to doprawdy niepojete...

22.11.04, 12:53

eurolinuksiarze zaciekle walcza z patentami - jednym z najwazniejszych
osiagniec cywilizacji: prawem chroniacym cudza wlasnosc - a tymczasem nie
maja nic przeciwko podatkom nalozonym na internet godzacych we wszystkich
jego uzytkownikow.

a za oceanem, gdzie cywilizacja nie umiera, ale wrecz przeciwnie - swietnie
sie rozwija, w kraju w ktorym wlasnosc prywatna jest swietoscia, w kraju,
ktory jest opluwany przez eurolewizne internet jest zwalniany z podatkow:

newsroom.chip.pl/news_118489.html

i znowu wskazniki ekonomiczne mowia jasno, ktory system lepszy, ale do
lewizny to nie dotrze i nadal bedzoie walczyc z patentami i podnosic podatki.
a skonczy tak jak starszy brat - zsrs.
    • Gość: Beny niepojete, jak krotkowzroczny jest tebe prawdziwy IP: .1.* / 195.127.197.* 22.11.04, 13:05
      > a za oceanem, gdzie cywilizacja nie umiera, ale wrecz przeciwnie - swietnie
      > sie rozwija, w kraju w ktorym wlasnosc prywatna jest swietoscia, w kraju,
      > ktory jest opluwany przez eurolewizne internet jest zwalniany z podatkow:

      Do czasu, do czasu az ktos nie przypomni sobie ze ten caly intenet sklada sie z
      tylu jeszcze nieopatentowanych elementow, ze mozna niezla kase na tym zrobic.

      I wtedy zaplacisz 0,01 centa za kazdy datagram, 0,1 ta bit w polaczeniu tcp, za
      mozliwosc ogladania stron zapisanych w html'u tylko po cencie za 100 znakow itd.
      Moze w tedy wspomnisz sobie ze "eurolinuksiarze" i inni rozsadni, nie cheli
      patentowac czegos, czego patentowanie nie ma nic wspolnego z ochrona cudzej
      wlasnosci, a jedynie metoda na zarobienie kasy.
      • prawdziwy.tebe prawdziwy tebe nie gdyba 22.11.04, 13:17

        > Do czasu, do czasu az ktos nie przypomni sobie ze ten caly intenet sklada sie
        > z tylu jeszcze nieopatentowanych elementow, ze mozna niezla kase na tym
        > zrobic.

        idz beny, biegnij do urzedu patentowego i zastrzez, bo widze, ze pierwszy sobie
        przypomniales, lec, kasa czeka, bedziesz bogaty.
        • Gość: Beny Re: prawdziwy tebe nie gdyba IP: .1.* / 195.127.197.* 22.11.04, 16:03
          Po co? Ja jestem przeciwny patentom. Mnie jest dobrze z open source.
          Ale sadzac po twojej wysublimowanej postawie kapitalisty-tropiciela-lewakow sam
          mozesz tam sie udac.
    • user0001 Re: to doprawdy niepojete... 22.11.04, 16:26
      Niezauważyłeś zapewne, że w Stanach gwałtownie zmalała liczba miejsc pracy w IT.
      To także efekt prawa patentowego promującego korporacje.

      Małym firmom zapewniającym obsługę i serwis oprogramowania (na tym opiera się
      bussines model związany z FOSS) nie opłaca się zatrudniać informatyków
      mieszkających w Indiach lub Rosjii. Małe firmy potrzebują pracowników na
      miejscu, tam gdzie jest ich klient. Ci właśnie pracownicy poprawiają
      oprogramownie i mogą publikować swoje poprawki, nie przeszkadza im, że
      wykorzysta je ktoś w innym stanie. To i tak poza zasięgiem ich firmy.

      Korporacje zatrudniają setki programistów którzy opracowują produkt, opracowanie
      produktu następuje tam gdzie jest tania siła robocza (Indie, Rosja). Do obsługi
      tego oprogramowania powołuje się "call center" które umieszcza się też tam gdzie
      jest tania siła robocza. Za te same pieniądze za które pracuje amerykański
      informatyk, może pracować kilku Hindusów lub Rosjan o zbliżonym wykształceniu.
      Dla korporacji ważny jest tylko zysk, aktualny kurs akcji.

      Amerykańskie prawo patentowe chroni jedynie interesy korporacji, dla małych firm
      stanowi ono barierę wejścia na rynek. Korporacje mają "koszyki" patentów i
      trzymają się w szachu (wy pozwiecie nas, to my pozwiemy was). Małe firmy bez
      takiego zabezpieczenia mogą bardzo szybko skończyć na sali rozpraw.

      Jeśli lewicowością nazywasz dbanie o interesy WŁASNYCH obywateli, to zgadzam się
      z Tobą, Europa jest lewicowa.
      • kell99 Re: to doprawdy niepojete... 22.11.04, 18:14
        Nie jest to prawda. Liczba miejsc w IT rosnie i ten trend moze sie utrzymac.
        'Outsourcing' zaczyna pokazywac swoje ciemne strony, bo okazuje sie, ze firmy z
        2giej strony swiata nie sa az takie kompetentne, leci jakosc, sa problemy z
        kierowaniem projektem, zapewnienem terminow itd. A linuks wcale nie ma sie tak
        zle, bo gdyby mial to RedHat i Novell by juz dawno poszli z torbami.
        Z patentami to taki figiel, ze nie mozna powiedziec, ze OSource jest
        niebezpieczne dzieki patentom, ale pojawia sie masa glosow, ze z microsoftem
        wcale nie jest lepiej (w ich programach moze byc jeszce wiecej, przeciez
        wykrycie kradzionej kopii soundforge tylko pokazalo, ze nikt nie ma do konca
        pojecia co w windows jest, czy mechanizmy 'activex' w msie).
        Roznica miedzy open source i np programami microsoftu jest taka, ze w wielu
        przypadkach latwo pozbyc sie takich rzeczy z kernela (jak to w przypadku SCO
        bylo, kwestionowane fragmenty zostaly usuniete nawet przed tym jak sie okazalo,
        ze novell i ibm mialy odpowiednie prawa) i nikt nie plakal. A jak microsoft
        zaplaci po kilka miliardow kilku firmom, to sytuacja moze byc nieciekawa (redhat
        jak pojdzie z torbami to bedzie kilkanascie innych dystrybucji, takze z europy,
        microsoft jest jeden, jest wielki i kazdy liczy ze zdobedzie troche z ich
        fortuny - to bedzie najwiekszy cel!)
    • gray Re: to doprawdy niepojete... 22.11.04, 20:42
      prawdziwy.tebe napisał:

      > eurolinuksiarze zaciekle walcza z patentami - jednym z najwazniejszych
      > osiagniec cywilizacji: prawem chroniacym cudza wlasnosc

      prawem chroniącym własność programów jest prawo autorskie.

      > - a tymczasem nie
      > maja nic przeciwko podatkom nalozonym na internet godzacych we wszystkich
      > jego uzytkownikow.

      podatki to kwestia gospodarki - zapewne stany mogą sobie pozwolić na takie
      luksusy. poza tym zawsze możesz poprosić swojego deputowanego do parlamentu UE o
      zainteresowanie się kwestią zmiany przepisów albo wyjechać do USA. bon voyage!
Pełna wersja