochodzenie programów komputerowych ? Kodeks
                  postępowania karnego nie przewiduje takiej możliwości. Art. 219 § 1 k.p.k.
                  wyraźnie mówi o „przeszukaniu pomieszczeń i innych miejsc” w celu „znalezienia
                  rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie”. Informacja, w tym program
                  komputerowy, nie jest rzeczą (uzasadnienie projektu k.k. z 1997 r. do art. 278 §
                  2). Aktualny projekt nowelizacji k.p.k. przewiduje w związku z tym wprowadzenie
                  do polskiej procedury karnej normy (art. 236a k.p.k.), która nakazuje
                  odpowiednie stosowanie przepisów o przeszukaniu i zatrzymaniu rzeczy do danych
                  komputerowych i przekazów informacji przesłanych pocztą elektroniczną. Do czasu
                  uchwalenia przez Sejm i wejścia w życie wspomnianej zmiany ustawodawczej,
                  przeszukanie zasobów systemu informatycznego w trybie art. 219 k.p.k. nie
                  znajduje podstaw prawnych. Na czynność taką przysługuje zatem zażalenie (art.
                  236 k.p.k.). 8. Czy bez przeszukania „pamięci” komputera jego zatrzymanie przez
                  Policję jest dopuszczalne ? W ramach przeszukania „pomieszczeń i innych miejsc”
                  Policja ma prawo zatrzymania każdej rzeczy, w tym komputerów, urządzeń
                  peryferyjnych i nośników informacji, jeżeli z okoliczności sprawy wyn
                • kosmos_b Re: Ściąganie plików przez p2p - czy legalne? 01.08.04, 19:35
                  Nie wyjaśnia.

                  Podałem link, pod którym te same przepisy są opatrzone komentarzem prawnika.
                  Szkoda, że tego nie przeczytałeś.

                  Interpretacja jest taka - jeśli ktoś skopiuje program i ci go da/sprzeda
                  (przestępstwo) a ty masz prawo przypuszczać, że ta rzecz "została uzyskana za
                  pomocą czynu zabronionego"- to jest to rozpowszechanianie z jego strony,
                  paserstwo z twojej. Natomiast jeśli to ty coś skopiujesz dla siebie - to już
                  nie jest przestępstwo o ile nie robisz tego w celach rozpowszechniania/czerpania
                  korzyści. W przypadku kopiowania czegoś na własny użytek lub ściągania z
                  internetu trudno jest udowodnić paswerstwo.

                  Gdyby stosować te przepisy dosłownie tak jak brzmią wtedy policja musiałaby
                  łapać wszystkich jak leci, a prokuratora miałaby obowiązek stawiać zarzuty
                  praktycznie każdemu użytkownikowi komputera. Tak się nie dzieje ani w Polsce ani
                  nigdzie indziej. Również gdy Policja robi nalot na giełdę lub stadion to nie
                  zamyka wszystkich, którzy robią tam zakupy (a teortetycznie powinna).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka