Gość: wikul
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
02.12.04, 00:40
Internetowy portal www.lycos-europe.com stworzył wygaszacz ekranu, który po
uruchomieniu na komputerze wysyła zapytanie do stron reklamujących swoje
produkty za pomocą spamu.
Firma spodziewa się, że pod wpływem ogromnej liczby sztucznie wygenerowanych
odwołań do serwisów WWW ich serwery zostaną zablokowane. Spamerzy mogą to
również odczuć finansowo - zwiększony transfer danych ze stron spowoduje
wzrost kosztów obsługi ich kont internetowych.
Działanie wygaszacza ekranu firmy Lycos przypomina niedawne ataki hackerów na
serwery firmy Microsoft. Ponieważ systemy filtrujące pocztę nie radzą sobie z
plagą niechcianej korespondencji pora pójść jeden krok dalej. Tym razem idea
ma być jednak użyta w słusznej sprawie. Jak twierdzą przedstawiciele firmy
Lycos, gdyby wygaszacz ściągnęły tysiące Internautów spamerzy mogliby na
własnej skórze odczuć uciążliwość swoich działań.
Strony WWW, które stały się obiektem zemsty firmy Lycos, pochodzą z poczty
przechwyconej przez jej systemy filtrujące. Z reguły jest tak, że są to inne
strony od tych, z których niechciane wiadomości zostały wysłane. Zwykle też
dziennie notują zaledwie kilka tysięcy odwiedzin. Tym boleśniej ich
właściciele i autorzy odczują nagły spadek funkcjonalności swoich serwisów.
Próby pokazały, że ich działanie może ulec spowolnieniu nawet o 85%.
Wygaszacz firmy Lycos bedzie miał swoją oficjalną premierę 1 grudnia 2004. Od
kilku dni jest on jednak dostępny w Szwecji, gdzie ściągnęło go z Internetu
ponad 20.000 osób. Wydaje się, że Internauci są zdeterminowani, by wreszcie
wziąć sprawę we własne ręce.
www.wirtualnemedia.pl/index1.php?act=4&id_artykulu=17948&id_rubryki=0&id_podrubryki=13