Gość: Laik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.10.04, 21:44
1/. Pentium 4 - 1,7GB 256 mb DIMM, windows '98: zaczynam pracowac na dwóch,
trzech programach (w tym word, excel i jakiś inny nieduży) i po jakichś 20-30
minutach wszystko mi zwalnia i wlecze się jak ślimak, a raczej jak ślimaki.
Nawet jak zamknę potem dwa z nich to trzeci tez sie wlecze.
Dopiero po przerwie, ok. 30-60 minutach komputer zaczyna ponownie normalnie
pracować, ale nie na długo - i tak w kółko.
2/. Drugi komputer: Pentium 4 - 1,9 GB 512 DDRAM, win'98, żadnych
skomplikowanych programów, służy głównie do internetu. Jak wyłaczę jego
normalnie, programowo to i normalnie udaje mi się jego załączyć.
Ale w momencie kiedy jest wyłączony, wyjmę dodatkowo wtyczkę z gniazdka
elektrycznego lub wyłączę listwę - to w ogóle nie daje sie właczyć nie
wcześniej niż po 5-8 godzinach.
Co jest, qrde ???
Z góry dziękuję za POMOC !:)
LAIK
p.s.: żadnych wirusów, wszystkie progrzmy licencyjne etc.