Gość: Ewelina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.10.05, 16:22
RATUNKU !!!
Dzisiaj włączyłam komputer i...NIC :(
Nie działa - mimo, że godzinę wcześniej chodził normalnie - jak zresztą przez
ostatnie 2 lata.
Nie jestem zaawansowaną kobietką w te komputerki i dlatego napiszę jak umię
najlepiej o co chodzi :)
1. Włączam komputer guziczkiem na obudowie - czyli jak zawsze .
2. Pierwsze co mnie zaniepokoiło to brak pipnięcia BIOSu - a zawsze był ten
pipek przy starcie komputera.]
3. Wszystkie diody świecą :
- dioda napędu CD-ROM
- dioda napędu dyskietek ,
- diody kieszeni dysku twardego (obie świecą !)
To niepookojące dla mnie ponieważ zawsze po starcie mrugały tylko diody
kieszeni dysku twardego.
A teraz WSZYSTKIE świecą !
Zdjęłam obudowę (to prosta sprawa nawet dla kobietki ) - przypuszczałam, że
płyta główna nawaliła - ale o dziwo taka zielona dioda na płycie świeci
normalnie .
Chyba jakby była płyta spalona to ta dioda na niej by nie świeciła - mam
rację czy nie z tą diodą ?
I tak to wygląda :(
Włączam i nic się nie dzieje :(
Nie mogę nawet wejść do BIOSu !
Czy to poważna awaria i co przypuszczalnie może być przyczyną ?
Czy to awaria płyty głównej ?
Czy gdyby spalony był procesor to objawy są podobne ?
POMÓŻCIE !!!
Wiem, że powinnam zanieść komputer do serwisu, ale może to jakaś drobnostka.
Komputer nie jest już na gwarancji i dlatego za naprawę musiałabym zapłacić i
zapłacę - ale chciałabym wiedzieć jaka jest przypuszczalna przyczyna awarii :)
W serwisie ZAWSZE powiedzą mi, żeby najdrożej naprawa wyniosła :(
PROSZĘ... pomóżcie biednej kobietce dla której dzień bez internetu to dzień
stracony :(
Ten post piszę z komputera sąsiadów a więc będę zaglądać na forum co jakiś
czas :)
Pozdrawiam i liczę na chociaż kilka słów odpowiedzi ;)
Ewelina.