Obraz systemu - ile zajmuje miejsca?

30.12.13, 14:04
Chciałbm zrobić obraz systemu (win xp home). W googlach można znaleźć wiele narzędzi (Backup & Recovery 2013 Free, Acronis True Image 2014,Paragon Hard disk manager, Norton Gost ew narzędzie wbudowane w XP) jednak w opisach mówi się o obrazie dysku ew. partycji systemowej. Czy to oznacza, że przygotowując obraz partycji systemowej zajmującej np 70Gb muszę przygotować nośnik o co najmniej takiej pojemności? Który z powyższych programów byście polecili?
    • tiges_wiz Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 30.12.13, 14:18
      Jeżeli będziesz robił obraz 1:1 to potrzebujesz 70 GB, ale większość aplikacji tego typu nie zapisuje wolnej przestrzeni i można włączyć kompresję, co zmniejsza rozmiar do 60-75% miejsca zajętego przez pliki.
      • obywatel_korowiow Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 30.12.13, 14:22
        Rozumiem, że jeśli zrobię obraz na dysku np D: to muszę sobie przygotować jakiś dysk bootujący...?
        • tiges_wiz Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 30.12.13, 14:34
          nagranie obrazu pozniej na c wymaga uruchomienia programu do tworzenia obrazu z plyty albo pendrive'a. Program do tworzenia obrazów gdzieś ma taką opcję.
          • obywatel_korowiow Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 30.12.13, 14:39
            Dzięki
    • Gość: waldek Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 30.12.13, 14:53
      Zapoznaj się z programem "Macrium Reflect".
    • Gość: Gość Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 15:29
      Najbardziej prostym i niezawodnym sposobem byłoby chyba odpalenie pierwszego lepszego Linuksa LiveCD i użycie polecenia dd, np. dd if=/dev/sda1 of=./image.bin bs=8M do zrzucenia zawartości danej partycji do pliku (i analogicznie dd if=./image.bin of=/dev/sda1 bs=8M do wrzucenia obrazu z powrotem na partycję). Kłopot w tym, że taki obraz jest zawsze 1:1 i o ewentualną kompresję/dekompresję trzebaby zatroszczyć się osobno.
      • wariant_b Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 30.12.13, 18:22
        Nie byłoby to wcale najprostsze.

        Duplikacja programem dd zapisuje wszystko jak leci, więc plik z obrazem dysku jest
        wielkości całego dysku (a zatem wolne miejsce na partycji, na którą zrzucamy obraz
        musi być większe niż dysk i dopuszczać pliki o takiej wielkości), po wtóre odzyskiwać
        musimy najlepiej na dysk o tej samej wielkości (lub większy, ale część zostanie pusta).
        Możemy potokować: dd if=/dev/sda | gzip -c > plik obrazu i obraz będzie mniejszy,
        ale niekoniecznie mały, bo w nieużywanych sektorach może być trudno kompresujący
        się śmietnik. Znaczy wcześniej dobrze byłoby wymazać (wipe) nieużywane obszary.

        Jeśli mamy dysk podzielony na partycję i chcemy mieć obrazy poszczególnych partycji
        to dd nie zrzuci nam nic, co pozwoliłoby automatycznie taką partycję odtworzyć.
        Ergo - powinniśmy jeszcze programem sfdisk -d zapisać sobie strukturę dysku
        i przy pomocy dd zrzucić do pliku pierwsze 63 sektory, żeby mieć jakąś gwarancję,
        że system z odtworzonego dysku wystartuje poprawnie.

        W sumie dużo zabawy, z których konkluzja dla początkującego jest taka, że trzeba
        próbnie odtworzyć obraz na innym dysku, by mieć pewność, że w razie awarii się uda.
        Dlatego lepiej skorzystać ze sprawdzonych rozwiązań, które w razie czego wspomogą
        owe dodatkowe czynności, czyli przygotowanie dysku i odtworzenie partycji, również
        w niekoniecznie identycznym z oryginałem rozmiarze (zwłaszcza mniejsze).

        Jeśli ktoś lubi, jest sporo darmowych rozwiązań na bazie linuxa do klonowania dysków:
        Clonezilla, Trinity Rescue Kit, Ping, SystemRescueCD, Redo Backup i masa innych.
        Większość obsługuje NTFS, więc nie korzysta z dd do wykonywania zrzutów partycji.
        Ale wydaje mi się, że narzędzia pod Windows są prostsze i bardziej komunikatywne.
        • Gość: Gość Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 20:31
          > Nie byłoby to wcale najprostsze.

          Dla osoby nieobeznanej z tematem pewnie rzeczywiście niekoniecznie - w sumie podałem program dd bardziej jako ciekawostkę, przykład bardzo prostego, ale niezawodnego i przewidywalnego narzędzia.

          > Duplikacja programem dd zapisuje wszystko jak leci, więc plik z obrazem dysku jest
          > wielkości całego dysku (a zatem wolne miejsce na partycji, na którą zrzucamy obraz
          > musi być większe niż dysk i dopuszczać pliki o takiej wielkości)

          Nie twierdziłem, że jest inaczej - wszakże napisałem "Kłopot w tym, że taki obraz jest zawsze 1:1 i o ewentualną kompresję/dekompresję trzebaby zatroszczyć się osobno."

          > Możemy potokować: dd if=/dev/sda | gzip -c > plik obrazu i obraz będzie mniejszy,
          > ale niekoniecznie mały, bo w nieużywanych sektorach może być trudno kompresujący
          > się śmietnik. Znaczy wcześniej dobrze byłoby wymazać (wipe) nieużywane obszary.

          Zgadza się, dd oczywiście jest całkowicie agnostyczny jeśli chodzi o jakiekolwiek struktury danych - po prostu dokonuje surowego odczytu pliku wejściowego (w tym przypadku urządzenia blokowego) i tak samo zapisuje blok po bloku do pliku wyjściowego. W przeciwieństwie do tego, dedykowany algorytm będący świadomym struktury systemu plików który archiwizuje może zignorować obszary woluminu figurujące w tablicy alokacji jako nieprzydzielone.

          >Jeśli mamy dysk podzielony na partycję i chcemy mieć obrazy poszczególnych partycji
          > to dd nie zrzuci nam nic, co pozwoliłoby automatycznie taką partycję odtworzyć.
          > Ergo - powinniśmy jeszcze programem sfdisk -d zapisać sobie strukturę dysku
          > i przy pomocy dd zrzucić do pliku pierwsze 63 sektory, żeby mieć jakąś gwarancję,
          > że system z odtworzonego dysku wystartuje poprawnie.

          No cóż, albo obrazujemy konkretną partycję (ściślej mówiąc wolumin na niej się znajdujący), albo urządzenie dyskowe jako całość. Jeśli archiwizuję jedynie zawartość partycji /dev/sda1, to nie będę miał pretensji, że nie otrzymam również automatycznie kopii MBR z tablicą partycji czy też reszty pierwszej ścieżki CHS (w której mógłby np. być umiejscowiony stage1.5 GRUBa, czy reszta innego głównego bootloadera nie mieszczącego się w LBA0), bo te obszary nie są częścią żadnej partycji, w szczególności nie /dev/sda1. Dedykowane programy do backupu raczej też nie "doklejają" takich dodatkowych danych do obrazu konkretnej partycji, bo przecież może ona być przywracana na dysk o całkowicie odmiennym układzie partycji - przy wrzucaniu obrazu na partycję co najwyżej zostałby skorygowany typ partycji w tablicy (np. 0x07 dla NTFS czy 0x83 dla ext2/3/4) i poprawione informacje w nagłówku woluminu jeśli partycja docelowa jest większa od źródłowej.

          Co do reszty jak najbardziej się zgadzam - bardziej "manualne" podejście jest raczej dla osób, które wiedzą, co robią. Jeśli np. chcę mieć pewność, że stworzę partycje wyrównane np. do cylindra a nie do sektora 4k czy megabajta, mogę je stworzyć wpisując ręcznie wartości LBA do tablicy (lub tablic, w przypadku dysków logicznych), ale rzecz jasna raczej nie jest to sposób który polecałbym przypadkowym osobom.
          • wariant_b Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 30.12.13, 21:29
            Gość portalu: Gość napisał(a):
            > Zgadza się, dd oczywiście jest całkowicie agnostyczny jeśli chodzi o jakiekolwiek
            > struktury danych...

            I dlatego jest bezcenny przy duplikowaniu nietypowych dysków, których nic innego
            nie chce wziąć. Na szczęście producenci wyrównali typowe "rozmiary" dysków.

            > Jeśli np. chcę mieć pewność, że stworzę partycje wyrównane np. do cylindra
            > a nie do sektora 4k czy megabajta, mogę je stworzyć wpisując ręcznie wartości
            > LBA do tablicy...

            Ale teraz też już bez gwarancji, że poprawnie. Ze współczesnych dysków
            dość trudno jest wydobyć rzeczywistą geometrię, są na to zbyt inteligentne.
            • Gość: Gość Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 23:53
              > > Jeśli np. chcę mieć pewność, że stworzę partycje wyrównane np. do cylindra
              > > a nie do sektora 4k czy megabajta, mogę je stworzyć wpisując ręcznie wartości
              > > LBA do tablicy...
              >
              > Ale teraz też już bez gwarancji, że poprawnie. Ze współczesnych dysków
              > dość trudno jest wydobyć rzeczywistą geometrię, są na to zbyt inteligentne.

              Ależ faktyczna fizyczna geometria dysku jest całkowicie przesłonięta przez zintegrowany kontroler dysku (ten na płytce drukowanej na spodzie dysku, nie kontroler interfejsu ATA w chipsecie), i to od dobrych kilkunastu (jak nie więcej) lat. Nawet zanim upowszechniło się adresowanie LBA, stosowana geometria CHS była jedynie umowna - szczególnie biorąc pod uwagę zone bit recording, czyli zróżnicowaną ilość sektorów na fizycznych ścieżkach (w stosowanej logice CHS każda ścieżka ma 63 sektory, w rzeczywistości dyski ATA mają ilość fizycznych sektorów na ścieżce z grubsza proporcjonalną do obwodu ścieżki). Zintegrowany kontroler dysku prezentował BIOSowi (logiczną) geometrię CHS, natomiast jego fizyczna geometria była wyłącznie wewnętrzną sprawą samego dysku.

              Aby dobrnąć do górnego pułapu logicznej adresacji CHS przewidzianej przez tablicę partycji MBR (24 bity) zakładamy 63 sektory x 255 głowic (dysk o 255 fizycznych głowicach miałby 128 talerzy, takiego dysku oczywiście nigdy nie było; z kolei w DOSie był bug powodujący zawieszenie podczas startu w przypadku zgłoszenia przez BIOS 256 głowic, dlatego utarło się 255 jako maksimum, tj. wartości 0x00-0xfe) x 1024 cylindry = 16450560 sektorów (po 512B) = 8.42GB = 7.84GiB.

              Aby przekroczyć tę barierę, konieczne jest zastosowanie logicznego adresowania LBA, według którego dysk jest logicznie po prostu ciągiem sektorów. Na początku stosowano LBA-28, stąd stara bariera 137GB/128GiB obecna np. w wersji RTM Windowsa XP. Tablica partycji MBR przewiduje 32 bity na adres startowy partycji i jej długość wyrażane w LBA, stąd maksymalny rozmiar dysku MBR to 2TiB. Implementacja LBA stosowana aktualnie w systemach operacyjnych to LBA-48, więc jest tu spory zapas (do 128PiB przy sektorach 512B, a nawet do 1EiB przy wdrażanych obecnie sektorach 4KiB), aczkolwiek aby wykorzystać pojemność powyżej 2TiB jest konieczna rezygnacja z partycjonowania dysku przy pomocy MBR na rzecz GPT.

              Pomimo konieczności stosowania LBA przez system operacyjny w celu praktycznego korzystania z pojemności większych od 7.84GiB, wyrównywanie partycji do logicznych cylindrów CHS było powszechnie stosowane jeszcze przez długi czas, po części z przyzwyczajenia, a przede wszystkim w celu zachowania zgodności z oprogramowaniem korzystającym z adresowania CHS, tj. przede wszystkim BIOSami stosującymi przerwanie 13h. W przypadku takich starszych BIOSów sektor startowy partycji rozruchowej (a w przypadku systemów uniksowych również ładowany kernel) nie może znajdować się powyżej cylindra CHS 1023, ponieważ taki BIOS nie jest w stanie "wyjrzeć" dalej wgłąb dysku. W nowych BIOSach natywnie obsługujących LBA to ograniczenie oczywiście nie występuje, można na przykład umieścić partycję /boot na samym końcu dysku i bez problemu z niej wystartować.

              Wracając do Twoich wątpliwości - jak wspomniałem, adresacja LBA przedstawia logicznie zawartość dysku jako wektor sektorów (liczonych od 0 do maksimum). Jeśli chcę stworzyć partycję zaczynającą się w CHS np. od cylindra 123 i mającą długość 456 cylindrów, podaję w tablicy sektor początkowy 1975995 i długość 7325640 sektorów. Jak ten obszar jest fizycznie adresowany przez sam dysk wie tylko jego zintegrowany kontroler i producent dysku (dlatego w dyskach ATA absolutnie niemożliwe jest przeprowadzenie przez użytkownika formatowania niskiego poziomu rozumianego w tradycyjnym sensie, tj. fizycznego nanoszenia ścieżek i sektorów na powierzchnię nośnika).
              • Gość: kufa! Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.13, 09:29
                Panowie Uczeni!
                a może by tak po prostu wskazać najlepszy i zarazem najprostszy, Waszym zdaniem, program do robienia kopii zapasowych dysków, czyli obrazów partycji....?
                tak po prostu, jak sołtys krowie na rowie... :]

                ja np. niedawno używałem Seagate DiscWizard (spod miniWin HirensCD 15.2) robiąc obraz systemowej partycji C: z Win7 32-bit, która miała ręcznie ustawioną wielkość na 100GB (dysk Seagate 500GB)
                gdy później chciałem ją zamontować na dysku WD (też 500GB), to musiałem trochę się nagimnastykować i ostatecznie dopiero ręcznie ustawiona partycja 100GB przyjęła ten obraz.
                A partycje innej wielkości lub dysk bez partycji nie przyjmowały tego...

                kiedyś wcześniej, pod WinXP, posługiwałem się Norton Ghostem i on mi takich cyrków nie wyczyniał
                • wariant_b Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 31.12.13, 11:10
                  Gość portalu: kufa! napisał(a):
                  > a może by tak po prostu wskazać najlepszy i zarazem najprostszy...

                  Wydaje mi się, że stary interface Ghosta wymyślony przez nowozelandczyków
                  jest ciągle najwygodniejszy, podobnie jak interface w stylu Norton Commandera
                  do operacji plikowych. Acronis jest z kolei trochę szybszy, obsługuje więcej sprzętu
                  i tworzy nieco mniejsze obrazy. Przy klonowaniu dobry jest również HDClone Pro.
                  Ale niestety są to programy komercyjne.

                  Wersje OEM Acronisa, jak w przypadku Seagate czy WD mają pewne ograniczenia,
                  zwykle wymagają również, żeby przynajmniej jeden dysk był od tego producenta.
                  W komputerze stacjonarnym to nie problem, w laptopie już tak.

                  Z darmowych jest spory wybór rozwiązań linuxowych, zwykle bardziej skomplikowanych
                  w obsłudze i wymagających nieco doświadczenia oraz Windowsowych, niestety
                  ustępujących możliwościami wersjom komercyjnym, np. Macrium. Czasem warto
                  korzystać również z rozwiązań MS, czy to w ramach systemu, czy np. GimageX.
                  • Gość: waldek Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 31.12.13, 12:58
                    Napisałem wyżej o programie macrium Reflect ale widzę że go nikt nie zna. Tym softem można zrobić dowolną kopię. Podczas tworzenia obrazu należy tylko wkładać do napędu czyste płyty a obraz może mieć i terabajta.
    • obywatel_korowiow Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 31.12.13, 11:26
      Ujmując rzecz najprościej optymalnym rozwiązaniem byłaby nowa instalacja windowsa na czystej partycji + sterowniki do wszystkich urządzeń plus SP 3 + wszystkie windowsowe aktualizacje a potem obraz...? 20GB na systemową wystarczy? Ważne dane mam na innym kompie a ten ma służyć do zabawy (lubię czasami pograć w starsze gry).

      Mam dwa dyski fizyczne: C: 80GB
      Drugi 150 GB podzielony na dwie partycje D: 30 i F: 120GB

      Microsoft zamyka w kwietniu wsparcie dla XP więc chciałem zrobić kopię systemu a przy tym zależy mi na miejscu.
      • wariant_b Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 31.12.13, 12:42
        obywatel_korowiow napisał:
        > windowsowe aktualizacje a potem obraz...?

        Po drodze jeszcze wskazane czyszczenie systemu, bo trochę śmieci powstanie.
        Obraz spokojnie wraz z programem powinien zmieścić się na krążku DVD.
      • manhu Re: Obraz systemu - ile zajmuje miejsca? 31.12.13, 13:11
        >20GB na systemową wystarczy?
        > Microsoft zamyka w kwietniu wsparcie dla XP więc chciałem zrobić kopię systemu
        Dla XP wystarczy 5 GB (dla pliku Ghosta 2GB, wystarczy Ghost z 2003, działa też na nowym kompie z Win7-64 itp).
Pełna wersja