Gość: Gothmog
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.12.04, 10:07
Witam!
Chce opowiedziec o zakupie przeze mnie nowego komputera, a dokładniej co
musiałem przeżyć - ku przestrodze innym...
Na poczatek - trzeba podjac decyzje co zakupic, aby to bylo warte wydane
pieniedzy i chodzilo jak nalezy. Najlepiej wybrac wszystko przed pojsciem do
sklepu, aby nie dac wcisnac sprzedawcy situ jakiego aktualnie chca sie pozbyc.
Poniewaz miałem 2 lata zalegosci spedzilem 4 dni w sieci, przegladajac testy,
fora w poszukiwaniu odpowiedniego sprzetu. OK - mam zestaw. Lece do sklepu
podjarany - zamawiam zestaw. I juz pierwsza niespodzianka - za złozenie
komputeraz przez firme w 1 dzien musze zaplacic bagatela 100 zł (!!!). Za
testowanie, czy wszystko jest ok 30 zł... Mysle sobie - chyba kogos pokreciło
i biore same części aby skrecic samemu. OK taxi do domciu (10 zł). Składam
komputer bez problemów - uruchamiam i problemy się zaczynają...
Coś bipczy, kilka restartów wchodzi, zaraz sie zawiesza, nie czytany napęd
FDD. Załamałem się... Po dwóch dniach prób i testów - okazało się ze uszkodzna
jest taśma napędu FDD. Jednak nadal komputer sie wiesza. Zakupiłem sobie
procesor o FSB 400MHz i taką samą pamięć aby ładnie współgrało. Okazało się,
że płyta główna (GIGABYTE VT600 1394 - nie polecam nikomu!) chodzi stabilnie
tylko przy ustawieniu procka na 100MHz a nie na 200 jak powinno być. Zanosze
kompa do serwisu (10 zł taxi). Tam musze zapłacic za sprawdzenie 30 zł bo to
ja składałem kompa wiec ja odpowiadam za ewentualbe uszkodzenia (ciekawe)...
Okazuje sie ze jest uszkodzone płyta główna. Otrzymałem nową, którą sprawdzili
przy mnie. OK do domu (10 zł taxi). Instaluje system i niby wszystko OK - ale
znowu zaczynają się zwisy. Kuputer się sam wyłącza itp. Oczywiscie wszystko
chodzi stabilnie przy FSB 100 MHz. Domyśliłem się, że choc płyta ta ma w
specyfikacji obsługę procków FSB 400 to jednak w rzeczywistości nie ma...
Pojechałem do sklepu juz z samą płytą - dodałem 100 zł na lepszą płytę,
wymieniłem DDR na dual chanel i nareszcie wszystko działa, nie ma zwisów itp.
Jednak gdy komputer postoi z kilka godzin nieuzywany przy starcie zaczyna
krzyczec (skrzeczeć) glosniczek - na szczescie wylacza sie ten efekt po 1
min... Co to jest nie wiem. Nie moge zagrac w oryginalne gry, poniewaz nie
wiedziec czemu po instalacji gra prosi mnie o włozenie poprawnego CD. Efekt
musze crackować oryginały. Inne starsze gry jak FIFA2002 wywala się nie
wiedziec czemu - a na starym kompie (Athlon 1,7) chodziła aż miło. Ogólnie
system Windows chodzi wolniej niż w moim starym komputerze - tez nie wiedziec
czemu. Efekt wydałem w sumie ponad 2800 zł i absolutnie nie jestem zadowolony.
Z checia wróciłbym do starego komputera, ale juz sprzedany. Straciłem w sumie
tydzien czasu zanim udało mi sie postawic nowy komputer jako tako na nogi.
Wszystkim, którzy planują wymianę komputera na nowy radze sie 5 razy przedtem
nad tym zastanowic. Obecnie czuję sie tak jakbym wywalił kase w bloto...