Poszedł mi trybik...

16.04.05, 13:34
W drukarce HP, gdy zanioslam ja do naprawy dowiedzialam sie, ze trzeba ja
oddac do autoryzowanego serwisu HP, bo tylko oni maja czesci, w sumie naprawa
wynioslaby ok 300 zl, jak ja moge kupic drukarke Canona (bo na HP juz sie
nigdy wiecej nie zdecyduje), ktora bedzie o ok 70% tansza w eksploatacji, za
250 zl.
Gdzie tu jest sens? Jak naprawa moze przewyzszac koszty zakupu drukarki?
    • Gość: zdrzala Re: Poszedł mi trybik... IP: *.lisek.pl / 80.53.180.* 16.04.05, 14:04
      jeżeli moge Ci coś poradzić to zakup drukarki np. na allegro canon bjc 2000 za
      śmieszne pieniąde w granicach 30-60 zł ! Druparka jest naprawde świetna bardzo
      dobra i szybka jakość druku, niezawodnośc a co najwaćniejsze koszty explatacji
      tusz czarny 8 zł kolorowy 11 zł (patrz np. komputronik)
      • Gość: dfg Re: Poszedł mi trybik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 14:11
        Twoja drukarka jest warta ok. 800-1000 zł. Została sprzedana poniżej kosztów
        produkcji (tak, jak wszystkie inne), bo producenci zarabiają na materiałach
        eksploatacyjnych, a nie na samych urządzeniach. Kup nową drukarkę i tyle, nie
        ma rady...
      • gixera Re: Poszedł mi trybik... 17.04.05, 10:10
        no, to jest mysl.
    • gray Re: Poszedł mi trybik... 17.04.05, 15:32

      ciekawe jak szybko zaczniesz narzekać na canona :)
      • gixera Re: Poszedł mi trybik... 18.04.05, 09:09
        w sklepie doradzono mi Canona 1500, podobno nie sa awarayjne, tylko czasami
        glowica sie psuje, ale tez raczej rzadko. Nie wiem jak z jakoscia wydruku np.:
        w przypadku zdjec.

        gray napisał:

        >
        > ciekawe jak szybko zaczniesz narzekać na canona :)

        A moge narzekac? Prosze o rade:)
        A moge na
Pełna wersja