truskava
17.07.05, 15:27
Witam,
Szukam przyczyny nagłego, nieoczekiwanego wyłączania się laptopa Toshiba
Satellite SA10-S103.
Laptop wyłącza się w kilka minut po uruchomieniu, niezależnie od tego czy
uruchamia się windows czy wejdzie się do biosu. Na próbę wyciągnięte zostały
HDD, akumulator, bateria podtrzymująca BIOS - ale po uruchomieniu komputera
efekt jest ten sam - nagłe wyłączenie, tak jakby ktoś "uciął" zasilanie.
Laptop został kilkakrotnie rozłożony i dokładnie przeczyszczony spirytusem i
sprężonym powietrzem (wszelkie złącza - procesora, pamięci, wtyczki itp) i nie
dało to zadnego efektu.
3-4 tygodnie wcześniej laptop został na chwilę potraktowany zbyt wysokim
napięciem zasilajacym (18V zamiast 15V - przez ok 2s - zasilacz samochodowy).
Nie dawał się potem uruchomić - wtedy rozebrałem go, odkurzyłem i przemyłem
spirytusem. Znajomy elektronik sprawdził parę układów na płycie i stwierdził,
że wygląda na to, że wszystko jest ok.
Po złożeniu laptop faktycznie uruchomił się i pracował bez problemu - do wczoraj.
Znajomy wysnuł teorię, że to bateria potraktowana zbyt wysokim napięciem
zablokowała cały komputer. Rozmontowanie (w tym odłaczenie baterii) spowodoało
"reset" - prawdopodobnie nic nie uległo uszkodzeniu.
Być może powyższe wydarzenie ma jakiś związek z aktualną awarią, dlatego to
opisałem.
Czy ma ktoś jakiś pomysł, co może byc przyczyną tego zjawiska?
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.